Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Technik Elektryk - Faber CK
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Re: Winda - rozmowy o windach i nie tylko c.d.

snozer 30 Wrz 2015 19:58 529845 2866
  • #2221 30 Wrz 2015 19:58
    konti
    Poziom 27  

    Licencja z ZUSu zapomnialem zdjęć kabiny dodam następnym razem :)
    Re: Winda - rozmowy o windach i nie tylko c.d.

  • Technik Elektryk - Faber CK
  • Technik Elektryk - Faber CK
  • #2223 03 Paź 2015 10:48
    Byneq
    Poziom 26  

    Ktoś tu ma zerowe poczucie humoru i chyba problemy emocjonalne a spostrzegawczość na poziomie minus 157 :P Tylko 4 osoby skumały o co mi chodziło :D

  • #2224 03 Paź 2015 10:59
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka

    Byneq napisał:
    Ktoś tu ma zerowe poczucie humoru i chyba problemy emocjonalne a spostrzegawczość na poziomie minus 157 :P Tylko 4 osoby skumały o co mi chodziło :D

    Nie przejmuj się, poczucie humoru i mądrość przychodzi z wiekiem :D

  • #2225 03 Paź 2015 15:41
    Byneq
    Poziom 26  

    Albo wcale :) Dobrze że chociaż Moderatorzy działają :)

  • #2228 03 Paź 2015 22:54
    Byneq
    Poziom 26  

    Wyjec :) W życiu nie słyszałem bardziej hałaśliwych dźwigów :)

  • #2229 03 Paź 2015 23:12
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka

    Ten konkretny hałaśliwy raczej nie jest, choć to pytanie raczej do mieszkańców :D Bolączką tych dźwigów moim zdaniem są wszelkiego rodzaju wyrzucane "błędy". Głupia pierdoła potrafi spędzać sen z powiek konserwatorowi.

  • #2230 04 Paź 2015 10:55
    Byneq
    Poziom 26  

    Nie miałem okazji serwisować, wymieniałem koło i liny :) Jeżeli ten nie hałasuje to może już jest po wymianie wciągarki. Oryginalne wciągarki wyją tak, że słychać je w całym budynku. 1500 obrotów na reduktorze robi swoje :)

  • #2231 05 Paź 2015 16:24
    konti
    Poziom 27  

    To ja dorzucę jeszcze. Inna ekipa zaczyna modernizację. Trzeba było pomóc :)
    Re: Winda - rozmowy o windach i nie tylko c.d. Re: Winda - rozmowy o windach i nie tylko c.d. Re: Winda - rozmowy o windach i nie tylko c.d.

    Na jednym ze zdjęć widać starą butelkę :D Oczywiście w pracy nie pijemy. W tej butelce był olej do reduktora :)

  • #2232 05 Paź 2015 16:51
    Byneq
    Poziom 26  

    Oni się śmiertki nie boją? Ten węzeł na głównym łańcuchu aż się prosi o wypadek...

  • #2233 05 Paź 2015 21:51
    konti
    Poziom 27  

    Masz rację ale nie mieli już drugiego haka, bo tamten strzelił.

  • #2234 05 Paź 2015 22:50
    Byneq
    Poziom 26  

    Ty się chłopie nie śmiej, tylko omijaj takich ludzi z daleka... jak któregoś jełopa zabije to pierwsze pytanie prokuratora będzie: Czy Pan nie widział że nie było haka tylko węzły? I nie wytłumaczysz się z tego. Też mam takiego mądrego kumpla, kiedyś na modernizacji ( zanim założyłem sobie firmę i nakupiłem sprzętu) rozładowywaliśmy Sassi Toro ~700kG i pękła nam ta drewniana podstawa więc trzeba było ją przewrócić kołem ciernym do dołu i tak przewieźć. Owiniętą łańcuchem w takiej pozycji wciągaliśmy do maszynowni, ale że nisko było to nie dało się włazu zamknąć. No to mądry Jacek wymyślił żeby ją rozhuśtać i zatrzasnąć... Nie docierały do niego tłumaczenia żeby nie huśtał bo nam to spadnie i zrobił po swojemu i właz zatrzasnął przy okazji zrzucając na ziemię wciągarkę razem z belką montażową. Maszynownia może 4x4 metry z tego 2/3 zajęte, a na tej 1/3 wciągarka i 4 ludzi że nas nie pozabijało i nic się nikomu nie stało to był po prostu cud. Przy drugiej okazji podnosił wciągnikiem konstrukcję wciągarki z wiszącą już przeciwwagą żeby ją wypoziomować, podwiązał u góry i na dole takim łańcuszkiem chyba ze śmietnika i oczywiście nie słuchał co mówiłem bo po co. Łańcuch na górnej belce pękł i jak dostał w łapy wciągnikiem to mu spuchły w ciągu 3 sekund jak w bajkach :) Moja rekomendacja: z daleka od takich oszołomów. Przez 9 lat pracy w Otisie naczytałem się tyle biuletynów o wypadkach że szkoda gadać co ludzie wyprawiają. Na własne oczy widziałem montera który wlazł nogą do dziury po zdemontowanej palecie na jadącym chodniku ruchomym bo mu wpadło do głowy żeby sobie iść tyłem pod prąd, na szczęście tylko skręcił nogę jak mu złapało w płytkiej części.

