Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
CControls
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Bufor lampowy na ECC88 czy daje jakieś efekty?

jasq7 10 Paź 2004 00:39 27412 59
  • #1 10 Paź 2004 00:39
    jasq7
    Poziom 10  

    Mam zamiar zbudować bufor lampowy na ECC88. Tylko nie wiem czy warto ? Czy zmienia on brzmienie dzwięku na bardziej łagodne (lampowe)?
    Prosze was podzielcie się ze mną swoimi doświadczeniami !
    A jeszcze jedno jaka jest wedłóg was trudnoś tego przedsięwzięcia? Pytam gdyż jestem począdkujący!!! Z góry dziękuje :)

    0 29
  • CControls
  • #2 10 Paź 2004 01:06
    Pi-Vo
    Poziom 37  

    Musisz spróbować bo zdania są podzielone.Jeśli chodzi o lampowe konstrukcje to bufory należą do najprostszych ,szczególnie na ECC88 ponieważ pracuje dobrze przy dość niskich napięciach anodowych.Warto spróbować ,nawet niektóre firmy w odtwarzaczach CD dokładają na wyjściu takie bufory.

    0
  • #3 11 Paź 2004 17:12
    Rocky Horror
    Poziom 31  

    Na wstępie chciałbym bardzo serdecznie pogratulować firmie Musical Fidelity - pierwszemu, który spopularyzował wynalazek "bufora lampowego", za naprawdę spory marketingowy sukces, jakim było wciśnięcie ludziom tego kitu. Tu jednak gratulacje się kończą, bo reszta jest raczej godna pogardy, a nie pochwały.
    Czy da jakieś efekty? Wszystko zależy czego się oczekuje, a przy zapewnieniach większości ludzi pytanie jest trochę na poziomie oceniania jakości brzmienia kabli pod względem kierunku włączenia.
    Szczerze pogratuluję każdemu kto wepnie między źródło a wzmacniacz duotriodę ECC88 i usłyszy "zlampowienie" dźwięku, czy nawet w ogóle jakąkolwiek różnicę.
    Niech ludzie zachwalający takie wynalazki chociaż raz w życiu posłuchają wzmacniacza lampowego z prawdziwego zdarzenia. Niech się zastanowią jakie procesy zachodzą w typowym stopniu odwracacza fazy, niestety nie wolnym od niesymetrii sygnału, niech pomyślą nad pentodami mocy w stopniu końcowym, gdzie wzmocniony sygnał akustyczny osiąga amplitudy rzędu kilkuset woltów przy założeniu możliwie małych zniekształceń.
    Kompletnie NIKT nie pamięta o oczywistym wpływie na brzmienie takiego elementu jak transformator głośnikowy, wraz z jego przesunięciami fazowymi, charakterem impedancyjnym, pasmem przenoszonych częstotliwości, indukcyjnością rozproszenia, pojemnością pasożytniczą i wieloma innymi czynnikami...



    Moja rada - Jeśli ktokolwiek kiedykolwiek powie, że magiczna skrzynka zwana buforem lampowym diametralnie zmieni charakter Twojego systemu i odda Ci ciepły lampwy sound, proponuję sprzedać mu solidnego kopa w tyłek i nie zawracać sobie głowy upośledzeniem psychicznym tego biednego człowieka.

    Tyle.

    Edycja: literówki

    0
  • #4 12 Paź 2004 22:31
    skywalker
    Poziom 22  

    A ja powiem coś ze strony elektrnika niedoszłego gitarzysty praktyka ;)
    wykonałem ciut róznych konstrukcji hybrydowych i przy odpowiednim (a razczej nieodpowiednim ustawieniu punktu pracy ) dało sie słyszeć podbarwienie lampowe nie bylo to cudo ale słychać było pewną "lampowość " dźwięku ,nie było to brzmienie marshalla za 6tys zł ale pewien charakter dźwięku lampowego był jak chcecie to umieszce mp3 z moim nieudolnym nagraniem niestety niedysponuje tym nagraniem w wersji full tranzystor ,ale w układzie obie triody pracowaly jako wzmacniacze z przesunietym puntem pracy w stronę obszaru zatkania tak ze łatwo zniekształcaly sygnał i było to całkiem całkiem

    pozdrawiam Łukasz

    0
  • #5 13 Paź 2004 10:05
    wzmak123
    Poziom 18  

    Zrobiłem ostatnio bufor na lampie ecc83 podłaczony pod Amplituner Loewe ta6000 i dzwięk stał się bardziej łagodny może niegra to jak wzmacniacz lampowy, ale zawsze coś.

