logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Czy silnik z siłą wyporu i grawitacji może działać bez przerwy?

Narek 1 28 Wrz 2007 23:06 87064 331
Najlepsze odpowiedzi LABEL_AI_GENERATED

Czy całkowicie zanurzony mechanizm wykorzystujący siłę wyporu i grawitację może obracać się bez przerwy i dawać darmową energię?

Nie, taki układ nie będzie działał jako źródło energii ciągłej; w idealnym bilansie praca siły wyporu dokładnie równa się pracy potrzebnej do przestawiania tłoków i cylindrów, a po doliczeniu tarcia oraz oporów szybko się zatrzyma [#4330916][#4414219][#4450243] Klucz jest taki, że tłok na dole trzeba wysuwać pod większym ciśnieniem hydrostatycznym niż na górze, więc energia „zyskana” przy wyporze wraca jako koszt przy powrocie układu do stanu początkowego [#4414986][#4450243] Jak ktoś ujął to wprost: żeby cylinder miał większą siłę wyporu w jednym położeniu niż w drugim, trzeba wcześniej wykonać odpowiednią pracę na zmianę jego położenia; ta praca wychodzi dokładnie taka sama jak zysk z wyporu [#4414219][#4683726] W praktyce wszystkie siły w takim zamkniętym obiegu dążą do obniżenia środka ciężkości całego układu, więc nie da się z tego uzyskać dodatniego bilansu energii [#4450243][#10759369]
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
  • #1 4330089
    Narek 1
    Poziom 17  
    Posty: 357
    Pomógł: 4
    Ocena: 65
    Powiecie "kolejny nawiedzony" znalazł perpetum mobile. Znalazłem, ale w opisach patentowych. Buszując po necie znalazłem taki opis patentowy
    http://www.uprp.gov.pl/wydawnictwa/wyd/bup_00/bup11_00/html/wyn11f.html
    "silnik wykorzystujący siłę wyporu". Może nie jest to perpetum mobile w klasycznej postaci bo cały czas korzysta z siły wyporu i grawitacji ale ciekawi mnie jak w Waszej ocenie: czy zanurzone w wodzie będzie się cały czas kręciło? Wg mnie będzie się kręciło.
  • #2 4330220
    fuutro
    Poziom 43  
    Posty: 9921
    Pomógł: 1450
    Ocena: 837
    Od zanużenia w wodzie będzie mokre. Woda musi przepływać żeby turbina mogłą jakąś prądnice napędzać. W przypadku pozostałych układów perpetum mobile to działają, dopuki ktoś nie powie Ci z czego czerpią energię do działania (lub sam nad tym się nie zastanowisz).
  • #3 4330247
    Narek 1
    Poziom 17  
    Posty: 357
    Pomógł: 4
    Ocena: 65
    No tak, na pierwszy rzut oka rysunek z patentu niebardzo czytelny. Nie jest to turbina przez, którą musi przepływać woda. Gdy wrzucimy ciężarek do wody to opadając może wykonywac pracę. Jeżeli przy dnie ciężarek powiększy objętość i zacznie wypływać to też może wykonać pracę. Podkreślam, nie ja to cudo wymyśliłem tylko się nad tym zastanawiam.
  • #4 4330548
    submariner
    Poziom 32  
    Posty: 2319
    Pomógł: 51
    Ocena: 268
    bardzo interesujace :) najgorsze to , ze nie moge znalezc dlaczego nie powinno dzialac :) , mozna uzyskac potezny moment obrotowy glebokosc nie uwzgledniajac tarcia o scianki cylindrow to praktycznie porownanie gestosci ciezarkow z otaczajaca ciecza - dla wody i olowiu to ok 10 razy czyli odleglosc pomiedzuy kolami 90m a to mozliwosc zainstalowania wielu takich cylinderkow i uzyskanie momentu zdolnego zniszczyc wiekszosc materialow paskow (do ktorego beda zamocowane).
  • #5 4330916
    kazikb1
    Poziom 17  
    Posty: 290
    Pomógł: 15
    Ocena: 34
    To nie jest perpetum mobile i działać nie ma prawa a to dlatego że w dolnym położeniu układ ciężarek- cylinder musi zwiększyć objętość. Tam trzeba włożyć energię aby silnik pokręcił. Ilość energii jaką trzeba włożyć na powiększenie objętości ciężarek-cylinder można obliczyć:
    E=Fs
    E - energia
    F - siła z jaką trzeba przesunąc zanużony w cieczy cylinder-ciężarek. Siła jest zależna od pola powierzchni tłoka i ciśnienia panującego na danej głębokości.
    s - droga przesunięcia tłoka
    Możemy z tego wywnioskować że energia jaką trzeba włożyć w ten układ jest wprost proporcjonalna do objętości o jaką on się powiększa i do wartości ciśnienia panującego na danej głębokości.
    Szczegółowo analizując pracę silnika wyjdzie nam że: tyle samo energii silnik odda co w niego włożymy. Uwzględniając siły oporu - po włożeniu w układ energii silnik stanie i to bardzo szybko.
  • #6 4331111
    submariner
    Poziom 32  
    Posty: 2319
    Pomógł: 51
    Ocena: 268
    ale jakie masz cisninie na dnie czieczy? - przypuscmy , ze wysokosc cieczy (wody) jest 1m
    cisnienie na tej glebokosci 0,01 kg/cm2
    ciezarek olowiowy ok 10gr/cm2-gestosc Pb , wysokosc ciezarka 10cm
    cisnienie wywierane przez ciezarek to 0,1 kG/cm2(a to oznacza ,ze 0,09kg/cm2 nie jest skompensowane i zgniata/rozpreza gaz w cylinderku, ktory o tyle pomniejszy objetosc aby wyrownac cisnienia-prawie 2 razy).
    srednica jest nieistotna , tyle , ze trzeba uwzglednic gaz wypelniajacy cylinder -ograniczy ruch , chyba , ze gaz bedzie mial polaczenie z powierzchnia -jakis wezyk do kazdego cylindra ktory wyeliminuje sprzezanie a pozostanie tylko sama zmiana objetosci-gestosci cylinderkow.

