logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jakie elektrody i napięcie do wydajnej elektrolizy wody? 12V, aluminium, ołów

jasek87 09 Wrz 2007 19:19 270931 839
Najlepsze odpowiedzi

Jakie elektrody i jakie napięcie zastosować, żeby elektroliza wody była szybka i wydajna?

Użyj elektrod z nierdzewki/kwasoodpornej stali, najlepiej AISI 316L, a nie aluminium ani ołowiu; elektrody mają być możliwie odporne chemicznie, bo inaczej pokryją się produktami reakcji i spadnie przewodność [#4266843][#4283868][#9057927] Do wody dodaj elektrolit, np. KOH (w wątku padło 15 g na litr albo roztwór ok. 20%), bo samej czystej wody praktycznie się nie elektrolizuje [#4267044][#4283868] Dobrze zbudowany elektrolizer pracuje przy napięciu poniżej 2,0 V na ogniwo, teoretycznie nawet ok. 1,5 V; 12 V na pojedynczej celi nie jest właściwe, bo zamiast wydajności dostaniesz głównie grzanie elektrolitu [#9565643][#9568559] Jeśli chcesz używać 12 V, zrób kilka ogniw połączonych szeregowo, a nie jedną celę na pełne 12 V [#9565643] Ważna jest też duża powierzchnia elektrod i odpowiednia gęstość prądu, bo przy zbyt dużym prądzie rosną straty i temperatura roztworu [#5127503]
Wygenerowane przez model językowy.
  • #721 11090727
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48808
    Pomógł: 3197
    Ocena: 4182
    10 Lip 2012 15:10 guitarrero napisał:
    Nie wytworzyl jeszcze hho o takiej wadze. To poczatki moich experymentow

    No, to może produkujesz wodór kosztem korozji elektrolizera. A możliwe jest również,
    że używasz w elektrolizerze materiału, który rozkłada się z wydzielaniem gazu - takim
    materiałem, powszechnie stosowanym, jest choćby proszek do pieczenia, który dzięki
    wydzielaniu gazu powoduje, że ciasto rośnie, staje się pulchne i lepiej smakuje.
  • #722 11091225
    guitarrero
    Poziom 11  
    Posty: 30
    _jta_ napisał:
    10 Lip 2012 15:10 guitarrero napisał:
    Nie wytworzyl jeszcze hho o takiej wadze. To poczatki moich experymentow

    No, to może produkujesz wodór kosztem korozji elektrolizera. A możliwe jest również,
    że używasz w elektrolizerze materiału, który rozkłada się z wydzielaniem gazu - takim
    materiałem, powszechnie stosowanym, jest choćby proszek do pieczenia, który dzięki
    wydzielaniu gazu powoduje, że ciasto rośnie, staje się pulchne i lepiej smakuje.

    Nie uzywam proszku do pieczenia, to bardzo dawny dodatek do wody.Uzywam KOH. Napewno po jakims czasie elektrody sie utlenia. Nie wiem po jakim czasie. Korzystam z informacji ludzi ktorzy juz to uzywaja i wypowiadaja sie na forach . Jesli ich informacje szczere to blachy ze stali 316L i uzycie KOH jako elektrolitu wytrzymuja dosyc dlugo. Mam tez podreczniki w ktorych ta stal jest uwazana aktualnie jako najlepsza i trwala. Bardzo duzo ludzi na calym swiecie experymentuje z HHO wiec byc moze nastepnym postepem bedzie uzycie nowego materialu lub nowego elektrolitu,lub innego typu elektrolyzera, czas pokaze, narazie uzywam to co jest w tej chwili najlepsze. 316L+KOH+ elektronika. Jak cos nowego wymysla, dowiem sie dosyc szybko.
  • #723 11091788
    kybernetes
    Poziom 39  
    Posty: 5247
    Pomógł: 426
    Ocena: 1483
    guitarrero napisał:
    Najlepsza jest stal nierdzewna 316L. Ja zrobilem z tego elektrolyzer >sucha cela< bardzo wydajny. w przyblizeniu 5l/min HHO przy 20A 12V
    guitarrero napisał:
    Moj ma 21 elektrod o wymiarach 20x18 cm oddzielonych uszczelkami o grubosci 1,5 mm. zasilene sa: +NNNN-NNNN+NNNN-NNNN+.


    Albo to twoje przybliżenie ma bardzo duży margines niepewności albo też zrobiłeś jakiś błąd w pomiarach.

