posiadam taki głośniczek jak w temacie....z tego co tam jest wypisane na magnesie to jest to głośnik 60 W * ohm...i tyle wiem.....problem w tym że znaazłęm je na strychu(pewnie ktoś z moich przodków z nich korzystał)....membrany są podziurawione i zawieszenia dolne zapadnięte....po podłączeniu pod wzmacniacz stereo tosca(pod którym zawsze chodziły podobno)wydają z siebie ciuchutki dźwięk a przy basie nie wyrabiają...myśle że sa nadpalone...teraz pytanie co z tym zrobić?oddać do naprawy?jest to wogóle opłacalne?