Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Zakup Citroen Xsara Picasso

heniekk59 10 Jul 2011 17:45 22089 36
Optex
  • #1
    heniekk59
    Level 11  
    Mam zamiar kupić Citroen Xsara Picasso 1,6 ,1,8 z LPG sprowadzony z Holandii lub 2,0 Diesel.
    Chodzi mi o bez awaryjność i eksploatację.
    Jaką wersję polecacie?
  • Optex
  • #2
    chojinka
    Level 29  
    2.0 hdi 110KM to minimum dla takiego auta. Silnik rewelacyjny, mało pali. Sprawdz zawieszenie i podwozie - korozja.
  • Optex
  • #3
    Ptasiek70
    Level 10  
    OD roku posiadam Citroen Xsara picasso 2.0 HDI 2000r wersja exluziw.
    W ciągu roku siadła klima, ułamała się klamka ("zmęczenie materiału") ,przepalone żarówki 3 x z tyłu i raz z przodu, bezpiecznikod spryskiwaczy, siadły segmenty wyświetlacza (czabyło go wymienić), a teraz po wymianie klimy problem z komunikatem że rośnie temperatura ale tylko przy włączonej klimie, ogulnie są problemy z elektroniką, ale podobno tylko w starszych wersjach takich jak mój pikuś.
    Co do silnika to rewelka na trasie średnie spalanie to 4,4 - 4.6 l na 100km. o ile ktoś niema ciężkiej nogi. Pomimo przejechanych ponad 200 000 km od roku nie było potrzeby robienia dolewek oleju do silnika. Fajne rodzinne autko gdyby nie ta elektronika.
  • #4
    chojinka
    Level 29  
    To fakt że francuzy maja problemy ale najczęsciej jest to spowodowane wcześniejszymi zaniedbaniami. Kupując swoja cytrynke też miałem troche usterek na wstępie do usunięcia.Elektryczne usterki często można usunąc samemu - jak ma sie male zdolności. Mechaników którzy twierdzą że się francuzów nie kupuje, omijamy szerokim łukiem. Olej silnikowy do HDI lejemy z najwyzszej półki i jeździmy spokojnie (nawet bez dolewek).
  • #5
    bidon3
    Level 10  
    Nie prawda jest że francuskie samochody sa do du...
    Niestety tak mówia ci co nigdy nie jeździli takimi autami.
    Teraz jezdzę Xsarą Picasso 2,0 HDI - auto jest rewelacyjne zawieszenie jest ok.
    Odpukać ale nie miałem problemu z elektryką.
    Jedyny mój problem to fotel kierowcy jest za delikatny - no ale swoje waże wiec to raczej zrozumiałe...
    Tych mechaników co mówia że francuz to syf - omijać i pomachać na dowidzenia.
    Szczerze to jakbym miał kupowac kolejne auto wybrałbym xsare ale młodsza.
    Xsara picasso polecam na 100%
  • #6
    kamil907
    Level 28  
    Wybór auta dobry ale zastanowił bym się nad tym czy diesel będzie rzeczywiście odpowiedni. Trzeba wziąć pod uwagę, że ceny ON będą już tylko wyższe, a LPG i tak ciągle będzie relatywnie tanie.
  • #7
    bidon3
    Level 10  
    Dokładnie - niestety szczera prawda....
    Ale jeżeli ktoś nie ma ciężkiej nogi to Picasso 2.0 HDI potrafi zaskoczyć oczywiście pozytywnie. Moja zona potrafi wykręcić 4,8 na trasie a 6,5 na mieście
  • #8
    SauerMauser
    Level 21  
    kamil907 wrote:
    Wybór auta dobry ale zastanowił bym się nad tym czy diesel będzie rzeczywiście odpowiedni. Trzeba wziąć pod uwagę, że ceny ON będą już tylko wyższe, a LPG i tak ciągle będzie relatywnie tanie.


