logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jak zbudować prosty analizator widma światła z pryzmatem i skanerem?

andrzejlisek 28 Lut 2008 00:42 4709 0
REKLAMA
  • #1 4853706
    andrzejlisek
    Poziom 32  
    Posty: 3637
    Pomógł: 82
    Ocena: 707
    Chodzi mi o urządzenie, które pozwala wyznaczyć charakterystykę widmową dowolnej lampy.

    Mam takie 2 pomysły, które teoretycznie powinny działać.

    Sposób 1 - mniej dokładny, łatwiejsze wykonanie, większe gabaryty:
    Potrzebne będą:
    - Skaner płaski
    - Dowolny komputer
    - Duży szklany pryzmat
    - 2 sztuki płytki z bardzo wąską szczeliną

    Ze skanera należy wyrzucić lampę do oświetlania skanowanych dokumentów, żeby nie fałszowała pomiaru. Dobrze jest też usunąć szybę skanera.

    Montujemy pryzmat, a przed nim dwie szczeliny jedna za drugą (odległość minimum 5 cm miedzy nimi) w taki sposób, żeby widmo światła (rozczepione przez pryzmat) rzucało się w poprzek skanera. Całość należy obudować światłoszczelną, pomalowaną na czarno obudową.

    Aby wykonać badanie należy: Ustawić urządzenie przed badanym źródłem światła dokładnie tak, aby światło wpadało przez obie szczeliny do wnętrza. Następnie puszczamy skanowanie w najwyższej rozdzielczości tego fragmentu, na który pada widmo światła, koniecznie w głębi 48-bitowej, bez korygowania koloru. Następnie w programie graficznym rozciągamy poziomy na cały zakres poziomów. W tym momencie otrzymaliśmy obraz widma, ale zapewne będzie dużo szumu. Potem można napisać program, który wykonuje operacje:
    - Zakłada, że widmo jest prezentowane poziomo
    - Zmniejsza wysokość rysunku do 1 piksela, gdzie jego wartości RGB są średnią arytmetyczną wartości pikseli w całej kolumnie, najlepiej przy odrzuceniu kilku skrajnych wartości.
    - Konwertuje obraz na odcienie szarości
    - Rysuje wykres zależności jasności piksela od położenia go w poziomie.
    - Otrzymany wykres będzie charakterystyką widmową światła badanej lampy



    Sposób 2 - bardziej dokładny, trudniejsze wykonanie, mniejsze gabaryty:
    Potrzebne będą:
    - Dowolny komputer z kartą dźwiękową lub dowolny rejestrator przebiegu napięcia, może to być też dyktafon z wejściem liniowym.
    - Duży szklany pryzmat
    - 4 sztuki płytki z bardzo wąską szczeliną
    - Fotoogniwo selenowe o bardzo dużej czułości
    - Silnik elektryczny wolnoobrotowy
    - Dioda LED dowolnego koloru

    Montujemy prowadnicę taką o długości ok. 3-6 cm tak, żeby posiadała wózek napędzany silnikiem. Chodzi o to, że wózek znajduje się na jednym końcu, po uruchomieniu silnika, przesuwał sie powoli na drugi koniec.
    Na wózek montujemy fotoogniwo, a na nim płytkę ze szczeliną. Tutaj można zastosować trochę szerszą szczelinę. Z jednej strony spowoduje "wygładzenie" wykresu, a z drugiej strony zredukuje szumy (więcej światła pada na fotoogniwo). Następnie w dowolny sposób montujemy analogowy układ elektroniczny, który przekształca natężenie prądu w mikroamperach na napięcie od 1 do 0,5V, najlepiej regulowane wzmocnienie. Następnie montujemy pryzmat i dwie szczeliny podobnie, jak poprzednio, ale tak, żeby widmo światła było rzucane w ok. 80-90% zakresu poruszania się fotoogniwa.
    Na początku montujemy do obudowy czwartą szczelinę, a za nią diodę LED tak, żeby na fotoogniwo w tym miejscy padał bardzo wąski strumień światła, ale też tak, żeby to było poza obszarem padania widma światła badanego. Całość obudowujemy w czarną obudowę.

    Badanie wygląda następująca:
    - Ustawiamy w komputerze nagrywanie z wejścia liniowego
    - Wycelowujemy urządzenie na źródło światła
    - Włączamy nagrywanie
    - Uruchamiamy wózek, czekamy aż przejedzie przez całą prowadnicę
    - Zatrzymujemy nagrywanie
    - Jeżeli nagrany sygnał jest bardzo słaby lub obcięty, to korygujemy wzmocnienie i wszystko powtarzamy ponownie
    - Otrzymane nagranie zapisujemy do pliku i można poddać analizie

    W nagraniu będzie bardzo wysoki słupek, pochodzi on od światła z diody LED. Ten słupek jest po to, żeby ujednoznacznić miejsce początkowe widma. Następnie od tego miejsca mamy przebieg zmienny w czasie. Czas reprezentuje poszczególne długości fali światła, a amplituda napięcia reprezentuje natężenie danej długości światła. Oczywiście tu także można napisać program analizujący plik WAVE i wyświetlający wykres zależności natężenia od długości fali.


    W obu przypadkach, jeżeli chcemy wycelować na małe źródło światła, zwłaszcza z większej odległości, można zdjąć zewnętrzną szczelinę, będzie łatwiej doprowadzić to światło do wnętrza urządzenia, ale miejsce pojawiania sie widma będzie zmienne w zależności od kąta padania światła do urządzenia. W przypadku badania światła rozproszonego, dwie szczeliny muszą być.


    Czy w praktyce takie sposoby się sprawdzą?
  • REKLAMA
REKLAMA