  • #2235 05 Paź 2015 22:59
    konti
    Poziom 27  

    Wiesz co? faktycznie masz rację po raz kolejny :) Aż mi się głupio zrobiło i postanowiłem wyedytować posta, a zdjęcia powyżej niech będą przestrogą dla kolegów jak NIE POWINNO SIĘ ZAKŁADAĆ ŁAŃCUCHA BEZ HAKA. Tyle trąbią o wypadkach w naszym zawodzie a tu widzisz czeski film. :(

  • #2236 05 Paź 2015 23:09
    Byneq
    Poziom 26  

    Wyp... ten wciągnik na złom bo hak nie strzelił bez powodu i każcie szefowi kupić nowy. Porządny wciągnik 2tony-8m kosztuje jakieś 1500 PLNów. Szkoda ryzykować zdrowia :)

  • #2237 08 Paź 2015 22:17
    kaktus283
    Poziom 11  

    Witam, przeglądam ten temat od dłuższego czasu i nigdy nie mam czasu, aby coś napisać/skomentować. Aktualnie znalazłem chwilę czasu to powrzucam kilka zdjęć z różnych przygód.

    Poczciwy dźwig tradycyjny, ze sterowaniem licencyjnym i drzwiami półautomatycznymi. Nie wiem czy widać dobrze na zdjęciach, ale oczywiście rolek od rygla nie ma na niektórych piętrach, więc winda sobie mogła ruszyć i zaraz ktoś mógł drzwi otworzyć bądź co gorsza nawet jak nie było kabiny.. Aktualnie w szybie posuwa Schindler S3300.
    Re: Winda - rozmowy o windach i nie tylko c.d. Re: Winda - rozmowy o windach i nie tylko c.d.

    Wezwana ekipa remontowa (czyli My:D) na wymianę lin i koła, w sumie to nie nazwał bym tego liną ani kołem bo wszystko co mogło być, aby to tak nazwać było spiłowane po całej maszynowni :P
    Re: Winda - rozmowy o windach i nie tylko c.d. Re: Winda - rozmowy o windach i nie tylko c.d.

    Montaż dźwigu S2400 firmy Schindler o ile pamiętam około 4 ton udźwigu miał.
    Re: Winda - rozmowy o windach i nie tylko c.d.

    A tu w sumie dla laików bądź kogoś kto nie widział nigdy starej metody montażu bez tiraka z rusztowań. Dźwig firmy Prolift, montowany około roku temu.




    Re: Winda - rozmowy o windach i nie tylko c.d. Re: Winda - rozmowy o windach i nie tylko c.d. Re: Winda - rozmowy o windach i nie tylko c.d. Re: Winda - rozmowy o windach i nie tylko c.d.

    A na koniec z tej samej budowy, ekipa monterów (generalnie dobre wytrzepy) nie krępowali się i nie bali pływać podczas montażu - w szczytowej formie wody było równo z progiem :D Co tam, że przyjechali na odbiór i zdziwienie na ich twarzach bo nie ma obwodu z obciążki bo kabelki to się nie nadawały nawet na złom, linka i prowadnice do wymiany bo zardzewiały, a słupek pod przeciwwagą został bez gumy bo pękła i zaczęła pływać :D Oby mniej takich monterów ..
    Re: Winda - rozmowy o windach i nie tylko c.d.

  • #2239 10 Paź 2015 08:54
    kaktus283
    Poziom 11  

    konti napisał:
    Liny na tym kole delikatne już wpadły :D

    Efekt hiszpańskiego koła i ostrych jak brzytwa Polskich lin... A co lepsze Prolift teraz kółka zdawcze ma z plastiku - ciekawe ile to pojeździ :D

    Re: Winda - rozmowy o windach i nie tylko c.d.