    Masz pięć cel w szeregu przy prądzie 20 A. Więc ładunek użyteczny jaki przepływa przez elektrolizer w ciągu minuty to 5 * 20 A * 60 s = 6000 C (kulombów). 1 mol gazu zajmuje objętość 22,4 dm3. Z prawa Faradaya wynika, że dla wydzielenia 1 mola wodoru ( i jednocześnie pół mola tlenu) potrzeba ładunku 96496 C. Ponieważ jednak wodór występuje w cząsteczkach dwuatomowych (H2), więc w rzeczywistości potrzeba dwa razy większego ładunku dla uzyskania tych 22,4 dm3 wodoru. Jednocześnie uzyskamy połowę tlenu, czyli 11,2 dm3. Reasumując: dla uzyskania 33,6 dm3 HHO potrzebujemy ładunku 2 * 96496 C = 192992 C. Teraz liczymy ile HHO uzyskamy z użytego przez ciebie ładunku 6000 C:
    6000 C / 192992 C = 0,0311
    33,6 dm3 * 0,0311 = 1,045 dm3

    Objętość ta oczywiście odnosi się do warunków Tzw. "normalnych", czyli temperatury 0°C i ciśnienia jednej atmosfery. Polska to kraj w miarę płaski więc ciśnienie sobie zostawimy jakie jest ale założymy, że mierzysz objętość gorącego gazu (tyle prądu szybko zagrzeje elektrolizer do sporej temperatury) o temp. np. 90°C. Z prawa Gay-Lussaca wiemy, że przy stałym ciśnieniu stosunek objętości gazu do jego temperatury wyrażonej w skali Kelwina jest stały, czyli V1/T1 = V2/T2. Po przekształceniu tego wzoru do postaci V2 = (V1 * T2) / T1 znajdujemy jaką objętość zajmuje nasze HHO w temp. 90°C:
    V2 = (1,045 dm3 * 363,15°K) / 273,15°K = 1,389 dm3

    Jak więc widzisz pomiędzy 5 litrami a niecałym 1,4 litra jest spora różnica. Praw fizyki nie zmienisz i więcej gazu HHO z tego prądu i tej konfiguracji elektrolizera nie uzyskasz (uzyskasz zawsze mniej bo warunki nie są idealne).

    Więc pomierz jeszcze raz jaką naprawdę wydajność ma ten Twój elektrolizer.
  • #724 11092017
    jankolo
    Spoczywaj w Pokoju
    Posty: 32197
    Pomógł: 1792
    Ocena: 583
    Oraz opisz, w jaki sposób mierzysz ilość gazu wydzielonego podczas elektrolizy.
  • #725 11092233
    guitarrero
    Poziom 11  
    Posty: 30
    Kybernetes. doceniam Twoje wysilki w obliczeniach. Na nic sie nie przydadza. Wiekszosc wynalazlow powstalo w wyniku experymentow, Moj generator w ogole sie nie nagrzewa, to najnowszy model ktory zostal zaprojektowany nie na bazie obliczen czy" praw fizyki"( co ja nazywam teoriami a nie prawami) ale w wyniku experymentow w wielu krajach, w wielu garazach, i wymieniajac doswiadczenia na wielu forach. Jak widze w Polsce jest to temat bardzo malo znany. W moich danych nie ma bledow. przy 20 amperach daje 5 l/min i koniec. jesli jest jakis blad to nie majacy znaczenia. Jak to zmierzyc? wiec dokladnie tak jak na tym linku. http://www.youtube.com/watch?v=fqKaAiZxcfI&feature=related Moj generator jest dokladnie taki sam a moze nawet lepszy. mam film mojego generatora , na chodzie, jesli Was zainteresuje i regulamin pozwala to moge go pokazac
  • #726 11092312
    jankolo
    Spoczywaj w Pokoju
    Posty: 32197
    Pomógł: 1792
    Ocena: 583
    guitarrero napisał:
    mam film mojego generatora , na chodzie, jesli Was zainteresuje i regulamin pozwala to moge go pokazac

    Regulamin pozwala.
  • #727 11092505
    guitarrero
    Poziom 11  
    Posty: 30
    Wiecej powiem. Zasilajac generator ukladem Lawtona (lawton circuit) >podobno< to sama ilosc gazu mozna otrzymac przy szesciokrotnie mniejszym amperazu. Wiec nie chce konspirowac przeciw "prawom" fizyki/chemi ale te prawa nie przewidzialy takich okolicznosci jak :materialy, odleglosc elektrod, powierzchnia elektrod, metoda zasilania, elektronika , inne okolicznosci. Temat jest w fazie rozwoju. Jest jeszcze sporo praw do skorygowania i do odkrycia