    0
  • #6 16 Paź 2004 15:47
    Mbachanek
    Poziom 12  

    Bufor daje efekty ale marne ! Zbudowałem taki na PCC88 i wsadziłem do ZK140T i słychać różnicę ale niewielką.

    0
  • #7 16 Paź 2004 21:03
    Vault Dweller
    Poziom 29  

    Ludu lutujący :) miast i wsi!

    Sprawdzić wpływ bufora lampowego możemy na podstawie ślepych testów. Jak ktoś nie wie o co chodzi, to powiem, że polegają one na takim sprawdzaniu wpływu odpowiednich elementów zestawu na brzmienie, że "królik doświadczalny" (osoba odsłuchująca) nie wie kiedy i na co przełączony zostaje dany składnik zestawu. Najczęściej (i najprościej) stosuje się tę metodę w przypadku różnych kabli- ich wpływ jest oczywiście kontrowersyjny :) i trzeba dowieść czy coś w brzmieniu zmieniają...

    0
  • CControls
  • #8 25 Paź 2004 17:53
    elektronik_tk
    Poziom 26  

    nie znam sie zbytnio na tych punktach pracy ale ponąć lampa zasilana niskim napieciem ma wtedy dosyć duże zniekształcenia i daje ten lampowy dzwiek. Czy dobrze kombinuje?? A tak na marginesie np ECC85 zasilana z 33V da jakieś efekty??

    0
  • #9 04 Lis 2004 12:52
    End
    Poziom 29  

    Ja zbudowalem buforek na ECC88 ale nie wnosi to zbyt dużo.
    Wszystko zależy od ustawienia punktu pracy lampy i wtedy mamy to czego chcemy.
    Mniej i więcej zniekształcone dźwięki.

    0
  • #10 03 Mar 2005 16:35
    front247
    Poziom 14  

    ja tez go zbudowalem ,efekt super,oczywiscie do normalnego sluchania muzy
    nie do gitary,naprawde polecam,u mnie roznica byla bardzo duza
    zero wyostrzen ,cieplo i bliski dzwiek tzw .
    koszt jest bardzo niski a efekt jak dla mnie bardzo pozytywny,aha proponuje tylko podniesc prad spoczynkowy ddo 5.8 mA ,to lampie nie zaszkodzi a duzo jest lepiej niz przy 2.7.rezystor katodowy cos ok 550-580 ohm.pozdrawiam

    1
  • #11 03 Cze 2005 18:31
    MA24M
    Poziom 11  

    Powiem tak buforek naprawde nic nie daje (rużnica jest jak 0,5 w skali od 1 do 10),ale przy porównaniu preampa na pcc88 z jakimś tda7318 lub tranzystorach, te ostatnie marnie wypadły ,głównie basy ,prubowałem dobrać elementy by podobnie grały nic nie dało ,tda7318 słabe basy miał (jakieś takie w stylu International mini wieża),tranzystory troszke lepiej wypadły ale(wszystko jakieś przytłumione) ,morze słabo kombinowałem ,z pcc88 nie było co porównywać ,zasilanie lampy miałem 90volt ,jedyna wada to była taka (bzzzzzz) no nie za głośne ale jak dałem na full było w jednym kanale ,ale pewnie ja coś zile zrobiłem (jakieś filtry lub laminat).Polecam poeksperymentować!!!

    0
  • #12 04 Cze 2005 01:10
    Tremolo
    Poziom 43  

    Dużo więcej daje mały stopień wzmacniający albo kaskoda na tym duotriodziku.

    generalnie PCC88 uznają ludzie za dxwięk zbliżony do tranzystorów ze względu na niskie napięcia... NIe ma jak ECC82/83 przy 300 Voltach...