  • #2240 10 Paź 2015 12:10
    Byneq
    Poziom 26  

    kaktus283 napisał:

    Efekt hiszpańskiego koła i ostrych jak brzytwa Polskich lin...


    Raczej chyba efekt zaniedbania :) Fakt że polskie liny 6 splotkowe to było jakieś nieporozumienie ale... coś mi tu raczej zalatuje "wirtualnym inspektorem UDT" :D
    W ciągu roku by się tak liny zapadły?

  • #2241 10 Paź 2015 12:22
    kaktus283
    Poziom 11  

    Byneq napisał:
    kaktus283 napisał:

    Efekt hiszpańskiego koła i ostrych jak brzytwa Polskich lin...


    Raczej chyba efekt zaniedbania :) Fakt że polskie liny 6 splotkowe to było jakieś nieporozumienie ale... coś mi tu raczej zalatuje "wirtualnym inspektorem UDT" :D
    W ciągu roku by się tak liny zapadły?


    Generalnie w poprzedniej firmie konserwator zmarł, a administracja biedna i niezbyt uwagę do remontów przykładała tylko modernizacji. Także nie wiem czy tam był wykonany UDT w ciągu 3 ostatnich lat ^^, ale ważne że w porę nam się udało to wymienić zanim by doszło do jakiejś tragedii (wiem, z tragedią to przesada ale tak to nazwę :P)

  • #2242 10 Paź 2015 12:29
    Azonic_2006
    Poziom 17  

    Generalnie to koła tych wciągarek są bardzo kiepskie i o ile cztery zapadnięte rowki to zaniedbanie to jeden rowek potrafi zjeść w ciągu jednego miesiąca. Winę za to ponosi bardzo duże podcięcie rowka.

  • #2243 10 Paź 2015 13:53
    Byneq
    Poziom 26  

    kaktus283 napisał:
    Także nie wiem czy tam był wykonany UDT w ciągu 3 ostatnich lat ^^, ale ważne że w porę nam się udało to wymienić zanim by doszło do jakiejś tragedii (wiem, z tragedią to przesada ale tak to nazwę :P)

    Wcale nie przesada, przy takim zapadnięciu lin możliwe że sięgnęły dna rowka, wtedy (prawie) się robi rowek półokrągły bez podcięcia i dużo nie trzeba żeby zerwało cierność przy pojedynczym opasaniu.

  • #2244 10 Paź 2015 14:17
    Azonic_2006
    Poziom 17  

    Na sto procent dosięgnęły dna. Według producenta jest to kryterium wymiany koła z tym, że mówi o tylko jednej linie. Padło stwierdzenie, może utracić cierność. Spotkał się ktoś z taką sytuacją, bo według wyliczeń sytuacja taka jest mało prawdopodobna.

  • #2245 10 Paź 2015 19:55
    Byneq
    Poziom 26  

    Jeżeli potrafisz zrobić takie obliczenia to spróbuj podstawić rowek półokrągły bez podcięcia
    Mam dźwig na reduktorze HSE, z podwójnym opasem z takimi właśnie rowkami, masakra :)
    Przy jeździe pustej kabiny w górę falownik pokazuje poślizg na poziomie 3 - 4, a w dól na poziomie 40 :)

  • #2246 10 Paź 2015 20:24
    rzepikwp
    Poziom 10  

    Witam
    Byneq zainteresował mnie twój post. Masz poślizg lin na kole ciernym?, czy poślizg przy nagłym hamowaniu na tarczy sprzęgła?. Na wciągarkach HSE,R5,R4 z podwójnym opasem raczej występowała nadmierna cierność niż jej utrata, przynajmniej ja się z utratą cierności nigdy nie spotkałem, natomiast z nadmierną w takich układach jak najbardziej. Druga sprawa która mnie zdziwiła to większy poślizg w dół przy pustej niż w górę, przecież powinno być na odwrót.
    Pozdrawiam

  • #2247 10 Paź 2015 21:45
    Azonic_2006
    Poziom 17  

    Takie przykładowe obliczenia dla rowka z podcięciem i identycznego rowka bez podcięcia. Obliczenia dla kąta opasania 162*.
    Bez podcięcia s1/s2 ~ 1.42 Z podcięciem s1/s2 ~ 1.58
    Wiadomo też, że wartość dla rowka z podcięciem będzie inna dla innego podcięcia, ale mogę się zgodzić, że "zjedzenie" podcięć w rowkach może w pewnych okolicznościach doprowadzić do utraty cierności.

