A ja to odkleiłem z pozytywnym skutkiem, właśnie thermopoxa - ale wymagało to długich zabiegów z mrożeniem a potem podgrzewaniem testowego urządzenia i wygięcia jedynego noża który uważałem za najtwardszy

. Klej zlazł wraz z radiatorem łącznie z literami opisującymi chipset (GF Ti4200). Oczywiście po zamontowaniu starego chłodzenia karta działała jak należy (ah te gwarancje, co trzeba robić by się nie skapowali że było coś robione). Na karcie był radiator od starego Pentiuma MMX 233MHz (duży) i karta wogle się nie grzała prawie (lekko ciepła w max obciążeniu). Ze oryginalnym chłodzeniem parzyła i czesto kompa zawieszała, ale postanowiłem wymienić i wymienili. I czego tu nie można rozebrać czy złożyć...