Witam!
Tak więc:mój ciapek jak jest zimny to nie pali "od ręki", bajeruję z "delikatną pomocą" - przykładaniem palnika do wlotu powietrza (po odchyleniu filtra powietrza, który jest na jednej śrubie), daję dodatkowe paliwo (tym przyczkiem przy pompie), grzeję świecami, gaz do dechy i dopiero wtedy "załapie". Jak jest ciepły to nie ma problemu - pali od ręki. Sęk właśnie w tym, że na samym grzaniu świec na zimnie nie zapali. Czy to jest wina nie wiem, słabego ciśnienia ładowania, wyeksploatowany tłok z cylindrem, czy jeszcze coś innego.
Remont silnika się szykuje swoją droga, bo ostatni był.... 20 lat temu
Wiem, że to może być rozwiązanie problemu, jednak
dalej proszę o wasze sugestie.
Pozdrawiam
Grzesiek G
Tak więc:mój ciapek jak jest zimny to nie pali "od ręki", bajeruję z "delikatną pomocą" - przykładaniem palnika do wlotu powietrza (po odchyleniu filtra powietrza, który jest na jednej śrubie), daję dodatkowe paliwo (tym przyczkiem przy pompie), grzeję świecami, gaz do dechy i dopiero wtedy "załapie". Jak jest ciepły to nie ma problemu - pali od ręki. Sęk właśnie w tym, że na samym grzaniu świec na zimnie nie zapali. Czy to jest wina nie wiem, słabego ciśnienia ładowania, wyeksploatowany tłok z cylindrem, czy jeszcze coś innego.
Remont silnika się szykuje swoją droga, bo ostatni był.... 20 lat temu
dalej proszę o wasze sugestie.
Pozdrawiam
Grzesiek G