Sprawdź co jest u Ciebie jest zakreślone: ...w zakresie obsługi, konserwacji, remontów, montażu, dozoru....
Grupa I - jakie punkty (od 1 do 10)
I masz odpowiedź.
Czyli montaż i zapewne pkt 2
Z miejsca BAN za lenistwo(16 punkt regulaminu). Elektroda jest pełna tego typu tematów! SZUKAJ: https://www.elektroda.pl/rtvforum/search.php Nawet w tym dziale, na pierwszej stronie leży jeden temat...
Aby montować instalacje wystarczy mieć E1 z zakresem "montaż" i punktem "2".
Najprostsze do zdania. Ale nie pozwala na żadną samodzielność w branży! Z takim papierem jesteś zwykłym robolem(skręcasz przewody w gniazdkach), o niczym sam nie decydujesz, musisz mieć nad sobą kogoś z "D" i znajomościami.
Aby mieć odpowiednią wiedzę z zakresu elektrotechniki(wykonywać prace bezpiecznie dla użytkowników i siebie samego) nie wystarczy "zrobić kurs". Trzeba mieć wykształcenie techniczne i jakąś praktykę. Przynajmniej technikum, a obowiązkowo studia jeśli chcesz zajść znacznie wyżej niż "E1"(i mieć własną, poważną firmę, a nie być tylko cieciem z ogłoszenia w gazecie, i być pokazywanym w programie "Usterka" na TVN).
Szanowny kolego to czy ktoś jest z wykształcenia technikiem wcale nie robi z niego wielkiego fachowca nie zawsze liczy się tylko to co masz w głowie czasem przydaje się to co ma się w rękach (np zdolności manualne) sam jestem po ogólniaku i prowadzę jednoosobową firmę budowlaną w ogólniaku mnie nie uczyli jak się szpachluje muruje etc..
Jako że chcę poszerzyć zakres robót o wykonywanie instalacji elektrycznych potrzebuję do tego papier i trochę wiedzy. niejednokrotnie już przenosiłem gniazdka wykuwałem i wkuwałem z powrotem bo elektryk nie umiał obsadzić puszki na jednym poziome więc wolę zrobić to sam żeby nie wku.... na poprzednika ale na to potrzebuję papierek chodzi o wykonywanie instalacji od podstaw czyli :
przychodzi klient i mówi gniazdo tu wyłącznik tam rozdzielnia w garażu a ja to robię
Panie Kolego...
No to widać, że nie masz pojęcia o instalacjach.
To nie jest kwestia "gniazdko tu, wyłącznik tam", jeśli chcesz być w 100% w zgodzie w prawem.
Trzeba dobrać przekroje przewodów(w zależności od obciążenia, sposobu ułożenia i długości), a także zabezpieczyć obwód(tak, aby zabezpieczenie spełniało np. warunek samoczynnego wyłączenia, itp).
Poczytajcie sobie wszyscy forum zawodowych elektryków: http://ise.pl/forum/ - dalsze naiwne pytania zadawajcie tam(i nie dziwcie się, że w ciągu 48 godzin będą BAN-y z usunięciem konta).
Samo "E1" pozwala Ci zmontować taką instalację, ale Ty nie masz prawa decydować o niczym!
Ktoś musi tę instalację Zaprojektować(nie byle kto, tylko ktoś po studiach na kierunku Elektrotechnika i z uprawnieniami budowlanymi o specjalności elektrycznej).
Ktoś po wykonaniu musi tę instalację pomierzyć("E" z zakresem kontrolno-pomiarowym, którego osobie z ulicy SEP-y raczej nie chcą wydawać) oraz zatwierdzić(osoba z "D" - tego już na pewno byle kto nie związany z branżą energetyczną nie dostaje).
Podsumowanie: legalnie jako szarak bez wykształcenia elektrycznego i bez praktyki w firmach z branży nie masz szans(bo taki ktoś może mieć tylko "E1" bez pomiarów, które nic nie znaczy - dostają to piekarze, murarze, pięlegniarki, bo ich przełożeni wymyślili, że tak trzeba).
...Nielegalnie możesz robić Wszystko("projektować", montować, pomierzyć instalacje), ale odebranie takiej roboty przez energetykę będzie wymagało kombinowania(musisz mieć znajomości, dawać łapówki). Biurokracja to jedno, a bezpieczeństwo drugie(odpowiadasz za mienie i życie ludzi).
Ale można się dogadać z jakąś firmą montażową i robić wspólnie w relacji wykonawca/podwykonawca. Teraz to co większa inwestycja to tak wszyscy robią. Mało jest firm robiących wszystko.
jestem po ogólniaku (...)
chcę poszerzyć zakres robót o wykonywanie instalacji elektrycznych potrzebuję do tego papier i trochę wiedzy. nie jedno krotnie już przenosiłem gniazdka wykuwałem i wkuwałem z powrotem
Domniemywam, że również niejednokrotnie zakładałeś jakieś plastry czy bandaże.
W takim razie masz podobne kwalifikacje, by stać się lekarzem. Co żeś się uparł na tego elektryka.
Dobrze by było, abyś czym prędzej zrozumiał, że w obydwu zawodach, zbyt często idzie o to samo – LUDZKIE ŻYCIE
Na wielu forach tematycznych, nierzadko spotykamy się z pytaniami od początkujących, lub dopiero zamierzających podjąć pracę w zawodzie elektryka.
Tam, gdzie najpierw pojawiają się pytania o literaturę techniczną, linki do informacji w necie, kursy przygotowawcze itp. – wtedy warto udzielać odpowiedzi, bo mamy do czynienia z ludźmi ambitnymi i odpowiedzialnymi.
W innym razie, jedynym rozsądnym posunięciem pozostają rady, jak choćby ta kolegi BJJ.
Witam,
Zaraz po szkole wydawało mi się że już wiem wszystko na temat elektryki i 'nie ma mocnych zrobię każdą robotę' -przede wszystkim zadziałanie urządzenia! -myliłem się.
Mam już 18-letnie doświadczenie w zawodzie i do wykonania projektów konsultuje je z zaufanym kolegą po fachu, teraz priorytetem jest bezpieczeństwo użytkownika! -konsultacje wykluczają pomyłki.
Więc kolego kubasiński11 jeżeli chcesz wykonywać fachowo instalacje to długa droga przed Tobą. Doba rada: znajdź zaufanego doradcę elektryka (pomiarowca), który sprawdzi Twoją pracę.
Powodzenia
Witam
Może sie nie jasno wyraziłem o co mi chodzi
Rada dla panów elektryków ważcie słowa i nie jedźcie od razu tak ostro tu nie chodzi o to żebym ja siedział w biurze nad kartką papieru i liczył zabezpieczenia bo w cale mi o to nie chodzi ja nie jestem teoretykiem który ma to wszystko liczyć projektować i nie wiadomo co jeszcze tam robić mam to w duuuuuuuużym poważaniu niech robią to elektrycy ci prawdziwi mi chodzi o stronę praktyczną krew mnie zalewa jak mi elektryk nie umie puszek obsadzić tak jak się należy albo przewody sterczą na ścianie i trzeba je grubo tynkować. Wielu z was elektryków ma w du.... to co ja uważam za istotne chodzi o to żebym ja mógł sam porozciągać kable po mieszkaniu czy też domu połączyć tablicę i nie mieć problemów z zakładem elektrycznym i móc spokojne wystawić rachunek na to
Drogi kolego Tobie wydaje się że ułożenie przewodu na ścianie czy
osadzenie puszek to już wszystko.Dla Ciebie proponuję Rób to co
Robisz byle dobrze a roboty elektryczne niech robią elektrycy z prawdziwego
zdarzenia .Bo do tego trzeba mieć i wiedzę i dużo doświadczenia a Tobie
wydaje się że potrafisz wiele będzie dla Ciebie lepiej i bezpieczniej gdy
to zrobią inni.
Koledzy fachowcy, sam zdobyłem ostatnio E1, bułka z masłem, jestem po ogólniaku. Zgadza się że to nic wielkiego.
Ale...
Rugacie kogos bezpodstawnie za to ze chce wykonywac prace montazowe do których ludzie z papierami czasem i to niekoniecznie rzadko sie nie przykładają, kable z nadciętą izolacją, niezabezpieczenie przed wilgocią...inne niedociągnięcia.
Ktoś komu zależy na dobrze wykonanej pracy może zrobić to lepiej, zwłaszcza że to naprawdę nic skomplikowanego położyć instalację w budynku jednorodzinnym.
I tak wszystko jest z technicznego punktu widzenia kwestią odbioru i pomiarów, nie mam racji?
Nawet członkowie SEP mają zastrzeżenia co do surowości niektórych przepisów, więc dyskusja jest chyba celowa?
Chyba chodzi tylko o pieniądze branży, wiadomo.
Panowie!Odrobina szacunku dla młodego człowieka.Dajcie mu szansę.Mnie dano taką szansę 22 lata temu.Teraz mam zielony kartonik podkreślone wszystkie punkty do 50kV uprawnienia samodzielnych projektów i dozorów UE zdobyte w U.K a i tak do końca nie jestem pewien bezpieczeństwa odbiorców energii.Konsument sam sobie stwarza zagrożenie idąc na skróty ale chyba tylko w krajach postkomunistycznych.W tym z przykrością stwierdzam w Polsce również i to w stopniu znacznym.Dobra rada -bo chyba od tego tu jesteśmy Panowie-młody kolego popracuj kilka lat ze starym elektrykiem dobrze znającym swój fach a na pewno nie zginiesz.
Pozdrawiam
W koncu ktos cos madrego napisal.
Chlopak chce gniazdko przesunac w inne miejsce lub zrobic 2 a wy afere z tego robicie. Przepisy w naszym kraju sa poje..ne. W Polsce zabrania sie myslec. Mozna tylko slepo wykonywac nie wazne czy sluszne polecenia czy prace.
Ktos kto zna prawo oma poradzi sobie z tym i na dodatek lepiej niz niejeden stary elektryk ktory robi "fuszerke".
A do kolegi BJJ . Pewnie ze chodzi o kase. O ta ktora mogli by stracic ci co sie tym zajmuja a takze ta ze szkolen i egzaminow SEP gdzie niczego nie ucza jak tylko ile nalezy wypic wodki z egzaminatorem. Tak, tak komuno wroc, razem z cechem rzemiosl roznych, egzaminami itp.
Najwyraźniej niektórych kolegów trochę poniosło.
Nikt nikomu nie odbiera szansy zostania elektrykiem.
Jak widzę, modne są dzisiaj dwa sposoby rozpoczynania kariery:
1. od zdobywania wiedzy technicznej i odpowiedniej praktyki
2. od zdobywania „papierów”, drogą jakichś niecnych machlojek
Dla tych pierwszych wyrażam ogromny szacunek i zawsze służę swoją pomocą, o drugich nawet nie wspomnę........
Koledzy.Najwyrażniej niektóym z Was nie chce sie dokładnie czytać kto co napisał.Ja nie pisałem o odbieraniu szansy po prostu w kulturalny sposób chciałem zwrócić uwagę o tym że zbyt mało kultury panuje w tym temacie.Weżmy np:(jakieś chamskie wycieranie sobie tyłka dokumentami,albo że chodzi o kasę nie jestem pewien do końca czy chodzi o tą kasę.Nie chcę się przekrzykiwać kto jakie ma uprawnienia chodzi mi o zadawane tutaj na forum pytania a uważam że jeśli respondent używa słów i wypowiedzi powinny one skupiać się na pomocy a nie że uczymy pić wódkę na egzaminach i niesolidnie wykonywać powierzone obowiązki elektroinstalatorów.Nasza praca jest w takim samym stopniu niebezpieczna i odpowiedzialna co praca choćby lekarza czy policjanta i górnika.Jeżeli uraziłem kogkolwiek na forum to Serdecznie przepraszam ale krew mnie zalewa jak czytam niektóre wypowiedzi ale wybaczcie nie ma w niektórych odpowiedzi tylko jakieś żale nie wiem do kogo skoncentrujmy się na pomocy ludziom zadającym pytania.Pozdrawiam
kubasinski11 Piszesz Waść o eletrykach,po których musisz poprawiać gniazdka.
Otóż i oni wiele mogą napisać o murarzach tynkarzach oraz o fachowcach''3w1''.Wiele razy spotakałem się z ''fachowym'' wykonaniem usługi przez "3w1'' a to gniazdka umieszczone tam,gdzie chciał inwestor z lekceważeniem elementarnych zasad bezpieczeństwa,a to podłączenie niewłaściwe przewodów w puszkach(wsutek czego różnicówka wyzwala)a to wentylator pracuje połową mocy i trzeba skuwać płytki,które nowobogacki za niezłą kasę sprowadził itd itp.To wszystko dlatego,że komus kto układa płytki.robi tynki wydawało sie,że elektryka to połączenie dwóch kabelków i jest prostsza niż kawałek sznurka w kieszeni.W zupełności popieram kolegów.którzy piszą o zdobyciu wiedzy i to nie na kursach,zresztą elektryk caly czas się musi doszkalać(robi to sam,mimo,że ma papierek)ponieważ postęp w tej dziedzinie jest duży.Jest takie przysłowie:umiesz wszystko,to znaczy nie umiesz nic.
Cześć
Ciesze że dyskusja się ożywiła
mam pare zdań do każdego który się wypowiedział
do kolegi
Elmont Ułożenie przewodów i odsadzenie puszek w ścianie to nie jest cała robota elektryka na budowie i z tym się zgadzam podałem ten przykład jako bardzo nagminny
Kazor Dzięki za poparcie i podanie kolejnego przykładu "fachowej" roboty
amd
"Chlopak chce gniazdko przesunac w inne miejsce lub zrobic 2 a wy afere z tego robicie"
Nno bo przeciesz chcę elektrykom odebrać chleb nie nie chcę ale ciekawe czy ci wspaniali monterzy instalacji elektrycznej chcieli by mieć pomalowane ściany jak są puszki poobsadzane
jarecki 86
Wybieram sposób pierwszy układania płytek nie nauczyłem się z książki tylko pracując z glazurnikiem a jeśli chodzi o dokument to jest mi on potrzebny żebym mógł spokojnie wystawić rachunek na to co zrobiłem bo jak przyjdzie PIP, US lub jakie inne nieszczęście to popłynę
Topolski Mirosław
Zgadzam sie ze nie wszyscy budowlańcy są solidni i nie walą kiszek bo tak nie jest i nigdy nie będzie
Moje zdanie jest takie że na kursach czy w szkole dostaje się trochę czasem więcej wiedzy teoretycznej a reszty trzeba się samemu dowiedzieć dopytać trening czyni mistrza
Zarejestruj konto, Zaloguj się i bądź aktywny na forum, a wtedy reklamy nie będą się pojawiać. Otrzymaj punkty za rejestrację oraz odpowiedzi.
✨ Do wykonywania instalacji elektrycznych w domach wymagane są uprawnienia SEP grupa E1 z zakresem "montaż" i punktem 2, które pozwalają na montaż instalacji, ale nie dają prawa do samodzielnego projektowania czy dozorowania. Uprawnienia te umożliwiają wykonywanie prac praktycznych, takich jak układanie przewodów, osadzanie puszek czy łączenie tablic rozdzielczych, jednak decyzje projektowe i odbiory muszą być realizowane przez osoby z wyższymi kwalifikacjami, np. z uprawnieniami D oraz wykształceniem technicznym (technikum, studia elektrotechniczne). Koszt kursów SEP jest zróżnicowany, ale zdobycie uprawnień E1 jest stosunkowo proste. W dyskusji podkreślono, że bezpieczeństwo użytkowników wymaga odpowiedniej wiedzy i praktyki, a prace elektryczne powinny być wykonywane z zachowaniem norm i przepisów prawa budowlanego oraz zasad BHP. Wskazano także na konieczność współpracy z doświadczonymi elektrykami i pomiarowcami, którzy dokonują odbiorów i pomiarów instalacji. Poruszono również kwestie formalne, takie jak ważność świadectw kwalifikacyjnych oraz odpowiedzialność prawna wykonawcy. Dyskusja uwzględniała także praktyczne aspekty pracy instalatora, jak estetyka wykonania i poprawność techniczna, a także krytykę nadmiernej biurokracji i kosztów związanych z uprawnieniami. Wygenerowane przez model językowy.