Witam, po zmianie procesora z z Athlona 2000 XP+ na 2700 XP+ (zakupionego na allegro) mam problem ze stabilną jego pracą.
Kupując go miałem na uwadze zapas "mocy" w razie potrzeby. No ale jaki zapas jak on z trudem pomyka na ustawieniach fabrycznych.
Moja konfiguracja:
Procesor: Athlon XP 2700+ BOX 2166MHz (13x166)
płyta: Gigabyte GA-7N400-L
pamięć: GOODRAM DDR 4x256MB PC400
grafika: NVIDIA GeForce4 Ti 4200 with AGP8X 64MB
dysk: Barracuda 7200.9 250824
Zasilacz: hm... było 300W ale zmieniłem na 350W (na próbe ale bez rezultatu)
procesor chłodzony tym:
Czy ktoś wie ile może pójść na max-a (bo u mnie max pokazuje 2800 [real 2210Mhz] )
po dalszym zwiększeniu wogle są dziwne komedie, zmieniam tylko szynę rzecz jasna.
Czy może ta płyta jest winna temu (wcześniej z Athlona 2000XP+ (1660Mhz) wycisnołem na 2600XP+ (2000Mhz z małym hakiem)
Kupując go miałem na uwadze zapas "mocy" w razie potrzeby. No ale jaki zapas jak on z trudem pomyka na ustawieniach fabrycznych.
Moja konfiguracja:
Procesor: Athlon XP 2700+ BOX 2166MHz (13x166)
płyta: Gigabyte GA-7N400-L
pamięć: GOODRAM DDR 4x256MB PC400
grafika: NVIDIA GeForce4 Ti 4200 with AGP8X 64MB
dysk: Barracuda 7200.9 250824
Zasilacz: hm... było 300W ale zmieniłem na 350W (na próbe ale bez rezultatu)
procesor chłodzony tym:
Czy ktoś wie ile może pójść na max-a (bo u mnie max pokazuje 2800 [real 2210Mhz] )
po dalszym zwiększeniu wogle są dziwne komedie, zmieniam tylko szynę rzecz jasna.
Czy może ta płyta jest winna temu (wcześniej z Athlona 2000XP+ (1660Mhz) wycisnołem na 2600XP+ (2000Mhz z małym hakiem)


