Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Blokujące się koła w Polonezie (cylinderki są ok)

przemprog 21 Cze 2010 14:15 4310 29
  • #1 21 Cze 2010 14:15
    przemprog
    Poziom 10  

    Witam.
    Najpierw w polonezie (tył tarcze, nie lukasy) blokowało mi tylne koła. I standardowo - cylinderki smarowanie, wymienione gumki wszystko super. Przejechałem jakieś 60km i znowu zablokowało tylne koła. I teraz - nie zapiekły się cylinderki!
    Chodziły elegancko. Tylko tarcza i klocki były rozgrzane. Więc wymieniłem zaciski na tyle, klocki i płyn. Jakiś czas był spokój (czyli ok. jednego dnia), ale znowu to samo.
    Ostatnio dodatkowo zablokowało przednie koła, czyli i tył i przód. Tłoczki chodzą bez problemu, układ nie jest zapowietrzony, pedał chodzi normalnie, łożyska się nie grzeją.
    Co jeszcze może być nie tak?
    Pompa, serwo?
    Doradźcie Panowie...

  • #2 21 Cze 2010 15:31
    Usunięty
  • #3 21 Cze 2010 15:35
    irys
    Poziom 11  

    sprawdz przewody elastyczno gumowe potrfia spuchnac od srodka , i nie puszczaja do tylu
    pzdr

  • #4 21 Cze 2010 15:47
    przemprog
    Poziom 10  

    owik napisał:
    Jak Ci już zablokuje to ciśnienie na zaciskach masz? Sprawdziłeś to?


    Chodzi Ci, czy jeśli wciskam hamulec, to czy tłoczek wychodzi?


    A przewody z przodu są nowe, a i tak zablokowało...

  • #5 21 Cze 2010 16:02
    Usunięty
  • #6 22 Cze 2010 08:58
    romoo
    Użytkownik obserwowany

    Kolego klocki czasami ustawiają się bokiem i blokują, pozatym tylne klocki i zaciski wymagają rozebrania przeczyzczenia i założenia wysmarowanych i wypucowanych.

  • #7 22 Cze 2010 09:28
    emeryt2
    Poziom 42  

    Najlepiej wypucować "szawaksem".
    Owik dobrze prawi. Może też być rozwarstwienie wewnętrze przewodów elestycznych.

    ps. Witaj Owik ,musiałeś tak długo siedzieć na Kanarach , ale jak wczasy to wczasy!

  • #8 22 Cze 2010 09:49
    Homeruss
    Poziom 14  

    Miałem podobny problem w fiacie uno. Okazało się że w pompie uszczelka się ścięła (przecięła) i kawałek gumki blokował tłoczek. Po wymianie uszczelek wszystko jest ok.

  • #9 22 Cze 2010 13:15
    Usunięty
  • #10 22 Cze 2010 20:38
    Miracle Woman SM
    Poziom 18  

    Na skrót WD40 jest więcej opisów niż BMW, TSA KGB razem wzięte.
    To jest http://pl.wikipedia.org/wiki/WD-40 nie będe sie rozpisywał niech każdy się dokształci bo niektórzy kupują i psikają.

  • #11 23 Cze 2010 11:17
    przemprog
    Poziom 10  

    Bez przesady Panowie, ale na tyle rozgarnięty jestem :) było pucowane, smarowane wszystko jak ma być! Zawsze taki zabieg starczał na lata. Tym razem coś innego nie gra. Zauważyłem małe wycieki z pompy. Zmniejszyłem teraz ilość płynu w zbiorniczkach i było kilka dni spokoju. Wczoraj znowu się zablokował, ale tylko tył. Może rzeczywiście te przewody trzeba na tyle wymienić...

  • #12 23 Cze 2010 12:03
    BRYS_
    Poziom 22  

    owik napisał:
    Cofnąć się musi sam, ta głupia gumka - uszczelniacz to powoduje.:D

