Auto jak w temacie 2005 rok diesel
Dostałem auto po przejściach, pierwszy alternator uległ spaleniu, więc zregenerowano i tu problem powraca. Po odpaleniu po chwili alternator robi za piekarnik.
Po odpięciu kostki wzbudzenia 13,8 v i brak piekarnika.
W czasie grzania ładowanie skacze od 12 do 14,5 v
Przy okazji cały czas chodzą wentylatory.
Ktoś przerabiał cos podobnego ? Gdzieś kiedyś czytałem że coś z kablami może być.
Dostałem auto po przejściach, pierwszy alternator uległ spaleniu, więc zregenerowano i tu problem powraca. Po odpaleniu po chwili alternator robi za piekarnik.
Po odpięciu kostki wzbudzenia 13,8 v i brak piekarnika.
W czasie grzania ładowanie skacze od 12 do 14,5 v
Przy okazji cały czas chodzą wentylatory.
Ktoś przerabiał cos podobnego ? Gdzieś kiedyś czytałem że coś z kablami może być.