    Teraz sprubuje pokazac filmik ktory nagralem ok dwa miesiace temu. Wyjasnie ze elektrolit jest w polowie elektrolyzera z powodu bledu pompki ktora powinna dopompowac elektrolit, w sumie blad nie jest pompki tylko moj, bo nie zadzialal uklad kontrolujacy poziom ktory zrobilem zle ja. Elektrolit w tym momencie byl o malym stezeniu, dlatego przez uklad plynal mniejszy prad od zamierzonego. Amperaz kontroluje stezeniem elektrolitu dosypujac KOH do osiagniecia troche mniej niz 20A , wiecej nie , bo bezpiecznik ma 25A.
    Obecnie buduje uklad Lawtona zeby sprawdzic czy te 6 razy mniej pradu to prawda, ale tez po to aby kontrolowac prad zasilania bez wzgledu na stezenie elektrolitu.
    Filmik mi sie wydaje ciezko wchodzi sprubuje jeszcze raz.

    Dodano po 28 [minuty]:

    obiecany filmik nie idzie. zatrzymuje sie na 42% . sprubuje jutro
  • #729 11092654
    kybernetes
    Poziom 39  
    Posty: 5247
    Pomógł: 426
    Ocena: 1483
    guitarrero napisał:
    nie chce konspirowac przeciw "prawom" fizyki/chemi ale te prawa nie przewidzialy takich okolicznosci jak :materialy, odleglosc elektrod, powierzchnia elektrod, metoda zasilania, elektronika , inne okolicznosci.


    Te prawa wszystko to doskonale "przewidziały" ponieważ opierają się na zasadach, które są niezależne od tych czynników. To, że podczas elektrolizy, przy przepływie takiego a nie innego prądu w określonym czasie, wydzieli się dokładnie taka a nie inna ilość substancji wynika z samych podstaw budowy materii a konkretnie z wielkości ładunku elektronu, który jest niezmienny i stały. A elektron to jest właśnie to co potrzebuje pojedynczy jon wodorowy pływający sobie w twoim elektrolizerze aby stał się pełnoprawnym wodorem, uniósł się w bąbelkach na powierzchnię i wytworzył twoje HHO. Ponieważ zaś w jednym litrze HHO mieści się, po sprowadzeniu do umownych standardowych warunków, zawsze ta sama liczba cząsteczek wodoru (co również wynika z praw fizyki) toteż do wytworzenia tego litra konieczna jest zawsze ta sama liczba elektronów, czyli ten sam ładunek (bo jak już wyżej powiedzieliśmy - ładunek elektronu jest wartością stałą i niezmienną).

    Uzyskanie podczas elektrolizy, za pomocą określonego ładunku, większej ilości wodoru jak to przewidują prawa fizyki, wymagałoby zmiany ładunku elektronu a konkretnie jego zmniejszenia. I jest to absolutnie niemozliwe. Ładunek elektryczny elektronu jest, obrazowo mówiąc, jednym z tych fundamentów, na których spoczywa wszechświat, gdyby mógł się zmieniać to i wszechświata by nie było, Ciebie by nie było, Twojego elektrolizera by nie było i nikt by sobie tym HHO głowy nie zaprzątał bo też i nikogo by nie było ;)

    Natomiast do eksperymentów z "lawton circuit" zdecydowanie Cię zachęcam, bo każdy, nawet nieudany, eksperyment czegoś uczy a nauka to rzecz bezcenna. Co prawda łatwiej i szybciej uczyć się z podręczników aby nie wyważać dawno otwartych drzwi ale to oczywiście rzecz gustu i każdy ma prawo wybrać dla siebie taki tok i metody nauczania jakie mu najbardziej odpowiadają.
  • #730 11092894
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30168
    Pomógł: 1183
    Ocena: 4287
    guitarrero napisał:
    Wiekszosc wynalazlow powstalo w wyniku experymentow,

    Większość osiemnasto i dziewietnastowiecznych, im bliżej naszych czasów tym więcej wynalazków ma solidną podbudowę teoretyczną. Jak sądzisz czy bombę wodorową "odkryto" eksperymentując z kolejnymi bombkami atomowymi (do uranu dodamy trochę saletry, cukru a może deuteru i zobaczymy czy mocniej łupnie?) czy najpierw przeprowadzono obliczenia.
  • #731 11092968
    Rzuuf
    Poziom 43  
    Posty: 8949
    Pomógł: 1354
    Ocena: 1697
    Eksperymenty warto podejmować tam, gdzie albo jeszcze tego nikt nie wypróbował, albo brak możliwości przewidzenia wyniku na skutek niekompletnego modelu teoretycznego.