    Oczywiście kolega Owik chciał napisać że tłoczki są wciągane gdyż pompa hamulcowa ma tak specyficzną budowę która powoduje lekkie "wyssanie"płynu w momencie puszczenia pedału hamulca.
    (No chyba że na wyspach Kanaryjskich tłoczki są wciągane przez gumki które je uszczelniają i osłaniają :D ,ja tam nie wiem ):D
    ----------
    Uszkodzona jest pompa hamulcowa,która,jak napisałem wyżej "nie odsysa płynu".
    Kup nową,nie baw się w regeneracje starej,niewiele zaoszczędzisz a wyniki będą mizerne.
    Montując nową pompę warto ją na kilka godzin wcześniej zalać nowym płynem hamulcowym.Z praktyki wiem że często takie "leżaki magazynowe"mają tak wyschnięte gumki w środku że przez kilka pierwszych godzin są z nimi same problemy.
    Oczywiście dochodzą błędy montażu:zbyt ciasno wchodzące klocki(warto je "liznąć szlifierką",żle zamontowane sprężynki,stosowanie środków typu WD które bardziej rozpuszczają gumę niż je czyszczą.
    Stare przewody elastyczne,uszkodzony korektor hamowania no i oczywiście uszkodzone serwo,które "samo wciska pompę".
    Moderowany przez carrot:

    Pompa nic nie "odsysa" kolego, gdyby to robiła, układ był by non stop zapowietrzony (zjawisko kawitacji)

  • #13 23 Cze 2010 15:21
    Usunięty
  • #14 23 Cze 2010 15:29
    przemprog
    Poziom 10  

    po odkręceniu odpowietrznika nie ma nadciśnienia

  • #15 23 Cze 2010 15:34
    Usunięty
  • #16 23 Cze 2010 15:40
    przemprog
    Poziom 10  

    z tym, że sprawdziłem to jakiś czas później, dlatego że gorącego się nie tykałem...

    Dodano po 1 [minuty]:

    a druga sprawa, że żeby wcisnąć spowrotem tłoczek, to muszę też odpowietrznik poluzować, bo inaczej nie da rady.

  • #17 23 Cze 2010 15:49
    Usunięty
  • #18 23 Cze 2010 15:56
    przemprog
    Poziom 10  

    To właśnie o tylnych mówię, bo przednich teraz nie zablokowało po tym, jak zmniejszyłem ilość płynu.

    Naprawdę robię to już "na chama" i różnymi sposobami, ale bez poluzowania odpowietrznika się nie da ich wkręcić.

    Podejrzewam, że winne są właśnie przewody. Hamulce tylne się grzeją, płyn się też nagrzewa i przez to rozszerza, a miałem go trochę powyżej maxa i przez to wypychało przednie tłoczki, co blokowało wszystkie 4 koła. Możliwe?

  • #20 23 Cze 2010 16:06
    Usunięty
  • #21 23 Cze 2010 22:49
    BRYS_
    Poziom 22  

    Panowie...
    Po bez mała 20 latach "zabawy z samochodami"czytam na forum że niby tłoczek jest wciągany przez gumki lub,tu cytuje kolege Owika;"Po zaniku nadciśnienia tłoczek cofa się minimalnie sam"...
    SAM???
    Na dodatek kolega Carrot wspomina coś o kawitacji...
    Jeszcze raz powtarzam,pompa hamulcowa jest tak zbudowana że w momencie puszczenia pedału(zaniku ciśnienia)"odsysa" część płynu powodując minimalne cofanie tłoczków.
    Swego czasu,z tego samego powodu,w samochodach które miały z przodu tarcze a z tyłu bębny był montowany między pompą hamulcową a cylinderkami tzw:zaworek zwrotny,ale przeglądając to forum widzę że mało kto widział taki zaworek...
    ...
    Polonez..oczywiście tylne cylinderki WKRęCANE,nie da się ich normalnie wcisnąć.
    Co do sprężynek ustalających klocki,jasne że są!(kolega Owik zaskoczony???).
    Wymiary klocków,wiemy jakie są:te z górnej półki(których nikt nie kupuje)jeszcze da się normalnie zamontować.Te "promocyjne"często wymagają podszlifowania by luźno pracowały w zaciskach.

  • #22 23 Cze 2010 23:03
    Usunięty
  • #23 24 Cze 2010 09:56
    robokop
    Moderator Samochody

    przemprog napisał:

    a druga sprawa, że żeby wcisnąć spowrotem tłoczek, to muszę też odpowietrznik poluzować, bo inaczej nie da rady.

    Spuchnięte uszczelki w pompie hamulcowej - albo wypłukana rozpuszczalnikiem, albo zmieszane ze sobą płyny różnych klas i zastosowania.

