Nie wiem czy czy sie nie myle, ale rodzaj odbiornika odgrywa ogromna role we wskazaniach tradycyjnych licznikow. Zasilacze komputerowe to przetwornice pracujace w sposob impulsowy. W czasie trwania impulsu ladowane sa tam indukcyjnosci. Jest zatem obwod z elementami reaktancyjnymi. Jak wiadomo, napiecie na cewce jest przesuniete wzgledem pradu o kat +90 stopni (czyli go wyprzedza). Jak wiadomo, liczniki energii elektrycznej mierza moc czynna P. Moc czynna to iloczyn napiecia, pradu i kosinusa kata przesuniecia miedzyfazowego. Stad wynika, iz liczniki energii elektrycznej najdokladniej podaja wartosc enengii pobieranej przez obciazenie jesli kat miedzyfazowy ma wartosc 0 stopni (cos0=1 8) ).
Ze wzgledu na wystepowanie indukcyjnosci w obwodzie stosuje sie tzw. kompensacje wspolczynnika mocy (wlasnie tego przesuniecia).
Stosowane sa dwa rodzaje kompensacji :
- bierna - to te duze kondensatory elektrolityczne w przetwornicach
- czynna tzw. APFC Active Power Factor Correction ( nie wiem czy to tak sie pisze

)
Kompensacja bierna jest dobrym rozwiazaniem, ale daje daje wspolczynnik ok. 0,5-0,7.
Kompensacja czynna daje znacznie lepsze efekty. Teoretycznie mozna osiagnac wspolczynnik 0,9. Malo tego, ze utrzymuje napiecie i prad w fazie to w ogromnej likwiduje wyzsze harmoniczne z przebiegu.
Zastosowanie wiec zasilaczy z APFC obiawia sie rzeczywistymi wskazaniami pobieranej mocy czynnej na miernikach.
Jako ciekawostke mozna jeszcze dodac iz duze fabryki, w ktorych wykorzystuje sie glownie obciazenia indukcyjne nie posiadaja miernikow mocy czynnej a mierniki mocy biernej Q ( moc bierna Q to iloczyn pradu, napiecia i sinusa kata przesuniecia miedzyfazowego).
Jesli popelnilem gdzies blad w rozumowaniu to prosze mnie poprawic.
ps. pozdrowienia dla dr Matacza z Wydzialu Elektroniki Politechniki Wroclawskiej