    Napiecie tez łatwo uzyskać... Dwa małe Trafa spiąć uzwojeniami wtórnymi żeby z 220V mieć 220Volt odseparowane, w miedzyczasie mozna wyciągnąć obwód żarzenia... skąś.

    po wyprostowaniu bedzie jakieś 300 Volt - potem dać najlepiej człon rozładowczy na rezystorze i pare kondensatorków na 350 Volt, i uzyskac jakieś 285 Volt które podawac przez około 100 kilo na anody..

    0
  • #13 04 Cze 2005 17:27
    kajiek
    Poziom 12  

    Temat ten juz byl poruszany kilkakrotnie i zdania sa podzielone.
    A moze warto sie zainteresowac nieco nowszym rozwiazaniem przedstawionym na stronie https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic264132.html

    Prosze tego nie odbierac jako autoreklame tylko material o nieco innym charakterze.
    Koszt wykonania niezbyt duzy , ale licza sie efekty koncowe.
    Polecam ze wzgledu na funkcyjnosc (wzmacniacz sluchawkowy/ bufor).
    I odpada problem zasilania -tylko 24V DC 400mA.

    0
  • #14 08 Cze 2005 20:42
    front247
    Poziom 14  

    nie rozumiem kilku chlopaków stąd...
    chlopak sie pyta czy bufor coś daje,a ktoś,,absolutnie nic'',''woda z mózgu''
    wy bierzecie to za pewniktak jest i koniec
    jakby to wszystko zależalo od tego czy to jest bufor czy kaskada czy 300v czy 45v
    to przeciez nie tylko od tego zalezy
    prosze mądrych panów elektronikow o obliczenie teoretyczne charakterystyki kierunkowej(hehee),lampy ECC88 oto dane;
    pokoj do sluchania-X
    zródlo -X
    koncówka mocy -X
    mam pisać dalej..........
    zrobilem juz mnóstwo testów sprzetu,oczywiscie amatorsko u kolegów,z kolegami i co? i nic
    kilku rzeczy nie moglem sobie obliczyć i wytlumaczyć a one się dzialy
    aha uprzedzam nie jestem maniakiem audiofilem.heheee
    moje zdanie jest takie -nie zniechęcac
    ten bufor jest prosty ,tani,ma same zalety ,ale przecież wcale nie musi poprawiac dzwieku,to dobry pocz,atek przed zbudowaniem czegoś trudniejszego,a lampe zawsze można wyciągnąc z podstawki
    i koszt wyniesie jakieś 15 zl,to sie nawet oplaca zrobic dla ozdoby i szpanu,hehehe zawsze coś tam swieci lampowego:)
    choć bynajmniej u mnie dziala dobrze na dzwiek
    pozdrawiam

    0
  • #15 09 Cze 2005 01:02
    krzkomar
    Poziom 25  

    Tak, taki buforek lampowy daje jeden efekt: wzmacnia obciążalność linii, przez co zmniejsza wpływ kabli na sygnał (jeżeli są długie). Buforek taki nie różni się przy tym niczym innym od każdego innego wtórnika, bez względu na to czy jest on na lampie czy tranzystorze. A jeśli chodzi o rzekome "magiczne" właściwości zamieniające brzmienie wzmacniacza tranzystorowego na lampowe to jest to science fiction. Dźwięk lampowy to w 90% zasługa samego wzmacniacza, a w szczególności stopnia końcowego (nie bez znaczenia ma również np bardzo płytkie sprzężenie zwrotne nie powodujące np zniekształceń typu TIM).
    Ja osobiście ten "wynalazek" zaliczam do podgrupy kable sieciowe za 6k zł oraz kondensatory z magnesami.

    0
  • #16 09 Cze 2005 01:17
    End
    Poziom 29  

    Cytat:
    A jeśli chodzi o rzekome "magiczne" właściwości zamieniające brzmienie wzmacniacza tranzystorowego na lampowe to jest to science fiction. Dźwięk lampowy to w 90% zasługa samego wzmacniacza, a w szczególności stopnia końcowego

    No właśnie co niektórzy tego nie rozumieją...:(

    0
  • #17 09 Cze 2005 08:16
    elektronik_tk
    Poziom 26  

    sam też już zbudowałem przedwzmacniacz na ECC85 i wzmacniacz z trafami głośnikowymi i PCL86 i wiem, ze przedwzmacniacz nic nie daje, a wzmacniacz to zupełnie inna bajka (lepiej brzmiąca :) )

