Witam.
Przerobiłem nie kominek a kozę. Koza to model " Cezar ", dodając płaszcz wodny. Płaszcz wpakowałem właśnie w samo palenisko. O przetopienie rur się nie boję, dla tego, że w nich jest zawsze zima woda. Zimna woda - mam na myśli nie przekraczająca 80 stopni. Koza ta funkcjonuje od początku sezonu grzewczego. Nie wiem jakbym nie rozgrzał palenisko to nie zachodzi problem zagotowania wody, ale to jest wynikiem odpowiednio dobranego przepływu wody przez kozę. Instalacja jest w układzie zamkniętym z zabezpieczeniem pompy UPSem oraz zaworem bezpieczeństwa 1,5 atm. Takim układem ogrzewam 140m2 ale to jest jednak trochę mało. Jutro kończę jeszcze wymiennik w samym kominie dymnym. Wymiennik ważne jest aby był zwinięty z jednego kawałka rury, wtedy raz do roku trzeba go wypalić z osadzającej się smoły, kozę również. Podczas wypalania rury mocno się rozgrzewają i proces ten trzeba w miarę kontrolować dla tego spawy na rurach miedzianych muszą być dobrze wykonane. Proces wypalania sprawdziłem, po wypaleniu można odkurzaczem zebrać węgiel.
Przepraszam za jakość ale foty robione telefonem.
Takie układy nie mogą być grawitacyjne, dodatkowa rurka na górze to odpowietrznik, zaletą jest mały zład wody a więc szybko rozgrzewany jest układ. Ważne to jest w lecie kiedy trzeba nagrzać tylko wodę użytkową.
Właśnie odpaliłem powtórnie moją kozę z nowym wkladem kominkowym.
Moc maksymalna kozy to 12kW jak widać na liczniku ciepla można osiągnąć trochę więcej i to w postaci ciepłej wody, nie licząc promieniowania ciepła w powietrze, działa rewelka. Nie żałuję poniesionych kosztów na nową rurkę z nierdzewki oraz 25 m rurki miedzianej. Co prawda wody w zbiornikach jeszcze nie mam, jutro podłączają, ale pewnie 600l zagrzeję błyskawicznie.
Wystartowałem na razie tylko z podłogówką, ostudzoną do temp 9 stopni ok.80m2 na zasilaniu osągałem 40 - 50 stopni bez wysiłku, przez ok. sześć godzin grzania podłoga osiągnęła temp 26 stopni. wymiennik ma średnicę 260mm i długość całkowitą 1m. Przez cały czas grzania obudowa wymiennika była zimna jak ryba, nawet szmata nie schła a króćce do i odprowadzające byly gorące, skroplin uzyskałem 2,5 litra, spaliłem dwie skrzynki drewna.
pozdrawiam
Dodano po 6 [minuty]: Witam.
Zapomniałem dodać widoku licznika.
Dodano po 1 [godziny] 13 [minuty]: Witam.
Cytat: Cieknie natomiast z połączeń pomiędzy wymiennikiem a kominkiem, wiadomo mocno kondensuje.
DonRomano przerób szybko wymiennik nad kominkiem. Nie będziesz w stanie uszczelnić cieknących skropin niczym, problem próbowałem opanować przez pól roku. Konstrukcja wymiennika musi mieć coś w rodzaju szczelnej rynienki z rurką odprowadzającą skropliny do kanalizy.
Inaczej tego nie rozwiążesz i w chalupie będziesz miał wędzarnie.
pozdrawiam.