  • #2248 11 Paź 2015 00:32
    Byneq
    Poziom 26  

    Azonic_2006 napisał:
    Takie przykładowe obliczenia dla rowka z podcięciem i identycznego rowka bez podcięcia. Obliczenia dla kąta opasania 162*.
    Bez podcięcia s1/s2 ~ 1.42 Z podcięciem s1/s2 ~ 1.58


    Bez podcięcia postawiony na górnym przystanku nawet jak utrzyma kabinę to nie odjedzie w dół nie ma mowy. Efekt będzie taki sam jak pełna przeciwwaga i sama rama kabiny z drugiej strony.
    rzepikwp napisał:
    Masz poślizg lin na kole ciernym?, czy poślizg przy nagłym hamowaniu na tarczy sprzęgła?

    Mam poślizg lin na kole w czasie jazdy. Normalnie tego nie widać i nie jest to w żaden sposób odczuwalne, falownik ma naukę szkolną, mierzy sobie przystanki i w czasie jazdy wyświetla na testerze poślizg i widać wyraźnie ze koryguje tą wartość. Spowodowane to jest tym że poprzednia firma posadziła na kole gołe liny smarowane zamiast ocynkowanych. Jakieś 3 lata temu pewna "firma hurtownia" z Mysłowic sprzedała pewnemu klientowi takie koło i liny i nawet przy podwójnym opasie dźwig stawał a koło się kręciło :) Zamówili takie same koło u innego producenta, tamci je wymienili i to samo. Potem jeszcze chcieli liny inne im wcisnąć, tylko że się niepotrzebnie wygadałem i to im tyłki uratowało, a ja do dziś żałuję że się wygadałem :)

    rzepikwp napisał:
    Na wciągarkach HSE,R5,R4 z podwójnym opasem raczej występowała nadmierna cierność niż jej utrata, przynajmniej ja się z utratą cierności nigdy nie spotkałem, natomiast z nadmierną w takich układach jak najbardziej


    Owszem ale na kołach z podciętym rowkiem. W tym samym budynku mam jeszcze dwa dźwigi, w tym jeden ze starym sterowaniem na R5. I na tym mam 5 letnie koło i podwyższoną cierność. Napęd tyrystorowy w ogóle nie chce wjechać na cierność i wywala błąd, przy pokręcaniu ręcznym widać że lekko podciąga kabinę i dopiero zrywa i się ślizga. Na szczęście na początku roku planowana jest modernizacja tego trzeciego i będę miał problem z głowy :)

    rzepikwp napisał:
    Druga sprawa która mnie zdziwiła to większy poślizg w dół przy pustej niż w górę, przecież powinno być na odwrót.


    Możliwe że pomieszałem kierunki, sprawdzałem to jakieś 1,5 roku temu przy wymianie sterowania i regulacji falownika, zajrzę w tygodniu i sprawdzę.

  • #2249 11 Paź 2015 13:41
    rzepikwp
    Poziom 10  

    Dzięki za odpowiedź.
    Ja osobiście jestem zwolennikiem starych wciągarek, zwłaszcza że nadal są dostępne bez problemu wszystkie elementy potrzebne do nich prosto od producenta. Dodatkowo te wciągarki stare bez problemu pojeżdżą kolejne 30 lat, a nie tak jak nowe Włoszczyzny i inne Hiszpany które są wyżyłowane do granic możliwości i mają wytrzymać tylko gwarancję.
    Wracając do cierności to jeszcze jedna ważna sprawa, o ile na starych kołach spotkałem się tylko z nadmierną ciernością, tak na nowych zwłaszcza pewnego producenta z Hiszpanii zdarzyło mi się iż została utracona cierność. Niestety ale nowe koła są utwardzane tylko powierzchniowo w porównaniu do starych gdzie całość była jednakowa(normą kiedyś było przetaczanie koła) i w połączeniu z twardymi linami a także z nierównomiernym naciągiem lin(bo rzadko którzy montażyści stosują odpowiednie urządzenia do sprawdzania naciągu) efekty są takie iż tracona jest cierność.
    Pozdrawiam

  • #2250 12 Paź 2015 22:10
    Byneq
    Poziom 26  

    Ja wręcz przeciwnie, nie trawię tych starych wciągarek, cokolwiek jest do zrobienia to trzeba całą rozebrać... o ile R5 to jeszcze pół biedy, to za wybijanie wałka w R4 ktoś powinien wisieć. Jak się rozleci łożysko i uszkodzi wałek to pozamiatane.