    0
  • #18 09 Cze 2005 08:35
    front247
    Poziom 14  

    niektórzy mają wiarę w to co widz/a na oscyloskopie,a niektórzy we wlasny sprzęt.
    monitory studyjne mają liniową charakterustyke ,ale za chol;ere nie ma przyjemnosci ze sluchania na nich muzyki.
    niestety ludzkie ucho jest bardziej skomplikowanym organem niż jakiś przetwornik .
    pozdrawiam

    0
  • #19 09 Cze 2005 11:18
    End
    Poziom 29  

    elektronik_tk napisał:
    sam też już zbudowałem przedwzmacniacz na ECC85 i wzmacniacz z trafami głośnikowymi i PCL86 i wiem, ze przedwzmacniacz nic nie daje, a wzmacniacz to zupełnie inna bajka (lepiej brzmiąca :) )

    No z tym przedwzmacniaczem to nie tak do końca, jak ustawisz sobie punkt pracy lampy różnie to usłyszysz jednak zmainę brzmienia dźwięku.
    Ale to przedwzmacniacz a nie bufor.

    front247 napisał:
    niektórzy mają wiarę w to co widz/a na oscyloskopie,a niektórzy we wlasny sprzęt.
    monitory studyjne mają liniową charakterustyke ,ale za chol;ere nie ma przyjemnosci ze sluchania na nich muzyki.
    niestety ludzkie ucho jest bardziej skomplikowanym organem niż jakiś przetwornik .
    pozdrawiam

    Mam w domu w sumie trzy wzmacniacze, jeden na lampach ECC83 i w stopniu końcowym 6H13C, drugi to hybryda z ECC88 jako driver i stopień końcowy na IRFP240, no i trzeci to sam krzem. Tranzystory w przedwzacniaczu i końcówki na IRF540
    Potrafiłbyś odróżnić który to który?

    0
  • #20 09 Cze 2005 13:40
    kk84
    Poziom 18  

    Witam.

    Temperatura wątku zaczyna powoli się podnosić, a to już zły znak. Panowie, nie dajmy się ponosić emocjom, spokojna rzeczowa debata, a wszystko się wyjaśni.

    W tym miejscu musze Rockiemy przyznać rację, bufor niestety nie zmienia brzmienia, nie podbarwia, nie robi nic takiego "magicznego", przecież to zwykły wtórnik. Wszystkie te bajeczki to poprostu siła autosugestii. Pewny jestem, że gdyby zoorganizować "ślepe testy" jak to Vault proponował, to zdecydowana większość z nas nie potrafiła by powiedzieć czy w danej chwili gra krzemowy czy lampowy bufor. Ale taka jest istota forum, każdy ma prawo do głosu. Sądze, że w poście Rockiego jest wystarczające wyjaśnienie, skąd bierze się ten niby "lampowy dźwięk". TRAFO wyjściowe. Dla niedowiarków podam prosty przykład. Wzmacniacz w konfiguracji OTL i klasyczny transfomratorowiec. Różnice można odczuć i usłyszeć po conajmniej kilkunastu godzinach słuchania, UWAŻNEGO słuchania.
    Sceptyków i niedowiarków zapraszam na odsłuch do siebie na kwatere ...

    0
  • #21 09 Cze 2005 18:14
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe

    front247 napisał:
    niektórzy mają wiarę w to co widz/a na oscyloskopie,a niektórzy we wlasny sprzęt.
    monitory studyjne mają liniową charakterustyke ,ale za chol;ere nie ma przyjemnosci ze sluchania na nich muzyki.
    niestety ludzkie ucho jest bardziej skomplikowanym organem niż jakiś przetwornik .
    pozdrawiam


    Elektronika to nie kwestia wiary. Żeby uznać fakt istnienia jakiegoś zjawiska, musi ono być obserwowalne. Jeżeli w ślepych testach nie udowodnisz swojego zdania, nie masz prawa go traktować jako prawdę obiektywną. To, że Ty słyszysz róznicę jest bez znaczenia. Zamiast wymyślać kolejne niestworzone teorie typu "firma X zastosowała pewnie minimalnie inny skład chemiczny i dlatego jest różnica", poczytaj trochę o lampach elektronowych.

    Dodano po 2 [minuty]:

    kk84 napisał:

    .......... zapraszam na odsłuch do siebie na kwatere ...


    A nie ma sprawy, szykuj ten Atr 2kW i 12x6Π45C i przyjeżdżam:P:P

    0
  • #22 09 Cze 2005 22:51
    kk84
    Poziom 18  

    Witam.

    Cytat:
    nie ma sprawy, szykuj ten Atr 2kW i 12x6Π45C i przyjeżdżam:P


    Pożyjemy, zobaczymy :P ... :)

    0
  • #23 26 Cze 2005 09:37
    front247
    Poziom 14  

    ale ok,zauwazcie,ja twierdze ze to moze zadzialac,ze moze jeden uslyszy a drugi nie-gdyz zdarzaja sie takie wypadfki.
    wy natomiast twierdzicie,z gory i kategorycznie ze nic nie daje i basta.
    a ja sie pytam jaki jest na to dowod ze nic nie daje?obserwowalny
    i nie polecam brac za wykladfnik,slepe testy sprzetu,wielokrotnie stwierdzalem po czasie ze jest zmiana ,choc pierwsze dni tez nic.

    0
  • #24 26 Cze 2005 09:56
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe

    front247 napisał:

    wy natomiast twierdzicie,z gory i kategorycznie ze nic nie daje i basta.
    a ja się pytam jaki jest na to dowod ze nic nie daje?obserwowalny


    Pomiary. Wtórnik katodowy ma zbyt dobre parametry, żeby mógł jakoś znacząco wpłynąć na dźwięk, a jeżeli by sie zdarzyło, że będzie wpływał (obserwowalnie), to będzie to bardzo źle zaprojektowany wtórnik. Podobnie jest ze wzmacniaczami, które będą wrażliwe na minimalne różnice w parametrach lamp. Da się stworzyć taki patologiczny wzmacniacz, ale będzie to raczej nie wzmacniacz, a pomyłka konstruktorska.



    front247 napisał:

    i nie polecam brac za wykladfnik,slepe testy sprzetu,wielokrotnie stwierdzalem po czasie ze jest zmiana ,choc pierwsze dni tez nic.


    No to teraz widzisz (i masz dowód) jak wiele czynników wpływa na subiektywne wrażenia słuchowe i jak się to może zmieniac w zalezności od tego czy np. w dniu odsłuchu dostałeś piatkę w szkole, czy uprawiałeś sex z dziewczyna, a może zobaczyłeś w telewizji Leppera :lol: lub też utwór na którym "osłuchujesz" wzmacniacz, jest artysty, za którym Ty nie przepadasz. Moim zdaniem wyeliminowanie czynnika psychologicznego nie jest możliwe, więc jedyną obiektywną metodą weryfikacji są pomiary. Odnieś to do swoich przekonań nt. wpływu producenta danej lampy na dźwięk wzmacniacza.

    0
  • #25 26 Cze 2005 16:48
    tszczesn
    Specjalista-oldradio

    front247 napisał:
    ale ok,zauwazcie,ja twierdze ze to moze zadzialac,ze moze jeden uslyszy a drugi nie-gdyz zdarzaja się takie wypadfki.
    wy natomiast twierdzicie,z gory i kategorycznie ze nic nie daje i basta.
    a ja się pytam jaki jest na to dowod ze nic nie daje?


    Bo to nie tak się dzieje. Udawadnia się istnienie jakiegoś zjawiska a nie nieistnienie.

    0
  • #26 17 Wrz 2005 19:54
    gregin
    Poziom 11  

    Witam Panowie!

    Nalezalo by jeszcze wspomniec o tym ze, przy odsluchu na kiepskich kolumnach roznica moze byc nieslyszalna.

    Pewnego czasu mialem owy buforek ale chyba na innej lapmie, niepamietam juz. Co do roznic to jakies tam byly ale minimalne, raczej bylo troche bardziej miekko i cieplo ale i tak moze to byc ciezko wychwycic, to juz roznie bywa. Czasem wydawalo mi sie ze damskie wokale byly troche niemilo znieksztalcone ale to moglo mi sie wydawac.