    Silnik Diesla zawsze będzie oszczędniejszy niż benzynowy! Choćby ceny Diesla podnieść o złotówkę, to nie przekroczysz wartości zużycia paliwa przez benzynę w mieście. To tyle w praktyce. Benzyna + gaz to nieporozumienie - spłaci się przy średnim kilometrażu po ok 2 latach, a po tym czasie zaczną się już pierwsze problemy z nim...
  • #9
    jonas
    Level 19  
    SauerMauser wrote:
    Silnik Diesla zawsze będzie oszczędniejszy niż benzynowy!

    Przy założeniu, że nic w tym dieslu nie padnie. Bo jak już padnie, to na ogół coś drogiego i wtedy cała oszczędność znika.

    Patrząc zaś na ilość warsztatów specjalizujących się i całkiem nieźle prosperujących dzięki tym wszystkim TDI, JTD, HDI i tak dalej, nie jest to wcale niemożliwe.
  • #10
    SauerMauser
    Level 21  
    jonas wrote:
    Patrząc zaś na ilość warsztatów specjalizujących się i całkiem nieźle prosperujących dzięki tym wszystkim TDI, JTD, HDI i tak dalej, nie jest to wcale niemożliwe.


    Francuskie silniki Diesla jak i benzyny są jednymi z najlepszych pod względem całokształtu, jeżeli nie są kręcone bez większych remontów robią 300-500 tys km. A to, że żali się właściciel z przebiegiem 100 tys. km bo cofnęli mu z 500 tys km., nie oznacza, że są awaryjne. W swojej Cytrynie napędzanej ON i innymi cudami dokręcam w tej chwili 300 tys. km (zakupiłem od I właściciela z 212 tys. km) i do dziś NIC przy silniku nie kręciłem, a nadmienię, że nie szanuję silnika. Nie wspomnę o kulturze pracy i przyspieszeniu, gdzie w Audi, czy VW czuję się jak w ciągniku.

    Nadmienię, że moje auto osobowe m.in. to Xantia II, tak, ta o stereotypie najbardziej psotliwego auta. Ale mało kto wie, że to opinia teoretyków i magików - wg ADAC to samochód w dziesiątce najmniej awaryjnych ze wszystkich aut świata pod każdym wględem!

    Dodano po 8 [minuty]:

    jonas wrote:
    SauerMauser wrote:
    Silnik Diesla zawsze będzie oszczędniejszy niż benzynowy!

    Przy założeniu, że nic w tym dieslu nie padnie. Bo jak już padnie, to na ogół coś drogiego i wtedy cała oszczędność znika.


    Gdzie znika?

    Różnica w średnim spalaniu między benzyną, a dieslem to minimum 2 litry. Przy założeniu, że rocznie użytkownik robi +/- 20 tys km ( ja dla przykładu ok 35 tys. km) daje to przy aktualnej stawce paliwa ok. 2200pln rocznej różnicy, a za tyle wyremontujesz silnik na igłę i masz kilka lat spokoju. Po 2 latach masz 4400pln, a za tyle naprawisz już wszystko wokół silnika i jeździsz kilkanaście lat w spokoju.

    Więc gdzie tu ta strata oszczędności :?:
  • #11
    jonas
    Level 19  
    SauerMauser wrote:
    Różnica w średnim spalaniu między benzyną, a dieslem to minimum 2 litry. Przy założeniu, że rocznie użytkownik robi +/- 20 tys km ( ja dla przykładu ok 35 tys. km) daje to przy aktualnej stawce paliwa ok. 2200pln rocznej różnicy, a za tyle wyremontujesz silnik na igłę i masz kilka lat spokoju. Po 2 latach masz 4400pln, a za tyle naprawisz już wszystko wokół silnika i jeździsz kilkanaście lat w spokoju.

    Więc gdzie tu ta strata oszczędności :?:

    Wtryskiwacz do diesla systemu Common Rail (czyli właściwie każdego nowoczesnego silnika wysokoprężnego) kosztuje o ile dobrze kojarzę 1500 do 3000 zł, zależnie od konkretnego modelu, zazwyczaj są w silniku cztery. Uwalić coś takiego można dość łatwo, wystarczy raz zalać chrzczone paliwo, opał albo inne świństwo, i gotowe. A nawet, jeśli lejemy dobrej jakości ropę, to obliczona na ~200k km turbina rozsypie się prędzej czy później - 1000 do 2000 zł w plecy. Do tego wymiana rozrządu, przy takich przebiegach robiona dość często, też swoje kosztuje.

    I tu znikają te oszczędności, niestety. Całe szczęście nie jeżdżę dużo, bo chyba źle bym spał mając nowoczesnego delikatnego turbodiesla.
  • #12
    chojinka
    Level 29  
    jonas wrote:

    Wtryskiwacz do diesla systemu Common Rail (czyli właściwie każdego nowoczesnego silnika wysokoprężnego) kosztuje o ile dobrze kojarzę 1500 do 3000 zł, zależnie od konkretnego modelu, zazwyczaj są w silniku cztery. Uwalić coś takiego można dość łatwo, wystarczy raz zalać chrzczone paliwo, opał albo inne świństwo, i gotowe. A nawet, jeśli lejemy dobrej jakości ropę, to obliczona na ~200k km turbina rozsypie się prędzej czy później - 1000 do 2000 zł w plecy. Do tego wymiana rozrządu, przy takich przebiegach robiona dość często, też swoje kosztuje.

    I tu znikają te oszczędności, niestety. Całe szczęście nie jeżdżę dużo, bo chyba źle bym spał mając nowoczesnego delikatnego turbodiesla.


    Śmigam na opale i ropie z tira swoim HDI około 50tyś rocznie i nic. Wtryski są tańsze niż podajesz - patrz przynajmniej allegro, poza tym taniej jest kupić silnik i wymienić sobie co się chce. Trzeba tylko znaleźć silnik jeszcze w aucie który można odpalić... itd.
    Co do turbiny to nie rozsypuje się od tak! Padają te zakatowane z przekręconymi licznikami od handlarzy którzy mają same igiełki - czytaj gwoździe do trumny. Moja turbinka dostaje często wysokie obroty a silnik wciąż nie bierze oleju. Jak się dba tak się ma. Podczas kupna auta ważna jest wiedza która powinna towarzyszyć przez całą eksploatację aby nie było tak jak piszesz.
    pozdrawiam
  • #13
    SauerMauser
    Level 21  
    jonas wrote:
    I tu znikają te oszczędności, niestety.


    Szkoda czasu. Naprawdę. Teorie stanowią tu wyższą wartość, niż praktyczne dane.

    Dodano po 38 [sekundy]:

    chojinka wrote:
    Podczas kupna auta ważna jest wiedza która powinna towarzyszyć przez całą eksploatację aby nie było tak jak piszesz.
    pozdrawiam


    Amen.
  • #14
    jonas
    Level 19  
    chojinka wrote:
    Podczas kupna auta ważna jest wiedza która powinna towarzyszyć przez całą eksploatację aby nie było tak jak piszesz.
    pozdrawiam

    Rozważamy tu zakup auta używanego, o ile zdążyłem zauważyć. Byłoby wspaniale, gdyby każdy wiedział, jak prawidłowo używać turbodiesla, jak obchodzić się z turbiną i dlaczego lepiej nie lać podejrzanej ropy albo słonecznika. Niestety ludzie przyzwyczajeni do traktorów typu Golf MkII 1.6D nie interesują się prawidłową eksploatacją silnika, a potem przychodzi zdziwienie - osobiście znam już kilku takich zdziwionych. Byli święcie przekonani, że diesel to tylko lać i trzaskać duże przebiegi, a tu zonk.
    A potem kupujesz taką tykającą bombę po atechnicznym bałwanie, co może się przecież zdarzyć i trzeba to brać pod uwagę.

