Witam.
Mam dosyć starą kuchnię (około 97r).Już dużo wcześniej popsuł się programator,niemożna było ustawić godziny(przeskakują cyferki),ale dało się z tym felerem żyć.Teraz doszło samoczynne włączanie alarmu,a także dzisiaj się zdarzyło samoczynne wyłączenie piekarnika podczas pieczenia.Do tej pory ten cud tech,czyt. programator był mi zbyteczny ,ale teraz staje się uciążliwy,bo trzeba cały czas go nadzorować.Co mogę zrobić (poza wymianą),bo ta jest po prostu z racji na wiek sprzętu nieopłacalna.Czy w domowych warunkach z minimalnym rozgarnięciem tech.mogę go jakos reanimować,czy też zupełnie go ominąć.
Pozdrawiam
Mam dosyć starą kuchnię (około 97r).Już dużo wcześniej popsuł się programator,niemożna było ustawić godziny(przeskakują cyferki),ale dało się z tym felerem żyć.Teraz doszło samoczynne włączanie alarmu,a także dzisiaj się zdarzyło samoczynne wyłączenie piekarnika podczas pieczenia.Do tej pory ten cud tech,czyt. programator był mi zbyteczny ,ale teraz staje się uciążliwy,bo trzeba cały czas go nadzorować.Co mogę zrobić (poza wymianą),bo ta jest po prostu z racji na wiek sprzętu nieopłacalna.Czy w domowych warunkach z minimalnym rozgarnięciem tech.mogę go jakos reanimować,czy też zupełnie go ominąć.
Pozdrawiam