logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Czy rozpuszczalnikiem można myć łańcuch rowerowy?

witek567 28 Wrz 2010 18:27 36152 19
REKLAMA
  • #1 8561021
    witek567
    Poziom 17  
    Posty: 323
    Pomógł: 1
    Ocena: 31
    Witam. Mam następujące pytanie, czy zwykłym rozpuszczalnikiem do farb można czyścić łańcuch od roweru. Czy to coś da i czy go zakonserwuje
  • REKLAMA
  • #2 8561157
    yogi009
    Poziom 43  
    Posty: 14697
    Pomógł: 848
    Ocena: 2655
    Ta czynność pomaga usunąć stary smar z piaskiem. Po wymyciu łańcucha należy go odpowiednio nasmarować. I tu są też różne szkoły, w mojej 27-letniej rometowskiej Gazeli wystarcza olej maszynowy (nie za dużo), ale wiem, że są polecane obecnie specjalistyczne oleje (z teflonami, itd.) do co lepszych łańcuchów. Co ciekawe, teraz wystarczy 4000km, żeby zajeździć 3 łańcuchy i jeden komplet zębatek (mówię o markowych), a moje zębatki mają się dobrze od nowości. No, ale jak mówił mi człowiek parający się serwisem rowerowym, kiedyś te kółka zębate robili kowale, a nie Chińczycy.
  • REKLAMA
  • #3 8561257
    Xylometazolin!
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 6834
    Pomógł: 264
    Ocena: 858
    Witam!

    Wyczyścić możesz rozpuszczalnikiem, ale musisz pamiętać, żeby po tej czynności nasmarować łańcuch.
    Osobiście odradzam smarować łańcuch różnego rodzaju "domowymi" sposobami czyli margaryną, olejem roślinnym, różnego rodzaju olejami hydraulicznymi, WD40 (i podobne). Najlepiej zainwestować w przeznaczony do tego olej z serii Finish Line (sam ich używam i najbliższe otoczenie też). Na mokre warunki tzw. "zielony", na suche "czerwony". Jeśli jeździsz mało i w terenie typowego niedzielnego wycieczkowicza (trochę miasta i wypady na obrzeża, las) lepiej kupić "zielony". W zupełności wystarczy Ci 60ml. W moim przypadku muszę smarować łańcuch w zależności od warunków co 200 do nawet 600km.
    Jeśli zadbasz o łańcuch to nawet 7000km wyjeździsz na jednym!
  • #4 8561998
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #5 8562368
    rzymo
    Poziom 34  
    Posty: 2477
    Pomógł: 206
    Ocena: 322
    Do czyszczenia łańcucha wystarczy prawie dowolny rozpuszczalnik, benzyna. Najszybciej łańcuch można wyczyścić przez tzw. szejkowanie - łańcuch i trochę rozpuszczalnika do plastikowej butelki, parę energicznych wstrząśnięć i już. W razie konieczności czynność powtórzyć :) Do usunięcia części syfu można też wykorzystać wodę z dodatkiem detergentu.

    Co do smarowania - najtańsza i wcale nie taka zła opcja to olej do pił łańcuchowych - poniżej 10zł za litrową butelkę. Jedyna wada to konieczność częstszego aplikowania na ogniwa łańcucha. Z typowych łańcuchowych specyfików jednym z najlepszych jest Rohloff (dużo lepszy od Finish Line), niestety swoje kosztuje.
  • #6 8562399
    Tommy82
    Poziom 41  
    Posty: 12141
    Pomógł: 455
    Ocena: 1074
    Ekstrakcyjna paruje dość szybko. Lakowa jest jeszcze lepsza. Bo jest tłustsza.
    Co o łańcucha to kiedyś różne dziwne rzeczy się robiło nawet smarowało olejem przepracowanym i nic mu nie było. Natomiast w jakiejś starej książce czytałem żeby wymyć dokładnie w benzynie po czym wygotować w parafinie.
    Ja kiedyś smarowałem olejem silikonowym i też było ok z tym ze miałem jako bajtel do niego dostęp nieograniczony jak na potrzeby i kumple tez smarowali łańcuchy. Był przezroczysty i nie brudził jak łańcuch był dobrze wymyty wcześniej. dobrze sprawdzał się tez balistol. Teraz smaruj wurtem pół stałym i tez jest ok.
  • REKLAMA
  • #7 8562592
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #8 8562616
    Tommy82
    Poziom 41  
    Posty: 12141
    Pomógł: 455
    Ocena: 1074
    ON tez używałem tylko ze strasznie nie lubię zapachu ON na rękach. Zapach benzynki kocham przed i po spaleniu.
  • #9 8563575
    wasyl32
    Poziom 19  
    Posty: 559
    Pomógł: 30
    Ocena: 44
    Xylometazolin! napisał:
    Witam!