    SauerMauser wrote:
    Teorie stanowią tu wyższą wartość, niż praktyczne dane.

    Praktyczne dane są takie, że awaria turbodiesla jest niemal zawsze droższa, niż wolnossącej benzyny, bo o tym cały czas mówię. To też zamierzasz nazwać "teorią"?
  • #15
    SauerMauser
    Level 21  
    jonas wrote:
    Praktyczne dane są takie, że awaria turbodiesla jest niemal zawsze droższa, niż wolnossącej benzyny, bo o tym cały czas mówię. To też zamierzasz nazwać "teorią"?


    Już nazwałem to co piszesz teorią, więc po co mam powielać? Piszesz o turbinie która pada we francuzach raz na 300tys. km jakby padała co 10 tys.

    Zakładasz najgorszy scenariusz dla Diesla, przy najlepszym dla benzyny i to jest teoretyzowaniem.

    Ponadto dodam, że jak sam producent zaznacza, Citroen to marka dla indywidualistów, a nie pospólstwa jak VW czy BMW, więc silniki są w nich w lepszej kondycji po nastu latach niż ich niemieckie odpowiedniki.

    Jeździłem w życiu zarówno "benzyną" jak i "dieslem". Silniki Citroena są bardzo dobre po kątem technicznym w obu wersjach, co jest ewenementem wśród producentów aut, ale oszczędniejszy jest Diesel i będę to zawsze powtarzał, bo takie są fakty.

    Dodano po 11 [minuty]:

    jonas wrote:

    Wtryskiwacz do diesla systemu Common Rail [...] kosztuje [...]1500 do 3000 zł,

    [...] obliczona na ~200k km turbina [...] - 1000 do 2000 zł w plecy.

    [...] wymiana rozrządu, [...] robiona dość często, też swoje kosztuje.


    Bzdury od samej góry po dół! Po co wprowadzać w błąd skoro się nie wie i opiera na mylnej pamięci?

    Podajesz koszt napraw, które robi się raz na 5-15 lat w polskich warunkach, a oszczędność jaką oferuje diesel pozwala na taki remont i to dwa razy częściej.

    Mówimy tu o Xsarze Picasso, więc odnoś się do tego konkretnie modelu, a nie teoretyzuj i strasz przyszłego posiadacza, ukierunkowując jego zakup na jednostkę z gazem, bo takie przypominam było pytanie...
  • #16
    jonas
    Level 19  
    SauerMauser wrote:
    Zakładasz najgorszy scenariusz dla Diesla, przy najlepszym dla benzyny i to jest teoretyzowaniem.

    No to jaki jest ten najgorszy scenariusz dla benzyny? Zerwanie paska rozrządu i przemeblowanie silnika, o ile rozrząd jest na pasku, a silnik kolizyjny? Przegrzanie, skutkujące koniecznością wymiany uszczelki pod głowicą? Co jeszcze i ile to wyniesie?
    W benzynie raczej nie zamarznie paliwo, turbiny w wolnossącej wersji nie ma, układ zasilania paliwem nie jest tak delikatny, jak Common Rail, nie zatka się filtr cząstek stałych. W prawidłowo eksploatowanym dieslu te rzeczy też nie mają prawa się wydarzyć, ale jaką masz pewność, że poprzedni właściciel wiedział, co to jest prawidłowa eksploatacja? Auto używane to zawsze loteria, szanse trafienia na zły los są po prostu większe w turbodieslu z powodów, o których wyżej.

    SauerMauser wrote:
    Mówimy tu o Xsarze Picasso, więc odnoś się do tego konkretnie modelu, a nie teoretyzuj i strasz przyszłego posiadacza, ukierunkowując jego zakup na jednostkę z gazem, bo takie przypominam było pytanie...

