MOim zdaniem dużo ważniejszym kablem jest kabel między wzmakiem a źródłem dźwięku - dobrze obrobione końcówki dobrze pościskane zalutowione.
Przeszedłem z kolumn taniochowych dziadowskich na hi-filowskie i musze powiedziec, że starych rzeczy ukorzenionych w głowie nie da się słuchać na tych kolumnach choć kable grube i beztlenowe lepiej było na starym dziadostwie, ten przester aż inaczej się słuchało starego HArdRocka z tym twardym grzmiącym brzmieniem,
pewnie to wina wzmacniacza który zachowuje się jak pionek
a teraz to znowu klarowność dzwięków jest słyszalna, - to na muze klasyczną - chociaż kolumny mają klimat nie na pewno z ceny, a z jakości jednak stare pudełka rezonujące też miały klase... i jak THD bylo 20% nie bylo różnicy dla jakości
żeby nie było że jakoś mam małe wymagania mnie nie może nic zasyczeć zacharczeć, trzeba wiedziec jaką siłe głosu nadać głosnikowi i będzie ładnie grał bezwzględu na cene - w końcu ktoś to projektował po to żeby ktos to kupił.
najlepszy ze względu na zakłucenia jest antenowy kabel do gitary
ale co ma największą przewage dobrych nad dziadostwem to przestrzeń