    Wyczyścić możesz rozpuszczalnikiem, ale musisz pamiętać, żeby po tej czynności nasmarować łańcuch.
    Osobiście odradzam smarować łańcuch różnego rodzaju "domowymi" sposobami czyli margaryną, olejem roślinnym, różnego rodzaju olejami hydraulicznymi, WD40 (i podobne). Najlepiej zainwestować w przeznaczony do tego olej z serii Finish Line (sam ich używam i najbliższe otoczenie też). Na mokre warunki tzw. "zielony", na suche "czerwony". Jeśli jeździsz mało i w terenie typowego niedzielnego wycieczkowicza (trochę miasta i wypady na obrzeża, las) lepiej kupić "zielony". W zupełności wystarczy Ci 60ml. W moim przypadku muszę smarować łańcuch w zależności od warunków co 200 do nawet 600km.
    Jeśli zadbasz o łańcuch to nawet 7000km wyjeździsz na jednym!


    @Xylometazolin!:Z awatara i wypowiedzi wnioskuję, że jesteś zapaleńcem rowerowym. Ja także używam i polecam oleje serii Finish Line - koszt nie duży bo zaledwie 30 zł, a można naprawdę wiele zaoszczędzić. 1-2 krople na oczko i przy intensywnej jeździe, wystarczy na długo (ja średnio w sezonie robię około 1000-1500 km w terenie górskim, smaruję co około 2 miesiące i opakowanie wystarcza na 2-3 lata).
    Do czyszczenia łańcucha używa się także specjalnych produktów, chodź jest to zabawa droższa i jest z tym trochę więcej kłopotów (rotacyjna wymiana płynu, babranie się z nakładaniem szczotek) itp. Plusem tego rozwiązania jest to, że nie musimy ściągać łańcucha.
  • #10 8563779
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12537
    Pomógł: 627
    Ocena: 1191
    A ja jestem ciekaw, ile z tych "super smarowideł" to tak naprawdę efekt placebo i marketingowe opiewanie.

    Dlaczego? A dlatego, że np. mój wujek przez 30 lat dojeżdzał do pracy rowerem - 18km w jedną stronę. Średnio ok. 250 dni w roku (jakieś 9 tys km). Wszystko to na starym, ruskim rowerze, w którym łańcuch był jeden od nowości i tylko grubo nasmarowany zwykłym towotem. Ile na tym było piasku i innego syfu z drogi - możecie sobie wyobrazić.
    Z tego co mówił, łańcucha nigdy nie czyścił, a jedynie dodawał towotu, jak było go za mało. I co?
    Jeszcze po nim rower "odziedziczyłem" i swoje na nim wyjeździłem. Póki mi go nie ukradli z piwnicy. :cry:

    A teraz, mam wrażenie, że te wszystkie "super smary", "teflony" ultrahiperwyspas zębatki i łańcuchy hi-tech. Są robione tylko tak, żeby wytrzymać rok, góra dwa.
    Innymi słowy - to zwykły szajs, za który płacicie kupę kasy, zaaferowani reklamami i "opiniami" z internetu. A teraz się zastanówcie - ile razy te super łańcuchy i zębatki smarujecie, wymieniacie i ile na tę konserwację wydajecie?
    Sporo, co nie? ;)

    A taka "ukraina" jeździła sobie kilkadziesiąt lat, na porcji towotu, we wszelkich warunkach.
    Czyli co jest lepsze? Smar Hitec za ileś tam setzłotych za kg, czy zwykły towot, za 5zł? ;)

    Piasek na łańcuchu? A co to za łańcuch, który od ziarenka piasku się ściera? To nie łańcuch - to szajs totalny. Tak jak i zębatka.

    Nadal mam na działce polskiego "Orkana". Dziadek zjechał na nim pół Polski. Ja na nim zjechałem drugie pół. I nadal jeździ. To nie są przebiegi rzędu "tysięcy kilometrów" tylko "dziesiątków tysięcy" jak nie setek. Wiecie ile razy był łańcuch wymieniany? Ani razu. Delikatnie maźnięty towotem ileś tam lat temu. Zdaje się, że go 5 lat temu konserwowałem. ;)

    I co? I nic. Jeździ dalej jak szatan. A do głupiego sklepu trzeba drałować 10km. Nieraz i 3-4 razy dziennie. I to nie asfaltowymi dróżkami, tylko przez solidne lasy.

    Jeżeli zatem mam wydać 30zł, tylko po to, żeby przejechać te skromne 10 000 km, to ja dziękuję. Mówię tu o normalnej jeździe. Bo z tego co widzę, spora część miłośników super rowerów to "szosowcy" lub "leśni". Tych co uprawiają ekstremalne kolarstwo zawodowo, raczej niewielu. ;)

    Towot jest nie do pobicia. :D
  • REKLAMA
  • #11 8564080
    wasyl32
    Poziom 19  
    Posty: 559
    Pomógł: 30
    Ocena: 44
    Madrik napisał:

    Nadal mam na działce polskiego "Orkana". Dziadek zjechał na nim pół Polski. Ja na nim zjechałem drugie pół. I nadal jeździ. To nie są przebiegi rzędu "tysięcy kilometrów" tylko "dziesiątków tysięcy" jak nie setek. Wiecie ile razy był łańcuch wymieniany? Ani razu. Delikatnie maźnięty towotem ileś tam lat temu. Zdaje się, że go 5 lat temu konserwowałem. ;)


    A ja mam jeszcze swój pierwszy rower MTB Authora z przed 12 lat, na którym przejechałem zaledwie 25000 km, przy czym 3/4 tego w terenie górskim. Pewnie na nim bym przejechał pół Polski, NRD, ZSRR ;) i Bóg wie co jeszcze, ale w życiu nie powrócę nim już w teren górski. Dlaczego? Bo został wyeksploatowany do granic możliwości w terenie do którego był przeznaczony. Ja wymieniałem w nim łańcuch 2 razy - czy był tandetny? Wątpię. Raczej sam się dziwię, że tak rzadko go zmieniałem. Utrzymanie i konserwacja roweru sprowadza się więc do tego jaki styl i terenu jaki się preferuje. Jak się ktoś uprze to i na łańcuchu z bucyny może jeździć. No i smarowanie nie potrzebne :)
  • #12 8564213
    lowbird
    Poziom 23  
    Posty: 648
    Pomógł: 36
    Ocena: 45
    Kiedy jeszcze mi się chciało, to rozkuwałem łańcuch, wkładałem do nafty na noc i na drugi dzień doczyszczałem ręcznie. Teraz czyszczenie polega na polaniu czerwonym olejem do przekładni automatycznych (akurat taki gdzieś znalazłem), pokręceniu troche korbą i przetarciu łańcucha szmatą. Mam też jakiś preparat Dry z teflonem, ale wole czerwony olej. Lepiej i ciszej się jedzie. Jak ktoś ma myjkę ciśnieniową to można nią nieźle wypłukać łańcuch, zalać olejem i wytrzeć nadmiar.
  • #13 8564220
    carrot
    Moderator Samochody
    Posty: 8495
    Pomógł: 1315
    Ocena: 3603
    Po 2 tygodniach jeżdżenia codziennie po górze Chełm w Myślenicach, łańcuch w motocyklu nadaje się tylko do kosza na śmieci, cały czas pracował w kąpieli błotnej, mimo codziennego smarowania wyciągnął się o prawie 5cm !
  • #14 8564279
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #15 8564619
    Xylometazolin!
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 6834
    Pomógł: 264
    Ocena: 858
    Madrik - jazda na "Ukrainie" a ciężkie MTB czy XC to bardzo duża różnica. Po jednym wyścigu czy maratonie ciężko dostrzec jaki kolor ma rama roweru - rower (i rowerzysta) ocieka błotem. To teraz wyobraź sobie rower, który w takich warunkach i ciężkim terenie jeździ praktycznie non stop. Dodatkowo wysmaruj jego łańcuch tawotem. Powodzenia.
    Sam jeżdżę w zależności od ilości kontuzji mniej więcej 7000-8000km rocznie i uwierz mi, że zdążyłem zauważyć różnicę między łańcuchami, kasetami i ogolnie podzespołami napędu roweru i jego odpornością na zużycie. Jak już napisałem wyżej duże znaczenie ma też to, czym smarujemy łańcuch. Możliwe, że kiedyś robiono podzespoły lepszej jakości, ale trzeba jeszcze dodać, że wszystko zależy od stylu jazdy i przeznaczenia roweru. Twój wujek raczej nie używał zbyt dużej siły na dojazdy do pracy, a np. trening po którym średnia prędkość na odcinku 80km w terenie wychodzi ~30km/h raczej bardziej daje "popalić" łańcuchowi i całemu napędowi. Wbrew pozorom taką prędkość nie jest łatwo utrzymać np. na Śląsku Cieszyńskim.
    Ogólnie nie należy od razu snuć dziwnych podejrzeń jeśli samemu się czegoś nie spróbuje.
  • #16 8583770
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #18 8584339
    yogi009
    Poziom 43  
    Posty: 14697
    Pomógł: 848
    Ocena: 2655
    Mój rometowski chart ma 27 lat i drugi łańcuch, latem właśnie wymieniałem :-) I też go raczej nie rozpieszczam. Po prostu kiedyś robili te elementy z metalu, nie jak obecnie, karton, dykta i celuloza.
  • #19 8584489
    balonika3
    Poziom 43  
    Posty: 11105
    Pomógł: 1336
    Ocena: 3759
    Skoro te wasze superhiperspecyfiki są o lata świetlne lepsze od poczciwego ŁT-4, to dlaczego nie są aplikowane do łożysk współczesnych samochodów, maszyn itp? Ano... Twórcami coraz to nowszych wirusów komputerowych są... producenci programów antywirusowych. A łańcuch jest takim samym produktem, jak program. Ciekawe, kiedy dojdą do takiej perfekcji, że ten zerwie się sam, pod własnym ciężarem...
  • #20 8585073
    bestboy21
    Poziom 40  
    Posty: 7129
    Pomógł: 566
    Ocena: 782
    Oleje/smary zmywa się naftą a nie rozpucholami
    -zostaje tłusta warstwa ochronna
    -nafta jest naturalnym rozpuszczalikiem olejów ropopochodnych czego nie można powiedzieć o "rozpuszczalniku"
    -posiada dużo lepsze właściwości penetrujące (coś jak WD40 czy inne takie)
    -nie śmierdzi z kilometra , nie niszczy rąk itd...

    Jak ktoś koniecznie chce sobie utrudniać... to niech nawet wodą sobie myje.

    Malarz pędzli naftą nie myje więc nie róbcie sobie jaj i nie myjcie łańcucha w rozpuszczalniku, chyba że ktoś koniecznie musi i nie ma wyjścia , efekty i tak będą średnie.....

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
W dyskusji poruszono temat czyszczenia łańcucha rowerowego za pomocą rozpuszczalników, w tym rozpuszczalników do farb. Użytkownicy zgodzili się, że rozpuszczalnik może być użyty do usunięcia starego smaru, jednak podkreślili konieczność późniejszego nasmarowania łańcucha odpowiednim olejem. Wskazano na różne metody czyszczenia, takie jak szejkowanie łańcucha z rozpuszczalnikiem w butelce, oraz na alternatywy, takie jak benzyna ekstrakcyjna czy nafta, które są bardziej skuteczne. Użytkownicy zalecali stosowanie specjalistycznych olejów, takich jak Finish Line, oraz podzielili się doświadczeniami z różnymi rodzajami smarów, w tym olejem do pił łańcuchowych i smarem ŁT-4. Wskazano również na różnice w jakości łańcuchów i smarów w zależności od stylu jazdy i warunków eksploatacji.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA