Ostatnio zastanawiam się nad zamontowaniem wymiennika do kotła co. Kocioł stałopalny, palony od góry, miarkownik, termometr , obieg wymuszony,
ups sinus - czyli chyba najbardziej typowo jak się da.
Myślę tak. Spaliny muszą mieć pewną minimalną temperaturę na wylocie komina żeby nie dochodziło do wykraplania smoły / osadzania sadzy. Znalazłem informacje że temp ma wynosić nie mniej niż 70*C.
Ze względu na to że piec grzeje wodę w obiegu co do 65* temperatura spalin jest sporo wyższa. Oczywiście dużo ciepła traci się w kominie.
Gdyby między piecem a kominem zamontować dodatkowy wymiennik powietrze-powietrze, a czujnik umieścić na szczycie komina. W chwili rozruchu pieca czujnik byłby zimny, a spaliny szły by prosto przez wymiennik. Natomiast jeżeli temp na wylocie przekroczyłaby 70* w wymienniku uruchamiałby się wentylator odbierający
część ciepła.
Tym sposobem tracone by było tylko tyle ciepła ile trzeba do utrzymania ciągu i zapobieżenia wykraplaniu. Natomiast reszta byłaby wykorzystywana albo do ogrzewania pomieszczenia piwnicznego, albo jako wstępne podgrzanie powietrza dostarczanego do pieca.
I pytanie : czy ktoś się z takim rozwiązaniem zetknął. Szukałem, ale znalazłem
tylko wymienniki powietrze-powietrze i powietrze-woda do wykrzystania w kominkach. Natomiast żaden z nich nie był wyposażony w czujnik na końcu
komina.
ups sinus - czyli chyba najbardziej typowo jak się da.
Myślę tak. Spaliny muszą mieć pewną minimalną temperaturę na wylocie komina żeby nie dochodziło do wykraplania smoły / osadzania sadzy. Znalazłem informacje że temp ma wynosić nie mniej niż 70*C.
Ze względu na to że piec grzeje wodę w obiegu co do 65* temperatura spalin jest sporo wyższa. Oczywiście dużo ciepła traci się w kominie.
Gdyby między piecem a kominem zamontować dodatkowy wymiennik powietrze-powietrze, a czujnik umieścić na szczycie komina. W chwili rozruchu pieca czujnik byłby zimny, a spaliny szły by prosto przez wymiennik. Natomiast jeżeli temp na wylocie przekroczyłaby 70* w wymienniku uruchamiałby się wentylator odbierający
część ciepła.
Tym sposobem tracone by było tylko tyle ciepła ile trzeba do utrzymania ciągu i zapobieżenia wykraplaniu. Natomiast reszta byłaby wykorzystywana albo do ogrzewania pomieszczenia piwnicznego, albo jako wstępne podgrzanie powietrza dostarczanego do pieca.
I pytanie : czy ktoś się z takim rozwiązaniem zetknął. Szukałem, ale znalazłem
tylko wymienniki powietrze-powietrze i powietrze-woda do wykrzystania w kominkach. Natomiast żaden z nich nie był wyposażony w czujnik na końcu
komina.