Witam!
Jeżeli chodzi o lodówki jestem zupełnie "zielony" aczkolwiek trochę się znam na elektronice stąd zadaje tutaj pytania dotyczące mojego problemu.
Posiadam lodówko-zamrażarkę Candy (model w temacie) i niestety mam z nią pewien problem. Otóż w styczniu pewnego ranka otwieram lodówkę, a tam wszystko zamrożone, szron na półkach i tylnej ścianie... (lodówka cały czas było słychać, że pracowała...). Lodówkę opróźniłem, rozmroziłem, wyczyściłem i odłączyłem od zasilania. Jednocześnie zadzwoniłem do serwisu Candy (oficjalny krakowski), żeby się dowiedzieć co z tym zrobić. Niezbyt uprzejmy Pan, wysłuchując mojego problemu nagle mi przerwał i stwierdził radośnie, że wie o co chodzi i że będzie mnie to kosztować 1000zł (!!!). Trochę mnie ta kwota przeraziła (wszak od 1700 to nową lodówkę mogę sobie kupić). Umóiwłem się z tym człowiekiem na wizytę typu "diagnoza". Nie przyjechał (oficjalny serwis!). Tymczasem "eksperymentalnie" uruchomiłem lodówkę. Zaczeła działać. Po dwóch dniach stwierdziłem, że działa jak dawniej i nie mrozi już w chłodziarce
Kamień spadł mi z serca.
I tak mineły cztery miesiące bez zakłóceń. W dniu dzisiejszym niestety powtórzyła się sytuacja ze stycznia czyli niemiarkowane mrożenie w komorze chłodniczej. Zadziałałem tak jak poprzednio, ale niestety po około 3 godzinach sytuacja się powtórzyła. Wydaje się, że chyba coś jest ze stycznikiem, podczas normalnej pracy lodówki co jakiś czas słychać "cyknięcie" i sprężarka przestaje pracować. Podczas objawu mrożenia pracuje ona w sposób ciągły. Zauważyłem również ciekawą rzecz, jeżeli podczas mrożenia (kiedy już powinna się odłączyć) pracuje i mrozi w komorze chłodniczej, uderzymy w nią (np. z boku) to słychać charakterystyczne "kilknięcie" i sprężarka się odłącza. Po tym zabiegu działa prawidłowo przez kilka cykli po czym wracamy do "zwisu".
Moje pytanie dotyczy tego co ja jako osoba mająca średnio zaawansowaną wiedzę o elektronice (i marną o lodówkach) mogę zrobić. Wydaje się, że stycznik nie kontaktuje czy coś w tym stylu... Jakie działania mogę podjąć w celu przywórcenia prawidłowego działania lodówki. Jeżeli natomiast jestem w błędzie, bardzo proszę o naprostowanie mnie w temacie.
Z góry serdecznie dziękuję i pozdrawiam!
Jeżeli chodzi o lodówki jestem zupełnie "zielony" aczkolwiek trochę się znam na elektronice stąd zadaje tutaj pytania dotyczące mojego problemu.
Posiadam lodówko-zamrażarkę Candy (model w temacie) i niestety mam z nią pewien problem. Otóż w styczniu pewnego ranka otwieram lodówkę, a tam wszystko zamrożone, szron na półkach i tylnej ścianie... (lodówka cały czas było słychać, że pracowała...). Lodówkę opróźniłem, rozmroziłem, wyczyściłem i odłączyłem od zasilania. Jednocześnie zadzwoniłem do serwisu Candy (oficjalny krakowski), żeby się dowiedzieć co z tym zrobić. Niezbyt uprzejmy Pan, wysłuchując mojego problemu nagle mi przerwał i stwierdził radośnie, że wie o co chodzi i że będzie mnie to kosztować 1000zł (!!!). Trochę mnie ta kwota przeraziła (wszak od 1700 to nową lodówkę mogę sobie kupić). Umóiwłem się z tym człowiekiem na wizytę typu "diagnoza". Nie przyjechał (oficjalny serwis!). Tymczasem "eksperymentalnie" uruchomiłem lodówkę. Zaczeła działać. Po dwóch dniach stwierdziłem, że działa jak dawniej i nie mrozi już w chłodziarce
Kamień spadł mi z serca.
I tak mineły cztery miesiące bez zakłóceń. W dniu dzisiejszym niestety powtórzyła się sytuacja ze stycznia czyli niemiarkowane mrożenie w komorze chłodniczej. Zadziałałem tak jak poprzednio, ale niestety po około 3 godzinach sytuacja się powtórzyła. Wydaje się, że chyba coś jest ze stycznikiem, podczas normalnej pracy lodówki co jakiś czas słychać "cyknięcie" i sprężarka przestaje pracować. Podczas objawu mrożenia pracuje ona w sposób ciągły. Zauważyłem również ciekawą rzecz, jeżeli podczas mrożenia (kiedy już powinna się odłączyć) pracuje i mrozi w komorze chłodniczej, uderzymy w nią (np. z boku) to słychać charakterystyczne "kilknięcie" i sprężarka się odłącza. Po tym zabiegu działa prawidłowo przez kilka cykli po czym wracamy do "zwisu".
Moje pytanie dotyczy tego co ja jako osoba mająca średnio zaawansowaną wiedzę o elektronice (i marną o lodówkach) mogę zrobić. Wydaje się, że stycznik nie kontaktuje czy coś w tym stylu... Jakie działania mogę podjąć w celu przywórcenia prawidłowego działania lodówki. Jeżeli natomiast jestem w błędzie, bardzo proszę o naprostowanie mnie w temacie.
Z góry serdecznie dziękuję i pozdrawiam!