elster wrote: Waldek Osiński wrote: Życzę powodzenia przy lutowaniu przewodu do pręta ze stali kwasoodpornej

To naprawdę nie jest takie trudne, jeżeli nie będziemy się upierać przy lutownicy transformatorowej i kalafoni. Wystarczy lutownica o mocy ok. 150W lub mały palniczek na gaz do zapalniczek i stosowany dawniej powszechnie kwas lutowniczy ( kilkuprocentowy roztwór kwasu solnego łatwo dostepny w zakładach zajmujących się obróbkami z blachy ocynkowanej). Sondy mają średnicę ok. 3 mm, więc łatwo je podgrzać do temperatury umozliwiającej lutowanie. Stal k/o jest stosowana z racji trwałości. Można oczywiście wykonać elektrody z dowolnego metalu.
Nie do końca tak z tym kwasem lutowniczym. Ten specyfik nazywa się chlorkiem cynku i powstaje właśnie z rozpuszczania blaszek cynkowych w kwasie solnym. Jest bardziej skuteczny i bezpieczniejszy od samego kwasu solnego.
Co do czujnika poziomu cieczy to w tym wypadku, tak jak juz ktoś proponował, kontaktrony w szczelnej rurce i pływak z magnesami. Do tego przekaźniczek włączający pompę itd.
Zabawa w mikrokontroler to chyba sama sztuka dla sztuki. Jak to mówią Amerykanie "keep it simple".
Gotowe czujniki ultradźwiękowe robią firmy BEP, Bluesea - drogie, bo to do łodzi. Można je programować w zależności od kształtu zbiornika, co przekłada się na dokładną wskazywaną ilość cieczy (nie tylko poziomu).
Pozdrawiam