rynio_di napisał: Zapewne ilu odpowiadających tyle opinii. Ja osobiście spawając migomatem nigdy nie odłączam akumulatora, mimo że migomat jest na 230V, a co niektórzy blacharze twierdzą ,że przy zasilaniu 230V powinno się odłączyć akumulator a przy zasilaniu 380V już nie. Ja nie widzę też zagrożenia dla elektroniki jaki może spowodować migomat masa najbliżej miejsca spawania i.... poszło.
Witam
Dziękuje wszystkim za odpowiedź na moje pytanie.
Nie bardzo rozumie tej zacytowanej wypowiedzi.
Dodano po 12 [minuty]: romoo napisał: Problem jest tego typu że spawając 2 elementy zakłąda się 1 masę a dotykając drugiego niezawsze jest on bezpośrednio połączony ( okolice spoiny) z tym zaciskiem masowym i tu prąd może zamknąć się poprzez najdłuższą drogę i kable masowe i AKUMULATOR pojazdu powodując spadki napięć o różnej polaryzacji zależnej od szczęścia spawacza. Co powoduje ....
W przypadku tej wypowiedzi [ z którą, się jak najbardziej zgadzam] należałoby zajarzać łuk na elemencie, na którym podpięta jest masa.
pozdrawiam