można przerobić jabela, ja robiłem własną lampe na 12V, a impuls do wyzwalania brałem z kawałka drutu nawinietego na kabel WN, lub wsadzonego na elketrode świecy, rozdzielacza, cewki WN.... drugi koniect tego drutu był podłaczony wprost do elektrody "wyzwalajaco- jonizującej"

na palniku
nie trzeba było żadnych układów z tyrystorami do wyzwalania błysku.
Problem w tym że należało by połaczyć mase auta z masą strobola= niebezpieczeństwo porazenia!!
według mnie lepsze rozwiązanie to zrobić prosty generator na NE555+ trafo 4 waty 220-->6V podłaczone odwrotnie. tarfo sterowane jakimś BUZ'em, mostek gretza na BA159- od biedy prostownik jedno połówkowy + kondensator kilka uF.
Ja za trafem dałęm podwajacz napiecia i lampa była zasilana 800V, przez co stabilniej błyskała. jasnosć takiej lampy była wystarczajaca