Witam wszystkich,z zwiazku zblizajaca sie zima postanowilem sprawdzic w swoim aucie (ktore mam 2 miesiac) swiece zarowe zeby uniknac problemow z rozruchem silnika gdy temperatury otoczenia spadna ponizej zera stopni celcjusza.Po wlaczeniu zaplonu lampka kontrolna swiec zarowych zapala sie za kazdym razem na doslownie ulamek sekundy jest tak za kazdym razem gdy silnik zimny po nocy czy rozgrzany przy 90 stopniach.Po sprawdzeniu miernikiem swiec zarowych 3 swiece okazaly sie uszkodzone(trzeba kupic nowe),ale nie w tym tkwi problem zastanawiam sie dlaczego po zalaczeniu zaplonu nie jest podawane zasilanie swiec zarowych?Tak jak pisalem wczesniej czy silnik zimny czy goracy.Dopiero w momecie krecenia rozrusznikiem jest podawane zasilanie swiec zarowych ktore pozostaje za kazdym razem na czas 2 minuty i 30 sek.Po uplywie tego czasu zasilanie jest odlanczane.Wiec to bylo chyba przyczyna spalenia sie swiec zarowych.nik jest juz uruchomiony a nie minelo jeszcze 2minuty i 30 sek nadal jest zasilanie swiec,czy silnik jest zimny czy goracy ta procedura pojawia sie za kazdym jego uruchomieniem.Teraz juz wiem dlaczego mi delikatnie mrugaly swiatla mijania zaraz po uruchomieniu silnika wlasnie po tych 2 minutach i 30 sek problem ze swiatlami znikal.Niech ktos mi pomoze co moze prowadzic do takich objaw zasilania swiec?Dlaczego nie ma zasilania w momwcie wlaczenia zaplonu?Dlaczego zasilanie pojawia sie dopiero gdy jest uruchomiony rozrusznik i silnik?Dlaczego zasilanie swiec jest zawsze przez 2 minuty i 30 sekund po uruchomieniu silnika?(Tak jak pisalem wczesniej nie ma roznicy czy silnik zimny czy goracy.Pozdrawiam i prosze o pomoc w zlikwidowaniu usterki.