Witam. Jak w temacie taki mam problem
Kiedy włączam wzmacniacz transformator zaczyna buczeć przez nie całą sekundę i następnie wywala bezpiecznik.
Rano spiesząc się do szkoły przewróciłem kubek z resztkami herbaty no i trochę kapnęło na przekaźniki we wzmacniaczu. Natychmiast wszystko wyczyściłem i sprawdziłem czy wzmacniacz działa. Wszystko było ok. Kiedy wróciłem ze szkoły wzmacniacz ładnie działał. Trochę bawiłem się potencjometrem od " Balance " bo strasznie latał, ale wszystko jest polutowane od niego. Skręciłem ładnie panel i przy włączaniu wzmacniacza transformator zaczął buczeć przez 5sek po czym wywaliło bezpiecznik. Teraz dzieję się tak za każdym razem, z tym że bezpiecznik pada po nie całej sekundzie. Wątpię żeby to miało jakiś związek z tym potencjometrem, chociaż wszystko co powiedziałem na niego wskazuje chyba.
Macie jakieś propozycje co może być przyczyną i jak to posprawdzać?
Zaraz odlutuje przewody od transformatora i podłącze do sieci. Jak wywali bezpiecznik to stawiam na uwalony transformator, a jak będzie ok to pewno wina leży gdzieś dalej.
Jak coś mam schemat do niego, ale nie radze sobie z nim :p
Pozdrawiam
Rano spiesząc się do szkoły przewróciłem kubek z resztkami herbaty no i trochę kapnęło na przekaźniki we wzmacniaczu. Natychmiast wszystko wyczyściłem i sprawdziłem czy wzmacniacz działa. Wszystko było ok. Kiedy wróciłem ze szkoły wzmacniacz ładnie działał. Trochę bawiłem się potencjometrem od " Balance " bo strasznie latał, ale wszystko jest polutowane od niego. Skręciłem ładnie panel i przy włączaniu wzmacniacza transformator zaczął buczeć przez 5sek po czym wywaliło bezpiecznik. Teraz dzieję się tak za każdym razem, z tym że bezpiecznik pada po nie całej sekundzie. Wątpię żeby to miało jakiś związek z tym potencjometrem, chociaż wszystko co powiedziałem na niego wskazuje chyba.
Macie jakieś propozycje co może być przyczyną i jak to posprawdzać?
Zaraz odlutuje przewody od transformatora i podłącze do sieci. Jak wywali bezpiecznik to stawiam na uwalony transformator, a jak będzie ok to pewno wina leży gdzieś dalej.
Jak coś mam schemat do niego, ale nie radze sobie z nim :p
Pozdrawiam