    Ale co najwazniejsze, dzieki temu buforowi doznalem pewnych wrazen ktorych nigdy w zyciu jeszcze nie przezylem. Chodzi tu dokladnie o nisko schodzacy bas, wlasnie przy takim niskim basie bufor wprowadzal takie niby "znieksztalcenia" co dawalo niesamowity efekt, trudno to opisac ale bylo to super, do dzisiaj to pamietam. I wlasnie bez buforka nieda sie tego osoagnac:((

    0
  • #27 19 Lis 2005 12:35
    gaspaccio
    Poziom 17  

    Zbudowałem jakiś czas temu taki bufor na pojedynczej PCC88. Pochodził dwa tygodnie i go rozebrałem. Szczerze mówiąc może cos w tym jest, ale nie na tyle żeby zaprzątać sobie głowę takimi układami. Chęć zbudowanie wzięła się z czystej ciekawości, jak to będzie działać i czy w ogóle zdziała, bo była to moja pierwsza konstrukcja lampowa, w dodatku zbudowana w pająku na bazie kartonowego pudełka.
    Efekt niemal niezauważalny, możliwe, że to przez mój zestaw audio, ale i tak uważam, że warto było, chociażby dla samych walorów edukacyjnych :]

    0
  • #28 25 Lis 2005 22:54
    qulet
    Poziom 16  

    Jest sposób na "pełną symulację" ale podkreślam symulację, zmacniacza lampowego na tranzystorach. Wystarczy zbudować mały wzmacniaczyk (na jednej podwójnej lampie trioda + pentoda) z malutkim (2-3W) trafem głośnikowym, odpowiednio obciążonym i z niego wysterowywać tranzystorową końcówkę mocy.
    Wtedy "wszystkie" aspekty brzmieniowe lampowego wzmacniacza są zachowane.
    Co prawda nigdy tego nie robiłem. Ale z całą pewnością gra jest warta świeczki.

    0
  • #29 19 Sty 2006 00:21
    shimo
    Poziom 10  

    hmm... czytam wasze posty i w sumie płakać mi się chce, większość z was mówi coś co przeczytaliście gdzie indziej i kropka.

    Zbudowałem kopię prosiaczka Musical Fidelity X10D, zrobiłem to na porządnych elementach, podłączyłem i co? I psińco! A wręcz gorzej, z dobrego tranzystora zrobił się słaby tranzystor... Pomyślałem, poczytałem i przerobiłem: wywaliłem oryginalny powielacz, wstawiłem trafo 160V po wyprostowaniu dało gdzieś 220V, zmieniłem nieco aplikację układu (głównie wartości rezystorów i prowadzenie anodówki) i co najważniejsze zmieniłem lampę na ECC83S (w końcu po to te zabiegi).
    W tym momęcie dopiero dało się słyszeć lampę! :D
    Bas sie znacznie podciągnął(a nie dudni), więcej detali, góra trzoszkę jakby w tle ale na odpowiednim poziomie i ciepełko, ciepłe ciepełko ECC83 :D
    Testowałem jeszcze inne lampy m.in. ECC82 też nie źle, sprawdzałem także różne wartości anodówki (83 pracuje już od 90V!!!!), zmian zniekształceń prawie nie słychać, może pogarsza się detaliczność ale ogólne ciepelko pozostaje, nawet przy 90V!!!
    Więc jeśli chcecie dobrą lampę to polecam JJ Electronic ECC83S lub ECC803(delikatniejsze brzmienie od 83S), a cena za nową to ok 35-40zł
    Testujcie szukajcie!
    Ps. Bardzo ważną sprawą jest aplikacja lampy!

    0
  • #30 02 Lut 2006 17:38
    wzmak123
    Poziom 18  

    W tych lampkach cos jest, sam zbudowałem preampa na ecc85, ze wspólna katodą, zasilanie 200v, no i koncowka na lm3886, gdy podpiołem pod lma preampa to pierwsze co usłyszałem to fajny basik, dzwięk stał sie bardziej lekki, z poczatku myslalem ze to dlatego ze lubie konstrukcje lampowe ale jak kumpel zaczoł słuchac to tez usłyszał różnice.

    0