    Ps mnie tez uczono ze PM nie dziala ale chce wiedziec dlaczego w tym przypadku??? :)
  • #7 4331168
    henrykS
    Poziom 20  
    Posty: 432
    Pomógł: 16
    Ocena: 163
    A skąd tam ma sie znależć powietrze do wypełnienia tych cylindrów
    na dole naczynia, jak będą zanurzone w wodzie ? Wytworzy się próżna ?
    Bez sensu.

    Odmianą takiego wynalazku jest łańcuch z przymocowanymi szczelnymi
    pływakami, zanurzonymi jedną stroną łańcucha w wodzie. Wchodzące od
    dołu naczynia puszki (pomijam trudności z uszczelnieniem) podlegają
    po wejściu do wody sile wyporu i wędrują do góry. Dlaczego jest to
    niemożliwe ?
  • #8 4331180
    submariner
    Poziom 32  
    Posty: 2319
    Pomógł: 51
    Ocena: 268
    a gdyby bylo ? tak na polowe cylindra? Raz bedzie zgniatane do 3/4 a potem rozprezane na caly cylinder. Dla prozni to wieksza gestosc ciezarkow np cos ok 20g/cm3(platynowce :) ) albo 2 razy wieksza dugosc... tyle ze skala musi byc 10 razy wieksza- tzn dl ciezarkow rzedy 2m z PB


    "Odmianą takiego wynalazku jest łańcuch z przymocowanymi szczelnymi
    pływakami, zanurzonymi jedną stroną łańcucha w wodzie. Wchodzące od
    dołu naczynia puszki (pomijam trudności z uszczelnieniem) podlegają
    po wejściu do wody sile wyporu i wędrują do góry. Dlaczego jest to
    niemożliwe ?"