    Bo prawdę mówiąc gdybym miał pokonywać duże dystanse, to właśnie wolnossącą benzyną, dobrze tolerującą LPG. Nie wiem czy silniki Citroena radzą sobie bezproblemowo z gazem, nigdy żadnego nie miałem, jeżdżę Seicento i BMW (dla pospólstwa oczywiście), oba auta tylko na benzynę.
  • #17
    SauerMauser
    Level 21  
    jonas wrote:
    Auto używane to zawsze loteria, szanse trafienia na zły los są po prostu większe w turbodieslu z powodów, o których wyżej.


    Citroenów z reguły nie kupują niewyżyci ludzie...

    jonas wrote:
    Nie wiem czy silniki Citroena radzą sobie bezproblemowo z gazem, nigdy żadnego nie miałem, jeżdżę Seicento i BMW (dla pospólstwa oczywiście), oba auta tylko na benzynę.


    A widzisz kolego, i tu pies pogrzebany... Pojeździsz w życiu Dieslem, zmienisz zdanie.
    Problem w niektórych silnikach Citroena taki, że kolektory plastikowe, co ma znaczenie przy gazie. Oczywiście nie wydechowe ;-)
  • #18
    jonas
    Level 19  
    Zgadza się, jest znacznie mniejsza szansa trafić zarżniętego Citroena, niż Passata, bo tych pierwszych wszyscy się boją ("bo francuskie!" - chyba najgłupszy pseudoargument jaki znam) i są mniej popularne, a te drugie schodzą na pniu, nawet spawane z ćwiartek, plujące olejem i kopcące jak elektrownia Bełchatów, a jeżdżą tym często atechniczni barbarzyńcy.

    Pojeździłem w życiu dieslem, jeśli życie nie zmusi, nigdy nie kupię auta z tym silnikiem. Ma właściwie same wady i tylko jedną zaletę - mało pali. Ale chyba nie o moich preferencjach mamy tu rozmawiać? Dalszą dyskusję na ten temat możemy poprowadzić via PW, jeśli wola.
  • #19
    SauerMauser
    Level 21  
    jonas wrote:
    Dalszą dyskusję na ten temat możemy poprowadzić via PW, jeśli wola.


    Nie, dziękuję. Nasza dyskusja w ogóle nie powinna tu mieć miejsca.
  • #20
    czarny_alibaba
    Level 17  
    Witam, mam zamiar kupić Autko - Citroen Xsara Picasso z roku 2002/2004 najlepiej z silnikiem Benzynowym!
    Najlepiej bez FAP oraz sprzęgła dwu masowego !

    Z jakim silnikiem kupić 1,6B czy 1.8Beznyna (LPG raczej nie będę zakładał)
    Jazda raczej w większości w warunkach miejskich

    Który silnik będzie lepszy i tańszy w eksploatacji (np.: jak wymiana rozrządu itp..)

    pozdrawiam
  • #21
    krocze
    Level 25  
    Zacznijmy od tego, że nie kupisz Xsary Picasso z silnikiem benzynowym z FAP i dwumasą, bo jak sama nazwa mówi, jest to filtr cząstek stałych stosowany w silnikach Diesla. Rozrząd kompletny z pompą wodną do 1.6 jest tańszy prawie o połowę od 1.8, ale to jest najmniej istotny parametr przy zakupie, ponieważ nie robi się tego co roku, a z reguły co ok. 100 tys.km w zależności od silnika. 1.6 jest trochę słaby, jak na taką masę, ale do miasta nie ma to większego znaczenia.
  • #22
    czarny_alibaba
    Level 17  
    Sory, chodziło mi o silnik Diesla 2.0 z jakiego roku wyszły już z FAP i dwumasą?

