Mój problem polega na tym, że podpiąłem odwrotnie przejściówke do zasilania, a później do tego dysk... Po właczeniu kompa przez sekundę działał i potem przestał. Teraz w ogóle nie wykrywa tego dysku. Mam pytanie czy orientuje się ktoś, czy spaliła się całość czy tylko jakaś cześć elektroniki i jak to sprawdzić. Nie było żadnego dymku ani smrodu, nie ma też żadnych przebarwień na lutach i częściach.