hmm... czytam wasze posty i w sumie płakać mi się chce, większość z was mówi coś co przeczytaliście gdzie indziej i kropka.
Zbudowałem kopię prosiaczka Musical Fidelity X10D, zrobiłem to na porządnych elementach, podłączyłem i co? I psińco! A wręcz gorzej, z dobrego tranzystora zrobił się słaby tranzystor... Pomyślałem, poczytałem i przerobiłem: wywaliłem oryginalny powielacz, wstawiłem trafo 160V po wyprostowaniu dało gdzieś 220V, zmieniłem nieco aplikację układu (głównie wartości rezystorów i prowadzenie anodówki) i co najważniejsze zmieniłem lampę na ECC83S (w końcu po to te zabiegi).
W tym momęcie dopiero dało się słyszeć lampę!
Bas sie znacznie podciągnął(a nie dudni), więcej detali, góra trzoszkę jakby w tle ale na odpowiednim poziomie i ciepełko, ciepłe ciepełko ECC83
Testowałem jeszcze inne lampy m.in. ECC82 też nie źle, sprawdzałem także różne wartości anodówki (83 pracuje już od 90V!!!!), zmian zniekształceń prawie nie słychać, może pogarsza się detaliczność ale ogólne ciepelko pozostaje, nawet przy 90V!!!
Więc jeśli chcecie dobrą lampę to polecam JJ Electronic ECC83S lub ECC803(delikatniejsze brzmienie od 83S), a cena za nową to ok 35-40zł
Testujcie szukajcie!
Ps. Bardzo ważną sprawą jest aplikacja lampy!