    Dodano po 8 [minuty]:

    BRYS_ napisał:

    Na dodatek kolega Carrot wspomina coś o kawitacji...
    Poczytaj jak zachowuje się ciecz przy obniżaniu cisnienia
    Cytat:

    Jeszcze raz powtarzam,pompa hamulcowa jest tak zbudowana że w momencie puszczenia pedału(zaniku ciśnienia)"odsysa" część płynu powodując minimalne cofanie tłoczków.
    Bzdura - już zostało napisane czemu.
    Cytat:

    Swego czasu,z tego samego powodu,w samochodach które miały z przodu tarcze a z tyłu bębny był montowany między pompą hamulcową a cylinderkami tzw:zaworek zwrotny,ale przeglądając to forum widzę że mało kto widział taki zaworek...
    To chyba jedynie w Starach, i miało całkiem inne znaczenie - samoczynne kasowanie luzu szczeki/bęben i ustalanie minimalnej odległości pomiędzy nimi.
    Cytat:

    ...
    Polonez..oczywiście tylne cylinderki WKRęCANE,nie da się ich normalnie wcisnąć.
    Co do sprężynek ustalających klocki,jasne że są!(kolega Owik zaskoczony???).
    Wymiary klocków,wiemy jakie są:te z górnej półki(których nikt nie kupuje)jeszcze da się normalnie zamontować.Te "promocyjne"często wymagają podszlifowania by luźno pracowały w zaciskach.
    Przestanie się kolega może w końcu pogrążać swoimi odkryciami i fachowymi teoriami? Tylne cylinderki zapiekały się w tych wynalazkach nader często, szczególnie jeśli chodzi o mechanizm hamulca ręcznego - partacka budowa zacisku, nieumiejętna obsługa przy wymianie klocków (wymiana gumowego kaptura i przesmarowanie osi dźwigni i spręzyn talerzowych ). Pasują każde klocki - do tego służy szczotka druciana i skrobak, do oczyszczenia jarzma z piasku i śladów korozji. Sprężyny służyły tylko i wyłącznie przytrzymywaniu całości klocka wraz z klinami, żeby całość nie wydawała dziwnych dźwięków.

  • #24 24 Cze 2010 10:15
    carrot
    Moderator Samochody

    Pompa hamulcowa w pozycji spoczynkowej zapewnia swobodny przepływ płynu między całym układem a zbiorniczkiem, może tego nie robić tylko w 2 przypadkach:
    Pierwszy, o którym wspomniał Robokop, to spuchnięte gumki na tłoczkach, które zasłaniają otworki w cylindrze, drugi to brak luzu pomiędzy tłokiem a trzpieniem serwem lub niewłaściwa regulacja pedału hamulca (np ktoś za mocno wkręcił włącznik świateł stop)
    Ale w opisywanym przypadku ja raczej obstawiam na rozwarstwione elastyczne przewody hamulcowe

  • #25 24 Cze 2010 18:35
    emeryt2
    Poziom 42  

    Jeszcze raz potwierdzam - elestyczne przewody.
    MIałem podobny przypadek w innym wynalazk , spece od mechaniki tydzień główkowali , aż im z czach dymiło , wymieniani podstawiali , i pompę , tłoczki, wymieniali płyn i nie wiem co jeszcze - bez efektu.

  • #26 24 Cze 2010 18:52
    robokop
    Moderator Samochody

    carrot napisał:

    Ale w opisywanym przypadku ja raczej obstawiam na rozwarstwione elastyczne przewody hamulcowe
    W ciągu kilkunastu lat nie zdarzyło mi się widzieć przewodów gumowych rozwarstwionych w sposób blokujący ciśnieniowy przepływ płynu - owszem, obecnie dość często czytam na temat tej bzdury w internecie. Urwany, przekrakciały czy przetarty przewód - i owszem, zdarzyło się natomiast widzieć elementy gumowe zniszczone działaniem produktów ropopochodnych i uszkodzone mechanicznie - wytarte uszczelniacze o skorodowaną powierzchnię metalową, także przypadki kiedy skrawki gumy czopowały przewody o małym przekroju. Powiedzcie mi, jak może dojść do zaciśnięcia ścianek przewodu w którym panuje ciśnienie wyższe niż atmosferyczne? A ta bzdura jest powielana coraz częściej.

    Dodano po 10 [minuty]:

    przemprog napisał:

    Najpierw w polonezie (tył tarcze, nie lukasy) blokowało mi tylne koła. [...]
    Ostatnio dodatkowo zablokowało przednie koła, czyli i tył i przód. Tłoczki chodzą bez problemu, układ nie jest zapowietrzony, pedał chodzi normalnie, łożyska się nie grzeją.