    Elektroliza - zwłaszcza wody - jest "przećwiczona" na wszystkie sposoby, a teorie pozwalające na wyliczenie jej wyniku są znane od prawie 180 lat ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawa_elektrolizy_Faradaya ).

    Dla entuzjastów wynalazków przypadkowych proponuję badania nad alternatywną tabliczką mnożenia, w której 2 x 2 = 5.
  • #732 11093033
    kybernetes
    Poziom 39  
    Posty: 5247
    Pomógł: 426
    Ocena: 1483
    Rzuuf napisał:
    Eksperymenty warto podejmować tam, gdzie albo jeszcze tego nikt nie wypróbował, albo brak możliwości przewidzenia wyniku na skutek niekompletnego modelu teoretycznego.


    Eksperyment to najzdrowsza i najbardziej naturalna metoda przyswajania wiedzy, pozwala on lepiej zrozumieć dane zjawisko niż jakikolwiek teoretyczny wykład. To, że współczesna szkoła ich "nie kocha" nie jest spowodowane tym, że eksperymenty mają mniejsza wartość jak teoretyzowanie i "zakuwanie na tabliczkę mnożenia", decydują tu względy finansowe (w tym te szerzej rozumiane jak kadra i bezpieczeństwo).
  • #733 11093087
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30168
    Pomógł: 1183
    Ocena: 4287
    kybernetes napisał:
    Eksperyment to najzdrowsza i najbardziej naturalna metoda przyswajania wiedzy,

    Co innego eksperymenty dydaktyczne a co innego wynalazki i "wynalazki". Często domorośli odkrywcy sądzą że coś wynaleźli albowiem brak im wiedzy aby wykryć błąd w samym eksperymencie lub interpretacji jego wyników.
    Fakt że bardziej wierzą filmikom na youtubie niż nauczycielowi przy tablicy potwierdza wagę eksperymentu w procesie dydaktycznym.
  • #735 11095335
    kybernetes
    Poziom 39  
    Posty: 5247
    Pomógł: 426
    Ocena: 1483
    _jta_ napisał:
    żeby zrozumieć, co się widzi w eksperymencie, trzeba nieco wiedzy "teoretycznej".

    To w przypadku, kiedy eksperyment przygotuje nauczyciel, poprzedzając go wykładem. Natomiast kiedy ktoś sam eksperymentuje to kolejność jest inna: eksperyment (na podstawie gdzieś zasłyszanych informacji) -> obserwacja -> niezrozumienie zaobserwowanych faktów (bo nie wychodzi tak jak pokazują na youtube) -> sięgniecie do książki/innego źródła po wiedzę aby zrozumieć dlaczego nie działa i co można poprawić.

    Jakoś sobie nie wyobrażam aby kartka pełna niezrozumiałych wzorów zachęciła kogokolwiek do dociekania co się za nią kryje i potwierdzania tego w sposób eksperymentalny. Natomiast odwrotna sytuacja nie jest niczym niezwykłym, zwłaszcza kiedy wyniki eksperymentu są niezgodne z oczekiwaniami.
  • #737 11096288
    Rzuuf
    Poziom 43  
    Posty: 8949
    Pomógł: 1354
    Ocena: 1697
    "Aparatura pomiarowa" entuzjastów HHO zaczyna się i kończy na amperomierzu. Słusznie
    jankolo napisał:
    opisz, w jaki sposób mierzysz ilość gazu wydzielonego podczas elektrolizy.

    Na takie pytanie żaden z entuzjastów nie potrafi odpowiedzieć - bo tego nie mierzy!

    To trochę tak, jak z wróbelkiem:
    - co ma wróbelek bardziej?
    - ma bardziej jedną, niż drugą!
  • #738 11096367
    kybernetes
    Poziom 39  
    Posty: 5247
    Pomógł: 426
    Ocena: 1483
    _jta_ napisał:
    Bez wstępnej wiedzy nie wiesz, jak obserwować, patrzysz na coś i tego nie widzisz.
    O wiele więcej zauważysz, jak będziesz wstępnie się orientował, co może się pojawić.


