paprykx napisał: Z tą kulturą to się zgodzę a stało się to tak że młodsi "kierowcy" kupują sobie radia z biedronki i gadają o wszystkim na 19.
Nie zupełnie.

Stało się tak przez upadek komuny.
Pewnie dziadek ci wspominał, że kiedyś, na CB trzeba było mieć pozwolenie?
Działało to na tej samej zasadzie co łączność krótkofalowa - Rejestrowałeś się w urzędzie, płaciłeś i czekałeś na pozwolenie (czasem nie dawali, jesli np. ktoś z twojej rodziny był w opozycji

).
Ale najlepsze było to, że nigdy nie wiedziałeś, czy nie jesteś właśnie namierzany i podsłuchiwany. Podjeżdzały w okolicę 3 furgonetki i za godzinkę wpadał do ciebie dzielnicowy z obstawą.
Ówczesny urząd kontroli łączności (PIR?) zwracał szczególną uwagę na radiowców i potrafił np. bardzo szybko zareagować np. po wzroście mocy nadawania (bo pewnie ze szpionami gadasz) albo po usłyszeniu dziwnych skrótów i słów (szyfrem pewnie nadaje). Mało tego, było pełno "życzliwych" słuchaczy którzy na ciebie mogli donieść.
Stąd brała się kultura i umiarkowanie w eterze, a nie z wyższej kultury ludzi.
Stare pokolenie dość długo straszyło jeszcze młodych ewentualnymi konsekwencjami, ale w końcu inercja wypaliła się.
I teraz w eterze słyszysz złotą polską wolność.
Osobiście uważam, że nadając komunikat do wszystkich, wystawiasz sam sobie wizytówkę przez wszystkimi w zasięgu. Jeżeli chcesz lansować sie na prymitywa, który nie potrafi wypowiedzieć zdania, bez znanego, polskiego przerywnika - to twoja sprawa.
Ja tak np. nie chcę być tak postrzegany, nawet przez nieznajomych, więc staram się nie rzucać w eter bluzgami.
Język Polski jest przebogaty i można zjechać gościa nie używając ani razu słów na P... S... i K...
Kto jest inteligentny i nie spał w szkole - też to potrafi. Pozostali.... no cóż. Jak ktoś chce być bydłem, niech będzie.