    Pamięta któryś z Panów jeszcze jak jest zbudowana pompa w Polonezie i jak połączony jest układ hamulcowy? Nie krzyżowo jak współcześnie, tylko sekcja pierwsza, ta od serwa pompuje przód, jednocześnie ciśnienie płynu wywołane ruchem tłoczka pierwszej sekcji działa na tłoczek sekcji drugiej, zasilającej tył. Obydwa tłoczki cofane są sprężynkami do pozycji spoczynkowej. Zatarte uszczelnienia? Tłoczki nie cofają się do końca, nie otwierając kanalików wylotowych, na skutek czego płyn nie wraca z układu do zbiorniczków. Czego tu jeszcze szukać? Wszystkie przewody elastyczne się nagle rozwarstwiły? Taki "silniczek krokowy" układu hamulcowego, odpowiedzialny za całe zło?

    Dodano po 5 [minuty]:

    emeryt2 napisał:
    J spece od mechaniki tydzień główkowali , aż im z czach dymiło
    Bo to nie żadni mechanicy byli, tylko jacyś kowale, nie mający pojęcia o technologii napraw, czyli np. o czymś takim jak profilaktyczna wymiana przewodów hamulcowych co 5 lat i płynu z płukaniem układu co 3 lata.

  • #27 24 Cze 2010 19:55
    emeryt2
    Poziom 42  

    Widzisz , Kolego Robokop , tak się skałada , że ten przypadek dotyczył mojej córki. I nie piszę bzdur / mechanika to nie moja specjalność , rozróżniam dwusuw od cztero.../ , włąśnie wymiana przewodów eleastycznych zlikwidowała usterkę. Nie ja byłem taki "umny", ale zaprzyjażniony , stary mechanik to podpowiedział.
    Podobnie / to samo/ miał mój znajomy z Fordem , też takie objaway i też wymiana przewodów elastycznych zrobiła swoje.

    Tak , miły kolego , nie potempiaj w czambuł , excatedra.

  • #28 24 Cze 2010 20:10
    Usunięty
  • #29 24 Cze 2010 20:56
    robokop
    Moderator Samochody

    emeryt2 napisał:
    Nie ja byłem taki "umny", ale zaprzyjażniony , stary mechanik to podpowiedział.[...]
    Podobnie / to samo/ miał mój znajomy z Fordem , też takie objaway i też wymiana przewodów elastycznych zrobiła swoje.
    I cioteczny stryjek wujka dziadka cioci też tak zapewne miał - słyszałeś kiedyś pojęcie urban legend? Mam znajomego mechanika, który w przypadkach bzdurnych bądź wątpliwych również wymyśla niestworzone rzeczy - z ukręceniem wałka aparatu zapłonowego w 125p włącznie. Owszem - wymiana przewodów elastycznych ma niezaprzeczalne znaczenie raz dla niezawodności i bezpieczeństwa w działaniu układu hamulcowego, a dwa dla jego charakterystyki - guma z której są wykonane najzwyczajniej w świecie się starzeje, przewody w przypadku uszkodzeń mogą powodować spadek skuteczności hamowania poprzez kompensowanie swoją objętością przyrostu ciśnienia w układzie, dalej mogą również brudzić - łuszczące się kawałki gumy zatykają mikroskopijne przeloty przewodów sztywnych jak już wspomniałem, wraz z płynem mogą tworzyć zawiesinę powodującą zacieranie się pracujących tłoczków itd. Tak czy inaczej, w tym przypadku nie w przewodach leży wina. Wogóle na forum zaczyna panowac dziwna tendencja - jakakolwiek usterka silnika = wymiana /czyszczenie silniczka krokowego, obojętnie czy jest, czy go nie ma, usterka hamulców= winne przewody elastyczne, świeci sie kontrolka silnika= konieczne kasowanie błędów przez odpięcie klemy, obojętnie jaka marka auta, silnik mechanicznie niedomaga = koniecznie wymiana uszczelki pod głowicą. Coś to dziwne zaczyna wszystko być.
    Sumując: uważam że wszystko na ten temat zostało w tym wątku napisane, pozwolę sobie zamknąć w związku z : https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1395981.html , a konkretnie tym ustępem:
    Code:
    Posty na temat naprawy czy ingerencji w układ pojazdu mający wpływ na bezpieczeństwo eksploatacji tj. układ hamulcowy, kierowniczy czy zawieszenia, w momencie stwierdzenia że użytkownik pierwszy raz trzyma narzędzia w ręku i nie ma najmniejszego pojęcia o budowie czy działaniu w/w, również będą usuwane. 
    Otworzę jak autor wyrazi chęć podzielenia się wrażeniami z usuwania usterki.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME