logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Istna parodia. - szarpanie, cykanie itd. 1.6 SR

Matthew Timo 19 Paź 2011 21:11 8448 21
REKLAMA
  • #1 10044859
    Matthew Timo
    Poziom 9  
    Witam serdecznie. Jestem nowy na tym forum, więc proszę o wyrozumiałość. Jak w tytule mam VW Golf IV 1.6 SR. Przebieg 174 tys. Mam równiez zamontowaną nową sekwencję gazu.

    Powiem szczerze, że już nie wiem co mam myśleć o tym samochodzie... Wymieniłem w nim już chyba wszystko. Szukałem rozwiązania problemu falowania obrotów, trzymania tych obrotów dosyć wysoko, samochód czasami totalnie wariował, zarówno na zimnym jak i ciepłym silniku. Po wymianach o kolejnych mechaników takich rzeczy jak, świece, przewody, sprawdzenie lewego powietrza(nie znaleziono u 3 mechaników), przepustnica, po kolei różne czujniki itd.

    W końcu rozwiązany został problem falowania obrotów i utrzymywania sie ich na wysokim pułapie. - sprawcą był walnięty czujnik wspomagania układu kierowniczego, który dawał zwarcie. Wszystko było pieknie ładnie... ale jeden problem pozostał. Mianowicie, samochód sporadycznie(mniej więcej raz albo dwa razy na 80km) szarpie, a raczej nazwałbym to chwilowe takie zacięcie, albo dzieje się to szybko i raz, albo kilka razy zatnie i bardzo często gaśnie przy tym. W momencie kiedy szarpie, widoczne jest na obrotomierzu gwałtowne skakanie obrotów "dół - góra - dół" i... słyszalne typowo "elektroniczne" cykanie. przy kazdym tak jakby ruchu tym gwaltowym obrotow. Samochód potrafi równiez na ciepłym silniku zgasnąć. podczas jazdy, jak zarówno w sytuacji, kiedy stoje na swiatłach. Samochód wtedy normalnie pracuje, nie widac skakania obrotów, nagle gaśnie, jakby został zupełnie odcięty od zasilania. Czasami nawet tego nie czuć pod stopą, po prostu myk, i samochod nie pracuje.

    Warto zauważyć, że te gwałtowne szarpanie najczęściej pojawiało się w momencie padającego mocno deszczu, albo wilgoci.

    I jedna rzecz jeszcze. Konkretnie to samochód kiedy przyspiesza, po wrzuceniu wyzszego biegu, ma tak jakby lekkie zacięcie(nie jest to tak gwałtowne jak sytuacja opisana wyzej). Mechanicy nazywają to efektem "przyczepki". Jakby samochód miał przyczepkę za obciązenie z tyłu.

    Prosze o pomoc, bo ku*wica mnie strzela dosłownie. Ogólnie nie ma na co narzekać w tym samochodzie, prowadzi się świetnie.
  • REKLAMA
  • #2 10045059
    zeimp
    Moderator na urlopie...
    A co diagnoskop (komp) pokazuje. Były robione testy, podczas tych objawów? Wiązki i złącza elektryczne posprawdzane w komorze silnika?
  • #3 10045303
    Matthew Timo
    Poziom 9  
    Komp nie pokazuje żadnych błędów. Wiązki były sprawdzane. A objawy najczęściej omijały mnie w momencie, kiedy zajeżdżałem do mechaników, jak na złość... ;/
  • #4 10045345
    zeimp
    Moderator na urlopie...
    Proponuję na uruchomionym silniku (ZACHOWAJ BEZWZGLĘDNĄ OSTROŻNOŚĆ na wirujące elementy silnika) poruszać wiązkami, złączami el. Jeśli silnik gdzieś zacznie kuleć, zgaśnie, to właśnie gdzieś w tych okolicach trzeba szukać usterki (przerwany, przetarty przewód). Posprawdzać również masy na silniku, poluzować, dokręcić... Ja zacząłbym od czujnika położenia wału i wiązki do sterownika...
  • REKLAMA
  • #5 10045576
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda
    A ja zapiąłbym kilka kontrolek i zobaczył co traci zasilanie. :) Tu raczej szukaj.
  • REKLAMA
  • #6 10046117
    Matthew Timo
    Poziom 9  
    a powiedzcie mi, jak do tego wszystkiego może się mieć cewka ? poniewaz jej nie wymieniałem, a ewidentnie widać, że jest popękana. kiedyś jeden z mechaników prysnął w nią wodą ze strzykawki.... samochód nagle sie zamulił, nie miał mocy, szarpał, gasł... herezje... ogólnie wymieniałem również przewody z jakieś 2 miesiace temu, firma Janmor. ale jeden z mechaników powiedział, że przewody mu sie nie podobają, szczegolnie, kiedy polał je wodą, żeby sprawdzić co sie z nimi dzieje - wtedy wlasnie samochód zaczął delikatnie wariować.
  • #7 10046489
    ociz
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Nie dziwne że to jeździć nie chce jak jakieś janmory tam wkładasz. Gorszego bubla raczej nie znajdziesz. I nie wierz w to co ci w sklepie powiedzą na temat jakości części bo oni specjalne szkolenia mają jak ludziom śmieci wciskać.
  • #8 10046523
    Matthew Timo
    Poziom 9  
    no podejrzewałem, że to bubel, bo coś nie tak, skoro kable pod wpływem wody szwankują. Prosze mi powiedziec, czy NGK przewody będą najlepsze ? czy szukać czegoś innego ? pozdrawiam.
  • #9 10046615
    jerry1960
    Poziom 36  
    Mogą być NGK ewentualnie Beru.
  • #10 10046624
    Matthew Timo
    Poziom 9  
    Które ewentualnie będą "lepsze" ?- bo wiadomo, że to juz pojęcie względne w danym momencie.

    Poza tym, czekam na ewentualne inne kroki w pozbyciu się wyżej wymienionych usterek.
  • #11 10046681
    grassme
    Poziom 10  
    Analogicznie w przypadku deszczowej pogody miałem problem z obrotami, gaśnięciem i "przyczepką" w aucie z sekwencyjnym wtryskiem gazu. Okazało się, że uszczelki we wtryskach gazu od temperatury były prawie wytopione i auto dostawało za dużo mieszanki... Najpierw naprawa w ramach wymiany uszczelek, a w efekcie po 3 tygodniach wymiana wtrysków, poprzedzona było wymianą świec, przewodów i filtrów w układzie gazowym. Na razie wygląda, że to było powodem podobnych problemów jak u Matthew...
  • #12 10046700
    Matthew Timo
    Poziom 9  
    o proszę... to nowy trop, którego nie brał nikt pod uwagę... aczkolwiek zdziwi mnie taki stan rzeczy, poniewaz sekwencja była wymieniana cała na nową. (wczesniej również była zamontowana ale firmy Agis - ponoć straszne g*wno).

    Prosze mi powiedzieć, czy problem został wyeliminowany ? i co w takim razie powinienem wymienić konkretnie ? dzięki za wskazówkę. pozdrawiam.
  • #13 10046769
    ociz
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Agis to nie jest "straszne g*wno", co by tam nie siedziało to i tak najważniejszy jest łącznik pomiędzy samochodem a instalacją czyli monter.
  • #14 10047998
    grassme
    Poziom 10  
    Moja naprawa polegała na wymianie szyny z wtryskami producenta Magic Jet na listwie (wcześniej zmienione zostały w nich oringi) na wtryskiwacze VALTEK. Przyspieszenie i jednolita praca silnika bez porównania przed wymianą...

    Dodaję fotki ściągnięte z internetu identyczne z moimi wtryskiwczami.
  • #15 10071226
    Matthew Timo
    Poziom 9  
    Póki co...(tfu tfu) i odpukać. Jest dobrze. Nie ma cykania, nie ma tego gwałtownego szarpania, ani bujania obrotami. Oczywiście zamontowałem czujnik położenia wału firmy Bosch który kosztował mnie 200zł. mam nadzieje, że ten problem zniknie juz na dobre. :) Inna sprawa mnie jednak troche martwi, aczkolwiek nie jest to aż tak bardzo uciążliwe. Mianowicie czasami jakby się trochę wolniej zbierał, z takim sekundowym opóźnieniem od momentu wciśnięcia pedału gazu. No i czasami w tym momencie właśnie delikatnie jakby "zacinał", no ale podejrzewam, że to przez przewody Janmora które mam. Wymienie niedługo na ngk, może będzie lepiej.
  • #16 10071917
    ociz
    VIP Zasłużony dla elektroda
    A po co się bawić w przeważnie za długie NGK jak do niego bez problemu dostaniesz Beru, i ceny nie są straszne.
  • REKLAMA
  • #17 10100607
    Matthew Timo
    Poziom 9  
    No więc wracając do mojego poprzedniego postu... Gaśnięcie zniknęło zupełnie, natomiast od czasu do czasu niestety pojawia się gwałtowne szarpnięcie(bądź tez kilka pod rząd)+cykanie/wydaje mi sie, ze o moze byc jakieś zwarcie/ ktore później objawia ponownie, ale nie po 5 km przejechanych np. a mniej wiecej 30-40... dziwne dosyć...

    Jeden z mechaników powiedział, że obstawia przewody, które po delikatnym spryskaniu, dawały prawdopodobnie zwarcie. silnik zaczął troche wariowac.

    Świece są wstawione NGK, praktycznie nowe. Przewody - Janmor jak pisalem wczesniej. Teraz reasumując - Czy lepiej kupić przewody NGK po prostu skoro są świece tej firmy? Czy szukać Beru ? bo juz tyle opini slyszałem, że zgłupiałem kompletnie. Pozdrawiam.
  • #18 10100701
    ociz
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Mogą być i NGK, poza tym że długości mają źle dobranie w katalogach raczej nie miałem powodów żeby narzekać.
    Ten temat może cie zainteresować, dotyczy Staga ale w innych może być podobnie. Właściwie to nie wiem co teraz masz?
    http://lpg-forum.pl/viewtopic.php?p=196937#196937
  • #19 10102454
    zeimp
    Moderator na urlopie...
    Co do przewodów WN, to czy Beru, Bosch, czy NGK, to one wszystkie są dobre i muszą działać poprawnie. Ja nigdy przynajmniej kłopotów z tym nie miałem. Ważniejsza jest natomiast kondycja silnika.
  • #20 10103278
    Matthew Timo
    Poziom 9  
    Już zamówione zostały przewody NGK. Wymienię i zobacze co to da... oby dało to upragniony efekt. Natomiast jeśli chodzi o silnik. Hmm... no niewątpliwie racja, tylko żeby silnik przy 173 tysiącach się tak źle zachowywał, to byłbym mocno zawiedziony, lecz wykluczyć tego nie mogę.

    Dodano po 51 [sekundy]:

    ociz napisał:
    Mogą być i NGK, poza tym że długości mają źle dobranie w katalogach raczej nie miałem powodów żeby narzekać.
    Ten temat może cie zainteresować, dotyczy Staga ale w innych może być podobnie. Właściwie to nie wiem co teraz masz?
    http://lpg-forum.pl/viewtopic.php?p=196937#196937



    dzięki za link, na pewno wezmę to pod uwagę. Obecnie własnie mam niedawno wstawionego STAG-a więc może jest coś na rzeczy...
  • #21 10117491
    Matthew Timo
    Poziom 9  
    Przewody wymienione...póki co szarpania tego gwałtownego nie ma... ale za to zdarza się, że na biegu jałowym samochód gaśnie... ta tzw. przyczepka jest dalej... więc załamka... mam już dość tego samochodu... dzisiaj pokazało błąd na komputerze, że "sonda lambda regulacja"... jedynym plusem jest to, że samochód zdecydowanie lepiej się zbiera obecnie. aczkolwiek między momentem kiedy faktycznie czuć że przyśpiesza, jest ta przyczepka, chwilowe zwolnienie i potem raptowne przyspieszenie.... zgłupiałem... już nawet nie wiem o co i kogo zapytać.
  • #22 10118251
    tzok
    Moderator Samochody
    Te problemy były na LPG czy na benzynie, czy i tu i tu? Te Valteki co założyłeś to już chyba najgorsze co mogłeś sobie wybrać, na pewno MagicJety były bardziej precyzyjne, tylko trzeba je było zregenerować. Po wymianie wtryskiwaczy była ponownie wykonana pełna kalibracją mapy LPG?

    Pęknięta obudowa cewki oczywiści kwalifikuje ją do wymiany.
REKLAMA