Nie jestem specem od spraw oprogramowania ale chcę powiedzieć, że wersja OEM pozwala na modyfikację hardware, za wyjątkiem płyty głównej. Jeżeli wymieniasz płytę główną z powodu awarii to musisz dostać zaświadczenie z serwisu, że uległa awarii.
Miałam taką sytuację z Windows XP Professional OEM gdy zepsuła się płyta główna i nie było problemów. Zaświadczenie jest po to, że gdyby były problemy z ponowną aktywacją programu to wysyłasz zaświadczenie do Microsoftu. W przypadku peryferiów to w ogóle nie ma problemu - dodawałam, wymieniałam pamięć, dyski, działało wszystko.
Co do wyboru wersji czy Home czy Prof to informatycy w mojej pracy odradzali mi wersję domową. Ja jednak na moim komputerze domowym praktycznie non stop pracuję, więc może to inna sytuacja od Twojej.
Co do zakupu wersji OEM bez komputera to też trzeba by sprawdzić aktualną licencję, bo oprogramowanie Microsoftu zmieniało warunki licencji. O ile mi wiadomo, to Windows XP posiadający naklejkę w kształcie chmurki mógł być sprzedawany bez komputera w wersji OEM właśnie na składaki. Jak to wygląda z Windows 7 to nie wiem, ale Microsoft podaje na swojej stronie całą listę sklepów sprzedających Windows 7, sklepy te sprzedają wersje OEMowskie i nie ma zastrzeżenia, że trzeba je kupić tylko z nowym komputerem. Przeszłam w ramach eksperymentu zakup wersji OEM do momentu płacenia i nigdzie na mnie nie krzyczało, że muszę do tego kupić komputer. Gdyby to było niezgodne z prawem to chyba licencjonowani sprzedawcy Windows by na to nie pozwalali?
Acha, i jeżeli kupujesz na portalu aukcyjnym to najlepiej kupować tam, gdzie dają fakturę VAT. Co prawda, to też nie jest gwarancja, że to nie oszust, ale mniejsze szanse na to. Mnie już kiedyś odwiedziła policja z nakazem rewizji bo kupiłam system na portalu aukcyjnym, z fakturą, ale coś było niezgodne z licencją. Nie za bardzo wiem o co chodziło, ale system mi zabrali

.
Polecam wersję 64-ro bitową bo pozwala na instalowanie programów 32-bitowych i 64-bitowych, a działa znacząco szybciej.