    To chyba trochę zbyt akademickie podejście, nie uwzględniające specyfiki eksperymentowania przez osoby nie posiadające teoretycznych podstaw. Weź pod uwagę, że taki np. kolega Guitarrero nie po to przeprowadza eksperyment aby się czegoś nauczyć, on to robi w konkretnym celu, aby uzyskać konkretny rezultat czyli produkcje HHO i to 5 litrów z 20 amper, bo tak usłyszał na youtube. Jeśli dobrze ten eksperyment przeprowadzi, do czego nie trzeba oszałamiającej wiedzy, to zauważy, że wyniki nie odpowiadają obietnicom. Na początku zapewne pomyśli, ze coś zepsuł, zacznie się miotać i po omacku zmieniać warunki przeprowadzenia tego doświadczenia ale to oczywiście niewiele zmieni. I jeśli będzie miał dość zacięcia to w końcu zada sobie to zasadnicze pytanie - "dlaczego"? I o to właśnie w tym wszystkim chodzi. Żeby "zmusić" do zadania sobie tego pytania. Kto nie pyta tylko powiela schematy albo maca na ślepo to choćby i pięciu nauczycieli nad nim stało do niczego nigdy nie dojdzie. A kto pyta ten szuka odpowiedzi. A kto szuka - znajduje, prędzej czy później.
  • #740 11096581
    zimny8
    Poziom 33  
    Posty: 3654
    Pomógł: 26
    Ocena: 502
    Kybernates- sam wcześniej wyliczyłeś max. ilość hho przy konkretnych parametrach, i to jest zgodne z fizyką/teorią, a dalej:
    kybernetes napisał:
    Uzyskanie podczas elektrolizy, za pomocą określonego ładunku, większej ilości wodoru jak to przewidują prawa fizyki, wymagałoby zmiany ładunku elektronu a konkretnie jego zmniejszenia. I jest to absolutnie niemozliwe. Ładunek elektryczny elektronu jest, obrazowo mówiąc, jednym z tych fundamentów, na których spoczywa wszechświat, gdyby mógł się zmieniać to i wszechświata by nie było, Ciebie by nie było, Twojego elektrolizera by nie było

    Więc w tym konkretnym temacie wydajności elektrolizerów - choćby nie wiadomo jak wiele eksperymentów wykonali to pewnej granicy przy określonych parametrach nie przeskoczą.
    W przypadku elektrolizera guitarrero to na pewno wynik daleki od deklarowanych 5l, więc może lepiej żeby poeksperymentowali w temacie- dokładny pomiar ilości wydzielanego hho.
  • #741 11096633
    kybernetes
    Poziom 39  
    Posty: 5247
    Pomógł: 426
    Ocena: 1483
    _jta_: Tak jak to wyżej wyjaśniłem, eksperyment jest najlepszym i najszybszym czynnikiem skłaniającym do myślenia.

    Zimny6: A w jaki inny sposób zamierzasz wykazać entuzjastom HHO, że nie uzyskają więcej tego wodoru niż za pomocą doswiadczenia? Chcesz im tu zrobić wykład podparty wzorami i odnośnikami do teorii budowy materii i liczysz na pełne zrozumienia uśmiechnięte gęby i komentarz: "ach! wiec to tak się rzeczy mają! teraz już wszystko zrozumieliśmy, że też sami na to nie wpadliśmy, to przecież takie proste!"? ;)
  • #742 11096684
    zimny8
    Poziom 33  
    Posty: 3654
    Pomógł: 26
    Ocena: 502
    Tylko jak oni te doświadczenia wykonują, że im takie cyrki wychodzą, i do jakich wniosków dochodzą, czy o to chodzi w eksperymentach?, przecież one mają coś udowodnić albo czemuś zaprzeczyć.
    To nie są doświadczenia, mają cudowne "gotowce" i się nimi chwalą.
  • #743 11096685
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30168
    Pomógł: 1183
    Ocena: 4287
    kybernetes napisał:
    jta_: Tak jak to wyżej wyjaśniłem, eksperyment jest najlepszym i najszybszym czynnikiem skłaniającym do myślenia