    Co chodzi o silnik Benzynowy to lepiej kupić 1.6B czy 1.8B ?
    tak jak pisałem wyżej - jazda raczej w ruchu miejskim.


    co proponujecie? który silnik jest mniej bezawaryjny :?:

    Ps:
    ile kosztuje wymiana rozrządu w 1.8B
  • #23
    krocze
    Level 25  
    czarny_alibaba wrote:
    Sory, chodziło mi o silnik Diesla 2.0 z jakiego roku wyszły już z FAP i dwumasą?


    Nie tyle roku, co silnika. Wersja 2.0HDi 90KM nie miał FAP (słaby silnik), ani DPF.
    Wersja 109KM miała już FAP i dwumasę. A od 2005, o ile dobrze pamiętam, DPF i dwumasę mają już wszystkie Xsary Picasso HDi.

    czarny_alibaba wrote:
    ile kosztuje wymiana rozrządu w 1.8B


    Koszt kompletnego rozrządu z pompą wody od Boscha to ok 600-700pln plus robocizna, a ona nie ma stałej wartości i zależy od mechanika, z reguły kilkaset złotych.

    Dodano po 5 [minuty]:

    czarny_alibaba wrote:
    który silnik jest mniej bezawaryjny :?:


    Prostszym silnikiem jest 1.6 8V, 1.8 to 16V, ale mniej awaryjnym będzie ten, który ma po prostu mniejszy rzeczywisty przebieg i nie był męczony ciąganiem przyczep itp.
  • #24
    czarny_alibaba
    Level 17  
    krocze wrote:

    Nie tyle roku, co silnika. Wersja 2.0HDi 90KM nie miał FAP (słaby silnik), ani DPF.


    To w takim razie jeśli brać Diesel to szukać wersji
    Wersja 2.0HDi 90KM



    który silnik BENZYNOWY jest mniej bezawaryjny ?
    krocze wrote:
    Prostszym silnikiem jest 1.6 8V, 1.8 to 16V, ale mniej awaryjnym będzie ten, który ma po prostu mniejszy rzeczywisty przebieg i nie był męczony ciąganiem przyczep itp.


    co chodzi o silnik benzynowy to proponujesz 1.6 8V,? oraz będzie tańszy w eksploatacji niż 1.8 16V :?:

    Auto chciałbym kupić w przedziale rocznika 2002-2004r do jazdy przeważnie po mieście!
    pozdrawiam
  • #25
    krocze
    Level 25  
    Różnica w spalaniu to ok. 0,5 - 1 litr w mieście pomiędzy 1.6, a 1.8, natomiast Diesel spali nawet 3 litry mniej w mieście, jednak jeśli chodzi o awaryjność, to silnik Diesla będzie przy tym roczniku auta bardziej podatny na ewentualna naprawę, choć wersja 90KM HDi jest jedną z najbardziej udanych jednostek HDi (m.in. prosta turbina bez zmiennej geometrii) i bezproblemowo wytrzymuje bez większych wkładów 300-400 tys.km. Jednak o takim przebiegu należy już mówić w aucie 10 letnim śmiało, więc jeśli nie chcesz ryzykować lub nie stać Cię na ewentualne wtryski, to kup benzynę. Po prostu przelicz spalanie przy twojej rocznej jeździe, wylicz różnicę roczną w spalaniu w złotówkach, jeżeli oszczędność sięgnie 1000-2000pln, to wówczas możesz brać Diesla, bo w razie czego oszczędność pójdzie na ewentualną naprawę, która w tym Dieslu nie zdarza się co chwilę.

    Kwestia preferencji.
  • #27
    chojinka
    Level 29  
    Osobiście wybrał bym benzynę do miasta, gdyż diesel za długo się nagrzewa i jazda w zimnym aucie do pracy to żadna przyjemność...
    Jeśli nie potrzebujesz super mocy i dobrego startu ze świateł to spokojnie wystarczy 1.6 który będzie najtańszy w eksploatacji oraz spalanie będzie minimalnie niższe.
  • #29
    krocze
    Level 25  
    Tylko sprawdź dobrze auto przed zakupem.