    tu nie nastepuje zmiana gestosci puszek a to ona napedza poprzednie PM
    zmiane tej gestosci generuja ciezarki .
  • #9 4331266
    henrykS
    Poziom 20  
    Posty: 432
    Pomógł: 16
    Ocena: 163
    Zaraz, zaraz, jaka zmiana gęstości puszek ? Na czym to niby miałoby
    polegać ? W opisie nic o tym nie ma. Są tylko cylinderki i tłoczki.
    Wydaje mi się, że najważniejsze jest ciśnienie wywierane na tłoczki
    przez wodę. Im głębiej, tym większe. Ciśnienie wody nie pozwoli wysunąć się tloczkom, albo inaczej: po obu stronach maszyny to ściskanie-
    rozprężanie będzie w równowadze. Więc nie ma prawa się kręcić.
    A w moim przykladzie w zamkniętych szczelnie pływakach powietrze
    sie nie zmienia, tyle, że pływaki są wypierane po jednej stronie maszyny,
    w wysokim cylindrze z wodą.


    Dodano po 1 [godziny] 24 [minuty]:

    Po co mamy robić układ ciężarki + cylindry ? Przyczepmy zamiast nich baloniki z powietrzem. To właściwie to samo, co tamto. Też istotna
    jest zmiana objętości i związana z tym sila wyporu. I nie trzeba się martwić o uszczelnienie .
    Wchodzące do wody baloniki będą ściskane, zmniejszą objętość, siła wyporu zmaleje. Te po drugiej stronie stopniowo, w miarę wynurzania się,
    będą powiększały objętość, czyli będą mocniej wypierane przez wodę....
    No i co ? Ma to jakiś sens ?
  • #10 4332772
    submariner
    Poziom 32  
    Posty: 2319
    Pomógł: 51
    Ocena: 268
    tak moga byc baloniki-raczej jakies mieszki byle byly zgniatane ciezarkami , zmiana gestosci - mialem na mysli cylinderek i tloczek bo to one sa czynnikiem unoszacym sie w cieczy , sprowadzilem to do porownywania gestosci gdyz wtedy nie musimy uwzgledniac powierzchni tloczkow...tzn ich wielkosci i za kazdym razem wyliczac cisnienia na tloczek....ktore bedzie sie zmieniac stosownie do zmian srednicy....
    Ta koncepcja jest o tyle genialna , ze zastosowane masy-tloczki musza byc na tyle duze by pokonac cisnienie w zanurzeniu (ale ich powierzznia nie bedzie miala znaczenia ale ich ciezar ew dlugosc chodzi o cisnienie tloka dzialajace na cylinderek , to nie ma nic wspolnego z balonikami zgniatanymi przez ciecz oraz ich zanurzaniem.
  • #11 4332933
    henrykS
    Poziom 20  
    Posty: 432
    Pomógł: 16
    Ocena: 163
    Pozwolilem sobie to "zanurzyć" w wodzie. Autor projektu zaklada, że
    cylinderki po prawej i lewej stronie będą albo całkowicie zamkniete
    tlokami, albo tloki będa wysunięte na cała dlugość. Dlaczego wlasciwie
    nie ma być tak, żeby niektóre były wysunięte z powodu róznic w ciśnieniach
    słupa wody w stanach pośrednich, tzn. nie do końca ? Przecież przy dnie
    zbiornika panuje inne ciśnienie, niż przy powierzchni wody. To się rozłoży
    symetrycznie po obu stronach- prawej i lewej. Można sobie wyobrazić
    takie urządzenie w momencie wkładania do wody. Możliwe, że nastapi
    wtedy jakaś samokorekcja obu stron, coś sie przesunie w górę i w dól,
    ale o ruchu ciągłym nie może być mowy, sila wyporu będzie po obu stronach
    jednakowa.