    Jakoś nie spotkałem na forum elektrody wpisu że ktoś po przeprowadzeniu eksperymentu napisał że się pomylił. Może to być naturalnym poczuciem wstydu po odkryciu że np. próbowało wynaleźć się perpetum mobile nawet o tym nie wiedząc. Ale gdyby eksperyment faktycznie skłaniał do myśłenia "powielaczy yutubów" sądzę że przynajmniej jeden sprawiedliwy opisałby jak doszedł do wniosku że nie da się uzyskać tego co zamierzał. Większość neguje krytyczne uwagi kolegów a gdy nie znajduje kontrargumentów zamyka wątek lub uparcie powtarza "przecież na youtubie to działa" Nielicznym zaczyna coś świtać po krytycznych uwagach uczestników forum a nie dlatego że eksperyment wypadł nie tak jak powinien.
  • #744 11096817
    kybernetes
    Poziom 39  
    Posty: 5247
    Pomógł: 426
    Ocena: 1483
    W tej chwili nie potrafię przytoczyć przykładów ale sam pamiętam co najmniej kilkanaście przypadków na samej elektrodzie, gdzie koledzy budowali różne dziwne urządzenia i stwierdzali, że nie działają tak jak "powinny". Poszukaj choćby w wątkach o HHO. Na innych forach w internecie jest tego znacznie więcej. Rzadkość takiej sytuacji nie wynika bynajmniej z tego, że ludzie wstydzą się napisać, że coś im nie wyszło ale głównie z tego, że większość doniesień o tych sprawach w internecie to "powielanie newsów", przepisywanie jeden od drugiego, powoływanie się na wciąż te same filmy na YouTube, kłótnie z innymi użytkownikami i inna "rozrywkowa działalność" bez miligrama własnej pracy. Nieliczni tylko rzeczywiscie biorą w rękę młotek, śrubokręt, wiertarkę i lutownicę aby coś zbudować, z tych nielicznych jeszcze mniej dotrwa do etapu w którym swoją budowę skończą a już tylko garstka zbuduje, skończy, przebada i wyciągnie oczywiste wnioski. Jak więc widzisz problem nie leży w tym, że ludzie robią i głupieją widząc efekty swojej pracy ale głównie w tym, że nie robią nic tylko gadają. Od obserwowania konkretnych efektów własnej pracy do myślenia droga może i jest trudna ale to i tak mały kroczek w porównaniu do lat świetlnych, jakie dzielą gadanie od wyciągania prawidłowych wniosków. Aby teoretyzować potrzebna jest wiedza, która niewielu posiada, natomiast aby obserwować i wyciągać wnioski z obserwacji potrzebne są jedynie oczy, uszy i zdrowy rozsadek, którego ludziom nie brakuje.
  • #745 11097053
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48808
    Pomógł: 3197
    Ocena: 4182
    Jak myślisz, czy guitarrero naprawdę zrobił instalację HHO i zmierzył, ile produkuje? A może tylko zrobił i zmierzył prąd?
    Albo nie zrobił wcale, tylko podał to, co znalazł w sieci. Pewnie nie znalazł opisu, jak się mierzy, ile HHO powstaje... ;)

    Ale żeby obserwować, też są potrzebne umiejętności, które są rzadkie - widziałem wielu, którzy "eksperymentowali",
    a obserwować nie umieli, w rezultacie robili coś na ślepo - dla mnie to nie jest eksperymentowanie, a wygłupianie się.
  • #746 11097388
    jankolo
    Spoczywaj w Pokoju
    Posty: 32197
    Pomógł: 1792
    Ocena: 583
    _jta_ napisał:
    A może tylko zrobił i zmierzył prąd?

    Nie wiemy również, jaki jest dokładny schemat instalacji, w którym miejscu podłaczony jest woltomierz i amperomierz, jakie są modele tych przyrządów. Interesujące byłoby także zobaczenie na oscyloskopie przebiegów w miejscu podłaczenia woltomierza i amperomierza.
  • #747 11097915
    Rzuuf
    Poziom 43  
    Posty: 8949
    Pomógł: 1354
    Ocena: 1697
    jankolo napisał:
    zobaczenie na oscyloskopie przebiegów

