Chciałbym przedstawić konstrukcję wykrywacza metali którą zapożyczyłem ze strony LucasLab ,wiem że jest to kopiowanie czyjegoś pomysłu ale chodzi o idee zrobienia czegoś użytkowego, bardzo niskim nakładem kosztów. Wykrywacz powstał w wyniku tego ze troszeczkę interesuję się zbieraniem militarii a kupno prawdziwego o konkretnych parametrach waha się w granicach 1000zł. Dlatego postanowiłem skorzystać z pomysłu. Zdecydowałem się na tą konstrukcję ze względu na koszta . Kupno nowych elementów wraz z drutem nawojowym wynosi ok 50 zł ale mnie udało się zrobić to w cenie ok 15 zł. Ponieważ większość elementów elektroniki jak i obudowy posiadałem. Najtrudniejszym zadaniem jakie miałem z owym wykrywaczem to nawinięcie cewki która jest średnicy 30 cm ( chodziło głównie o to skąd zdobyć drut nawojowy niskim kosztem- bo było go ponad 16m) ,przy takiej średnicy cewki wykrywacz ma niezłe parametry jak na amatorską konstrukcje . Mianowicie monetę 5zł wykrywa na głębokości ok 20 cm ,co jest wynikiem dobrym. Jeśli chodzi o pracę z większymi przedmiotami to np puszkę po konserwie jest w stanie znaleźć na głębokości 60 cm.
Cewka wykrywacza.
Elektronika.
Według mnie konstrukcja którą zaprojektował Lucas jest bardzo udana , świadczy o tym to że wykrywacz ma niezłe parametry , jest tani i można znaleźć interesujące rzeczy które poprzez odpowiednią renowację możne sobie zachować
Kilka fotek tego co znalazłem , ale nie wszystkie .............
1. Bagnet Perkun (Ogarnięci w temacie będą wiedzieć ze nawet w tym stanie jest bezcenny)
2. Dwie łuski kalibru 7,62mm z taką ciekawostką ze miedziane ( najprawdopodobniej z I wojny światowej) . Większa łuska nie mam pojęcia z czego jest.
3. NIE MAM POJĘCIA CO TO JEST !! ( Znalezione w rejonach Kielc jeżeli ktoś z obecnych osób na forum ma jakieś informacje na temat tego dziwadła to prosiłbym o kontakt , bardzo chce się dowiedzieć co to jest
Fajne? Ranking DIY