Witam.
Kozystajac z okazji i nie chcac zakladac tematu tylko po to zeby pokazac fotki, podepne sie tutaj.
Problem moj polegal na niedzialajacym ABS i obrotomierzu.
Wiadomo sprawa prosta. Winny przekaznik przepieciowy za akumulatorem.
Szukajac na forach takie wlasnie informacje znalazlem i nimi sie poslugujac rozbroilem dziada. Rzeczywiscie bylo sporo lutow popekanych. Przelutowalem i wszystko ozylo. Niestety na krotko, po ok 200km znowu ABS i Obrotomierz umarly tym razem definitywnie.
Wiec zabralem sie jeszcze raz za ten przekaznik.
Wygladal na zdrowy na stole. Jednak proby zalaczania samego przekazniczka w srodku nie zawsze byly poprawne. Przebadalem diode Zenera i dziala poprawnie. Zwiera przy 22V.
Mala prostownicza na 1A tez jest ok. Wiec podejrzenie padlo definitywnie na sam przekaznik.
Udalo mi sie go wyciagnac z druku. I znowu cewka nie zawsze przewodzila.
Kozystajac z okazji ze mam kilka wolnych przekaznikow do swiatel 12V/30A taki wlasnie uzylem w miejsce oryginalnego. nie bawiac sie w szczegoly polutowalem go poprostu na przewodach ok 10cm dlugosci do miejsc lutowniczych po oryginalnym przekazniku.
Reanimacja powiodla sie. Niestety calosc zostala otwarta.
W samochodzie zamontowne jest wszystko z apomoca opasek zaciskowych do plastikowych elementow za akumulatorem.
Odrazu ozyl obrotomierz i ABS.
Zapytacie pewnie po co to zrobiles?? i zreszta to nic trudnego.
A no po to ze auto musialo byc wlasnie dzis sprawne, a przy okazji zaoszczedzilem od 50-100 zl za uzywany przekaznik.
Fotki ponizej.
Pokazuje to dla tego, ze wiele osob bladzi i pyta o ta usterke. Jak widac jest to do naprawienia w prosty i tani sposob.
Mam nadzieje ze ktos skozysta z mojej instrukcji i bedzie zadowolony. Pozdrawaim Karol