Witam wszystkich!!!
Od kilku dni próbuje uruchomić moje autko ale bezskutecznie. Problem jest z opaleniem silnika, tzn nie ma napięcia ani na wtrysku ani na modułach. Jest immobilizer ale według mnie działa prawidłowo tzn w momencie przekręcenia kluczyka lampka code gaśnie. Problem pojawił się w trasie. Jadąc po prostu zaświeciły się wszystkie lampki i samochód zgasł. Po odczekaniu jakiejś pół godziny odpalił ale dopiero za 7-8 razem. W samochodzie niedawno został wymieniony na nowy czujnik położenia wału więc tą usterkę wykluczam. Dodam jeszcze że w momencie kiedy samochód zgasł w trakcie jazdy za którymś razem udało mi się go odpalić z biegu, wcisnąłem sprzęgło wrzuciłem niższy bieg i odpalił. I to była jedyna możliwość jego odpalenia. Z samochodu został usunięty także alarm Skorpion 2000A i czujnik wstrząsowy, ale one były wpięte w układ nie rozcinając kabli, więc myślę, że to nie ta przyczyna. Proszę o pomoc!!!!!
Od kilku dni próbuje uruchomić moje autko ale bezskutecznie. Problem jest z opaleniem silnika, tzn nie ma napięcia ani na wtrysku ani na modułach. Jest immobilizer ale według mnie działa prawidłowo tzn w momencie przekręcenia kluczyka lampka code gaśnie. Problem pojawił się w trasie. Jadąc po prostu zaświeciły się wszystkie lampki i samochód zgasł. Po odczekaniu jakiejś pół godziny odpalił ale dopiero za 7-8 razem. W samochodzie niedawno został wymieniony na nowy czujnik położenia wału więc tą usterkę wykluczam. Dodam jeszcze że w momencie kiedy samochód zgasł w trakcie jazdy za którymś razem udało mi się go odpalić z biegu, wcisnąłem sprzęgło wrzuciłem niższy bieg i odpalił. I to była jedyna możliwość jego odpalenia. Z samochodu został usunięty także alarm Skorpion 2000A i czujnik wstrząsowy, ale one były wpięte w układ nie rozcinając kabli, więc myślę, że to nie ta przyczyna. Proszę o pomoc!!!!!