
...oto i kompletny schemat...
Na MN3101 zrobiłem sterowanie przetwornicy (układ MN3101 jest zegarem analogowej linii opóźniającej, ale świetnie nadaje się do kluczowania komplementarki MOS ze względu na odpowiednio dobrane czasy narastania i opadania zboczy). Reszta przetwornicy to dwa klucze BUZ11A, trafko wyjęte z zasilacza ATX, dwie zespolone szybkie diody prostownicze, dławik (kilka zwojów na okrągłym rdzeniu także z zasilacza ATX) i kondensatorki wygładzające (najlepiej HF, HFRQ lub coś w tym stylu - o obniżonej indukcyjności pasożytniczej).
Rysunek typowego trafka - widok od dołu - wyprowadzenie "2" to wyprowadzony luźno najgrubszy skręt. Wlutowany jest obok trafka w płytkę zasilacza. Także wyprowadzenie 5 jest często w postaci wyprowadzonego luźno splotu.
Sam TDA7294 nie wymaga chyba wyjaśnień - nieco uproszczona wersja aplikacji producenta (brak układu soft-startu).
Filtr to 3-go rzędu LPF na f=75Hz.
Potencjometrem w obwodzie oscylatora MN3101 ustawiamy częstotliwość pracy przetwornicy. Po wstępnym jej obciążeniu regulujemy tak, żeby uzyskać jak najmniejszy pobór prądu przez przetworkę. Pobór luzem (bez podłaczonego TDA) nie powinien być większy niż 200-300mA.
Polecam położenie kabla prosto od akumulatora, bo instalacja radiowa raczej nie da rady (u mnie był spadek napięcia z 13 do 8V przy pełnej mocy). Na zasilaniu przetworki należy założyć bezpiecznik 25A.
U mnie jest dokładnie taki wzmacniacz (poza LPF, bo sterowania subem mam już w radiu). Zasila to oczywiście tandem z dwóch LW-800, ale o tym jest już w innym poście. Sam wzmak ma rzeczywiście mocny power. Głośniczki dostają po dupci. Cały sub chodzi dynamicznie, żywo i konkretnie. Potrafi przenieść zarówno mocne "tup, tup"... jak i niski zjazd po basie.... POLECAM !