    Bez przesady! Elektroliza zachodzi przy prądzie stałym, tam żadnych przebiegów się nie obserwuje (elektrolizer nie zamienia doprowadzonego prądu stałego na żadne przebiegi) - chyba, że chodzi i tą "kreskę" z nałożonymi szumami.
  • #748 11097944
    jankolo
    Spoczywaj w Pokoju
    Posty: 32197
    Pomógł: 1792
    Ocena: 583
    Rzuuf, skąd wiesz, czy guitarrero nie zainstalował sobie jakiegoś super sterownika elektrolizera?
  • #749 11098035
    Rzuuf
    Poziom 43  
    Posty: 8949
    Pomógł: 1354
    Ocena: 1697
    Przebieg obserwowany oscyloskopem na elektrodach elektrolizera zawiera:
    - składową 50 lub 100Hz z niefiltrowanego lub źle filtrowanego zasilacza sieciowego,
    - szum generowany przez fluktuację oporności elektrolizera (zmienna powierzchnia elektrod na skutek odrywania się bąbelków).
    Ewentualny sterownik (PWM?) może zmniejszyć przepływ ładunku i tym samym zmniejszyć (a nie zwiększyć!) ilość produkowanego HHO.

    Oprócz super-sterownika należy również podejrzewać interwencję krasnoludków.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy budowy wydajnego elektrolizera do rozkładu wody na wodór i tlen, zasilanego napięciem 12V, oraz doboru odpowiednich elektrod i elektrolitu. Podkreślono, że czysta woda nie przewodzi prądu efektywnie, dlatego konieczne jest dodanie elektrolitu, np. KOH lub sody oczyszczonej, co znacznie przyspiesza reakcję. Elektrody z aluminium i ołowiu są stosowane, jednak najlepsze efekty daje stal nierdzewna (316L) lub blacha kwasoodporna, a także elektrody miedziane w roztworze CuSO4 dla innych zastosowań. Wskazano, że odległość między elektrodami, temperatura elektrolitu (optymalnie 60-70°C) oraz natężenie prądu (np. 25A przy 12V) mają kluczowe znaczenie dla wydajności. Zwrócono uwagę na konieczność stosowania zaworów zwrotnych i separacji gazów, np. za pomocą separatora międzypłytowego (np. z akumulatora ołowiowego) lub membrany Nafion 117, aby oddzielić wodór od tlenu i zapobiec mieszaniu się gazów wybuchowych.

Wielu uczestników podkreślało, że elektroliza wodoru jest procesem energochłonnym i nieopłacalnym energetycznie jako samodzielne źródło napędu samochodu, ze względu na straty i ograniczoną sprawność silników spalinowych. Dyskutowano o praktycznych aspektach zastosowania HHO jako dodatku do paliwa, co może poprawić spalanie i zmniejszyć zużycie benzyny, jednak wymaga to odpowiedniej konstrukcji i kontroli. Poruszono także kwestie bezpieczeństwa związane z wybuchowością mieszaniny wodoru i tlenu oraz zagrożenia odpaleniem światłem lub iskrą.

Wskazano na różne metody zwiększania wydajności elektrolizy, takie jak stosowanie impulsowego prądu stałego, podgrzewanie elektrolitu, zmniejszanie odległości elektrod, zastosowanie podciśnienia w celi elektrolizera oraz użycie specjalnych materiałów elektrod (np. tytan z powłokami RuO2, TiO2, tantal z molibdenem). Omówiono również alternatywne metody rozkładu wody, np. natryskiwanie pary wodnej na rozżarzony metal, oraz wykorzystanie ciepła silnika spalinowego do poprawy efektywności poprzez silniki Stirlinga lub ogniwa Peltiera.

Wielokrotnie podkreślano, że pomimo licznych eksperymentów i prób, nie udało się osiągnąć dodatniego bilansu energetycznego, a wiele prezentowanych rozwiązań to mity lub niepotwierdzone technologie. Wskazano na konieczność rzetelnych pomiarów i testów na hamowni, aby ocenić rzeczywiste korzyści. W dyskusji pojawiły się także odniesienia do patentów i projektów takich jak Stanley Meyer, Daniel Dingel, BingoFuelReactor oraz do gotowych zestawów dostępnych na rynku amerykańskim.

Podsumowując, efektywna elektroliza wody do produkcji wodoru wymaga odpowiedniego doboru elektrod (stal nierdzewna 316L, tytan, tantal), elektrolitu (KOH, soda oczyszczona), wysokiego natężenia prądu przy napięciu 12V, kontroli temperatury i separacji gazów. Jednak zastosowanie takiego wodoru jako paliwa w samochodzie jest obecnie ograniczone ze względu na niską sprawność energetyczną i problemy techniczne oraz prawne.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA