Bonkot napisał: Wtedy to kolega moderator zastrzegał się, że chodzi tylko o pomoc a nie, jak to nazwał „odwalanie za kogoś roboty, lub nabijanie kasy firmom zajmującym się projektowaniem”, ale jak widać, chodzi o zupełnie coś innego ( co wskazywałem w prywatnej korespondencji). W owych zmianach wprowadzonych przez moderatora „_Robak_”, tuż po wytłuszczonym druku jest wpis: „Od tego jest dział ogłoszenia i biznes elektronika” i to jest według mnie nieetyczne, bo promuje powiedzenie „jak nie umiesz to płacz i płać”, gdyż usługi projektowe są bardzo drogie. (...)
Ja ze swej strony deklaruje, że wszyscy którzy się do mnie zwrócą o zaprojektowanie płytki (gdyż sami sobie nie poradzą) w granicach pola projektowego darmowego programu „Eagle” nie pozostaną pozbawieni tej pomocy, jeśli już nie bezpośrednio na portalu (który mi to uniemożliwi), to na „pw”.
Akurat tego "krzyku" nieco nie rozumiem. Przecież sam możesz się ogłosić w dziale ogłoszenia, że projektujesz płytki. Zlecenie wykonania tej czy innej płytki możesz też wykonać nie pobierając żadnych opłat, według własnych zasad napisanych jak wyżej dla użytkowników elektroda.pl. Nie wiem, ale nie widzę tu akurat problemu.
---
Niestety w pewnych aspektach takie zaostrzenie regulaminu, spowoduje tylko znaczny uszczerbek dla elektrda.pl. I moim zdaniem to proste płytki przy projektach w stylu NE555+LED czy multiwibrator dwu-tranzystorowy, czy 16 nóżkowy scalaczek i parę elementów; to pomoc w PCB powinna się odbyć na zasadzie: Pokaż co zrobiłeś, a powiemy Ci co i jak poprawić. Korzyść będzie obopólna, bo użytkownik będzie się uczył obsługi programów EDA, a z pomocą kolegów projekt ów w końcu wykona... Sam. Pamiętacie przecież ze szkół termin "praca u podstaw".
Dla płytek złożonych dopuszczalne byłoby wykonanie komuś takiego projektu, ale opis co i jak zrobić powinien być
kompletny - o co zawsze walczyłem w poprzednim temacie zbiorczym; nie mógłby to być "cover" kitu dostępnego w handlu - no bo przecież taka płytka już istnieje i można ją zakupić, a prawa autorskie swoją drogą. No i pomysł kolegi Bonkot o ograniczeniu wielkości takiej płytki do limitów jakie nakłada EAGLE jest słuszny, o ile projekt miałby być w tym programie wykonany. No przecież, zapłacił on nie małe przecież pieniądze za licencję, więc dlaczego miałby teraz włożonych funduszy nie odzyskać? Ale na przykład płytki wykonane w programie stricte darmowym (KiCAD, ExpressPCB, czy nawet Traxedit Protel-a) już nie miałyby takiego ograniczenia, bo sam program ich nie przecież nie nakłada.
Zmiany, owszem. Są potrzebne. Ale nie popadajmy w paranoję. Trzeba rozsądnie znaleźć granicę gdzie kończy się
pomoc, a zaczyna
wyręczcie mnie.