    Czy silnik z siłą wyporu i grawitacji może działać bez przerwy?
  • #12 4332953
    Rysio4001
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 3021
    Pomógł: 617
    Ocena: 1076
    Cześć. Kazikb1 ma racje. Energia jaką dostarczy nam ten układ zostanie zużyta na zwiększenie objętości elementu znajdującego się na dole. Dojdą jeszcze opory tarcia i inne. Tak więc cały układ nie ma prawa działać. Widziałem kiedyś wiele innych pomysłów które miały wykorzystywać siły wyporności, ale wszystkie miały ten sam problem (gdzieś coś trzeba było przesunąć albo zrównoważyć) i to pochłaniało całą wytworzoną energię przez układ. Rozwiązaniem takim było koło z ramionami na których były umieszczone pływaki. Ramiona tego koła były ruchome przez co z jednej strony zawsze pływak był dalej od osi niż z drugiej. Na pierwszy rzut oka to wyglądało obiecująco ale analizując układ okazało się że te ramiona trzeba przesunąć i zużyć energię równą wytworzonej. Prościej mówiąc żeby pływak mógł wypłynąć oddając energię trzeba było go zanurzyć i dostarczyć mu energii, wobec czego bilans wychodzi na zero a przecież są jeszcze straty związane z tarciem i t.p. Innym rozwiązaniem był pierścień z lekkiego materiału np. styropianu który z jednej strony wchodził przez otwór z uszczelniaczem w dnie do naczynia z wodą, następnie się wynurzał i obracał się drugą stroną po czym ponownie trafiał do naczynia. Też to ładnie wyglądało na rysunku dopóki nie zrobiło się bilansu energii. I znowu siła wyporności była równa sile jaką wywierało ciśnienie cieczy na pierścień w miejscu przejścia przez dno naczynia.
    Tak więc nie wierzcie w takie konstrukcje i nie zadawajcie sobie trudu ich budowy tylko zróbcie bilans energii tylko dokładnie, i będzie wszystko jasne.
    Pozdrawiam.
  • #13 4333169
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49128
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4255
    Mam wrażenie, że opisu zgłoszenia patentowego (bo to raczej jest dopiero zgłoszenie, a nie patent) nie wynika,
    że to ma dawać energię za darmo - można by czegoś takiego używać jako silnika na sprężone powietrze.

    Wiem o ciekawym pojeździe o nazwie "rotoped" - działający na takiej zasadzie, że silnik był połączony ze sprężarką,
    która tłoczyła powietrze do opon podzielonych na segmenty, do odpowiedniego segmentu, tak by uzyskana przez to
    asymetria opony powodowała ruch pojazdu w wymaganym kierunku; odznaczał się znakomitą zwrotnością - mógł bez
    problemów kręcić się w kółko w miejscu, w miarę prostą konstrukcją (bez trapezu kierowniczego, przekładni, itp.),
    i potrafił pokonywać zbocza o sporym nachyleniu, nierówności terenu znacznie lepiej od samochodów terenowych.
    Urządzenie było opisane w Młodym Techniku, chyba w latach 70-tych (i to chyba bliżej początku 70-tych).
  • #14 4333197
    submariner
    Poziom 32  
    Posty: 2319
    Pomógł: 51
    Ocena: 268
    Hm ale nie chodzi o takie ogolne nie bedzie dzialac...
    dlaczego w tym konkretnym przypadku nie bedzie... tak jak to robi henryk s
    co to Henryka to zakladamy ze nie blokuja cylinderkow tloczki i wszystko pracuje prawidlowo i nie zacina sie , tloki-ciezarki maja na tyle duza mase , ze pomimo sily wyporu tez .
  • #15 4333888
    Narek 1
    Poziom 17  
    Posty: 357
    Pomógł: 4
    Ocena: 65
    Jestem autorem tego tamatu i w tej chwili nie mam czasu na długie pisanie ale z tego co przeczytałem to skłaniam sie do punktu widzenia submarinera. Jeszcze pomyśle i napiszę.
  • #16 4412369
    adams987
    Poziom 35  
    Posty: 2180
    Pomógł: 288
    Ocena: 138
    Wiatr wiejący z północy na południe(na mapie z góry na dół) powoduje , że wiatraczek kręci się. Linie pola grawitacyjnego też tak biegną z góry na dół i działają na ten tłok (na ruch tłoka w cylindrze). Jak w temacie "Patent na wolną energie z grawitacji i wyporu" grawitacja jest tu odpowiedzialna za ruch tłoka, więc zamiast mówić o perpetum mobile, może bardziej zwrócicie uwagę na to z jakiej energii ma powstać energia kinetyczna tego układu.
    Każdy cylinder musi być połączony "wężykiem" z powierzchnią aby powietrze zostało zassane na głębokość na której znajduje się ten cylinder , którego właśnie tłok pod wpływem siły ciężkości przesuwa się w cylindrze robiąc miejsce czyli zasysając powietrze z powierzchni. Wtedy objętość układu cylinder tłok wzrasta a zatem siła wyporu również. Ja tak to widzę, że tak ma to działać.
  • #17 4412582
    submariner
    Poziom 32  
    Posty: 2319
    Pomógł: 51
    Ocena: 268
    polaczenie z powierzchnia nie koniecznie jesli bedzie odpowiedni nadmiar masy ciezarkow ale zdecydowanie poprawi to wydajnosc calego sysyemu, powietrze bedzie raz sprezane przy zamurzaniu i rozprezane przy wymurzaniu wiec ruch tloczka nie bedzie zbyt maly . Dlaczego to nie moze dzialac ? :)
  • #18 4413103
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49128
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4255
    Pomijacie ciśnienie wody, które wpycha tłoki do cylindrów, i fakt, że tłok jest niżej, kiedy jego cylinder jedzie do góry...
    Proponuję wyprowadzić wzór na siły i wykonywaną pracę w tym układzie - na pewno wyjdzie, że ten układ nie działa.
  • #19 4413250
    adams987
    Poziom 35  
    Posty: 2180
    Pomógł: 288
    Ocena: 138
    Zamiast połączenia "wężykiem" z powierzchnią , można parami połączyć "wężykiem" cylindry przesunięte względem siebie o 180°, co powoduje przepływ powietrza miedzy nimi , w taki sposób, że jeden tłok w cylindrze (na górze) pod siłą ciężkości wypycha powietrze z swojego cylindra , a drugi (na dole) w tym samym czasie opada i zasysa to powietrze do swojego cylindra.

    "submariner" NIE WIEM czemu nie będzie działać, nie zajmuje sie nurkowaniem :D , więc jak wiesz to wyjaśnij, jestem bardzo ciekaw.

    "_jta_" rozumie, że z ciekawości liczyłeś i wiesz, że nie będzie to działać. Z ciśnieniem wody wywieranym na tłok chodzi o to , że cylinder znajdujący sie na dole jest na pewnej głębokości i tam to ciśnienie jest dużo większe niż na górze gdzie tłok jest ponad wodą? Może mógłbyś przedstawić dlaczego to nie będzie działać, ja nie znam się, a jestem bardzo ciekaw.
  • #20 4414219
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49128
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4255
    To proste: żeby na cylinder jadący do góry działała większa siła wyporu, niż na jadący do dołu, trzeba wypchnąć tłok,
    kiedy cylinder jest na dole - a więc pod większym ciśnieniem wody - i wcisnąć, kiedy jest na górze. W rezultacie jest
    pewna różnica pracy, którą się wykonuje w obu miejscach - akurat taka, jak praca, którą wykonuje siła wyporu.
    To, że jest taka sama, wynika z prawa Archimedesa - czy nawet tak elementarnych praw nie pamiętasz?
  • #21 4414557
    adams987
    Poziom 35  
    Posty: 2180
    Pomógł: 288
    Ocena: 138
    _jta_ napisał:
    To proste: żeby na cylinder jadący do góry działała większa siła wyporu, niż na jadący do dołu, trzeba wypchnąć tłok,
    kiedy cylinder jest na dole - a więc pod większym ciśnieniem wody - i wcisnąć, kiedy jest na górze.

    Dlaczego sądzisz, że trzeba wypchnąć tłok, kiedy cylinder jest na dole. Jego masa tzn tłoka na dole jest mniejsza o ciężar wypartej wody ( zakładając gęstość materiału z jakiego jest tłok na 10g/cm³, i gęstość wody 1 g/cm³) to waży on (ten tłok) 10% mniej niż na powierzchni i bez względu na ciśnienie wody co właśnie wynika z prawa Archimedesa. Natomiast nie wiem co ma wspólnego prawa Archimedesa z ciśnieniem wody. Wracając do tego , że w wodzie na ten tłok zanurzony na dole działa siła ciężkości skierowana w dół i siła wyporu skierowana do góry. Wypadkowa siła wynosi = przyśpieszenie ziemskie*9g na każdy cm³ tłoka skierowana w dół. I z tego wnioskuje, że nie "trzeba wypchnąć tłok, kiedy cylinder jest na dole" , bo on pod wpływem tej wypadkowej siły sam wyjdzie, a powstała przestrzeń nad nim zostanie wypełniona powietrzem z cylindra z nim połączonego , który w tym momencie jest o 180° na górze , a tam znów grawitacja wpycha tłok w cylinder usuwając z przestrzeni cylindra powietrze. Coś nie tak w moim rozumowaniu??? Tylko proszę przynajmniej tak konkretnie jak ja piszę, bo inaczej to nie ma sensu powtarzać , że nie będzie działać o to wynika z czegoś i tyle.
    Zaciekawiło mnie to i chciałbym w miarę możliwości rozwiać wszelkie wątpliwości w prawo lub lewo, ale w sposób rzetelny.
  • #22 4414975
    submariner
    Poziom 32  
    Posty: 2319
    Pomógł: 51
    Ocena: 268
    ita a jak calosc zanurzysz w wodzie? :)
  • #23 4414986
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49128
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4255
    Ciśnienie wody działające na tłok na dole jest większe od ciśnienia działającego na tłok na górze, o ro*g*h,
    gdzie ro = ciężar właściwy wody (lub innej cieczy, w której układ jest zanurzony), g = przyśpieszenie ziemskie,
    h = różnica wysokości. Jeśli pojemność skokowa cylindra wynosi V (V=d*S, gdzie d to skok tłoka, S - przekrój),
    to wykonana praca będzie ro*g*h*V (bo siła to różnica ciśnień * S, mnożąc to przez d uzyskasz pracę). Inaczej:
    V to objętość wody, którą trzeba wypchnąć na wysokość h, kiedy tłok wychodzi z cylindra, wykonując tę pracę.
    Część tej pracy wykona ciężar tłoka, ale o tyle większą pracę trzeba wykonać przy podnoszeniu cylindra.
    W twoim rozumowaniu przegapiłeś istnienie tej różnicy ciśnień i związaną z nią pracę na podnoszenie wody.
  • #24 4415428
    adams987
    Poziom 35  
    Posty: 2180
    Pomógł: 288
    Ocena: 138
    Jedno co do mnie przemawia to to ,że na dole jest ciśnienie wody większe o "ro*g*h". Obróćmy na chwilę ten cylinder na dole o 180° i w ten sposób tłok mamy na górze cylindra. W cylindrze nie ma powietrza , jest on na głębokości 10m tłokiem do góry. By podnieść tłok musimy wtłoczyć powietrze do cylindra pod takim ciśnieniem by pokonać panujące tam ciśnienie na głębokości 10m. Gdy wpompujemy tam tyle powietrza by tłok podniósł sie do połowy a potem zaczniemy w tej pozycji tłokiem do góry wynurzać cylinder to na głębokości 5m gdzie jest o połowę mniejsze ciśnienie tłok sam wyjdzie z cylindra więcej niż do połowy a na jeszcze mniejszej głębokości wyjdzie cały. Czy dobrze rozumuje???
    A co się stanie gdy cylinder jest na głębokości 10m teraz tłokiem w dół, w cylindrze nie ma powietrza , ale "umożliwiamy" dopływ powietrza z powierzchni , ale nie mówię , że je tam pompujemy. Nie wykonywujemy żadnej pracy ( no chyba że otwieram zawór na wężu łączącym zanurzony cylinder na 10m z powierzchnią) . Czy tłok skierowany teraz w dół opadnie(wysunie się z cylindra w dół)???
  • #25 4415477
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49128
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4255
    Ruch tłoka przy zmianie głębokości zanurzenia i stałej ilości powietrza w cylindrze - zgadza się, zakładając,
    że to powietrze jest gazem doskonałym w stałej temperaturze, a ciśnienie atmosferyczne jest równe ciśnieniu
    słupa wody na początkowej głębokości, co w dobrym przybliżeniu jest prawdziwe.
    Ciśnienie działa niezależnie od kierunku - więc jak tłok będzie skierowany w dół, to będzie go pchać do góry
    - zawsze będzie go wpychać do cylindra, na głębokości 10m to będzie 1kG/cm2, to by wystarczyło, żeby
    wepchnąć do cylindra, pchając do góry, stalowy tłok o długości 1.25m (istotna jest waga tego tłoka).
  • #26 4415516
    adams987
    Poziom 35  
    Posty: 2180
    Pomógł: 288
    Ocena: 138
    Waga tłoka to niech będzie jak wcześniej pisałem (10g/cm³) czyli jakiej wielkości tłok będzie w przykładzie to waga = V*10g/cm³.
  • #27 4415542
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49128
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4255
    10g/cm3 to trochę więcej, niż ma stal (około 7.8), ale tu istotny jest stosunek wagi do powierzchni przekroju cylindra
    0 z tego można wyliczyć, jaka musi być długość tłoka w kształcie walca, by opadł pod własnym ciężarem będąc
    zanurzony na głębokości 10m, i z połączeniem wnętrza cylindra z powietrzem na zewnątrz; dla 10g/cm3 to jest 1m.
  • #28 4415556
    adams987
    Poziom 35  
    Posty: 2180
    Pomógł: 288
    Ocena: 138
    To znaczy, że jeśli będzie miał długość 1m (odpowiednią masę) to opadnie na dół i zassie powietrze atmosferyczne???
    A przy jakiej to jest średnicy lub przekroju tego tłoka?
  • #30 4416279
    adams987
    Poziom 35  
    Posty: 2180
    Pomógł: 288
    Ocena: 138
    Rozumie. Dziękuje za wyjaśnienia. To znaczy, że długość tłoka przy której on opadnie w cylindrze jest uzależniona od gęstości materiału z jakiego jest wykonany tłok i dla gęstości 10g/cm³ to 1m ?

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
Dyskusja dotyczy możliwości działania silnika wykorzystującego siłę wyporu i grawitacji w sposób ciągły, nawiązując do opisu patentowego silnika opartego na zasadzie zmiany objętości i masy tłoków zanurzonych w wodzie. Uczestnicy analizują, czy taki układ może funkcjonować jako perpetuum mobile lub generować użyteczną energię bez zewnętrznego zasilania. Kluczowe zagadnienia obejmują wpływ ciśnienia hydrostatycznego na tłoki i cylindry, konieczność dostarczenia energii do powiększania objętości tłoków na dnie zbiornika, bilans energetyczny układu oraz rolę siły wyporu i ciężaru tłoków w generowaniu momentu obrotowego. Wskazano, że energia potrzebna do przesunięcia tłoków pod wysokim ciśnieniem jest równa energii uzyskanej z siły wyporu, co zgodnie z prawem Archimedesa i zasadą zachowania energii uniemożliwia ciągłą pracę silnika bez strat. Dyskutowano także o różnych konfiguracjach układu, takich jak łańcuch z pływakami, koło z cylindrami, połączenia wężykowe z powierzchnią wody oraz o wpływie zmiany środka ciężkości i rozkładu masy na ruch obrotowy. Poruszono kwestie sprężania powietrza, strat energii związanych z tarciem i sprężaniem, a także próby wykorzystania detonacji wodoru i tlenu do generowania siły wyporu. Wiele wypowiedzi podkreśla konieczność wykonania szczegółowych obliczeń i eksperymentów, jednak dominują opinie, że układ nie może działać jako źródło energii bez zewnętrznego dopływu energii, a proponowane rozwiązania nie przełamują fundamentalnych praw fizyki. W dyskusji pojawiły się także przykłady innych urządzeń i patentów oraz odniesienia do praw fizyki, takich jak prawo Archimedesa, ciśnienie hydrostatyczne i zasada zachowania energii.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA