JAK PISZĘ: W SERWISIE NIE WIEDZĄ, SAMOCHÓD BYŁ JUŻ PARĘ RAZY.
Szukam, może ktoś miał podobny problem.
Witam,
mam spory problem z autem i jak narazie nikt, nawet w Citroenie nie jest w stanie tego zdiagnozować czy usunąć.
To od początku:
Samochód:
Citroen Xsara Picasso 1.6i 16V 2006 r.
Co się dzieje:
Przeważnie w dni wilgotne, gdy padało i nie jest za zimno czy za cieplo (takie bardziej jesienne np. jak dziś 8 stopni, mokro, deszczyk padal dosc dlugo w nocy) gdy odpalam samochód akumulator sie nie ładuje. Na początku objawia się to tylko tym, iż przyciemnione sa światła na desce, czy też wycieraczki chodzą wolniej. Jednak po paru minutach (2-5) zapala się kotrolka akumulatora i wyskakuje błąd brak ładowania baterii. Zazwyczaj po paru/parunastu minutach jazdy kontrolka gaśnie a aku się zaczyna ładować. Ale nie zawsze, dziś np, aku nie zaczął się ładować i zaczęły pokolej wszystkie funkcje się wyłączać (ABS, Airbag, radio....), po czym jak zjechałem i zgasiłem silnik juz go odpalic nie mogłem. Po doładowaniu przez kable aku od innego auta udało się ruszyć i aku się ładował. Jednak pewnie zaraz znowu się to stanie.
Jakieś 1,5 roku temu mój ojciec miał ten sam problem z tym autem. Był w kilku serwisach i nie mogli mu pomóc (bo jak zawsze dojeżdżał do serwisu to aku się już ładował, raz mu sie wszystko w drodze wyłączyło, ale jak zaciągneli do elektryka on podłączył ładowanie i po odpaleniu już się sam ładował). Zmienił wtedy akumulator i niby troszke pomogło na chwile, ale wtedy też pogoda się zmieniłą itp. itd.
Czy ktoś spotkał sie z podobnym problemem? Odrazu mówię, że nie jestem żadnym specem w dziedzinie samochodów (wiem, że ma kierownice i 4 koła) ale może ktoś coś podpowie co mogę zasugerowac na serwisie?
Szukam, może ktoś miał podobny problem.
Witam,
mam spory problem z autem i jak narazie nikt, nawet w Citroenie nie jest w stanie tego zdiagnozować czy usunąć.
To od początku:
Samochód:
Citroen Xsara Picasso 1.6i 16V 2006 r.
Co się dzieje:
Przeważnie w dni wilgotne, gdy padało i nie jest za zimno czy za cieplo (takie bardziej jesienne np. jak dziś 8 stopni, mokro, deszczyk padal dosc dlugo w nocy) gdy odpalam samochód akumulator sie nie ładuje. Na początku objawia się to tylko tym, iż przyciemnione sa światła na desce, czy też wycieraczki chodzą wolniej. Jednak po paru minutach (2-5) zapala się kotrolka akumulatora i wyskakuje błąd brak ładowania baterii. Zazwyczaj po paru/parunastu minutach jazdy kontrolka gaśnie a aku się zaczyna ładować. Ale nie zawsze, dziś np, aku nie zaczął się ładować i zaczęły pokolej wszystkie funkcje się wyłączać (ABS, Airbag, radio....), po czym jak zjechałem i zgasiłem silnik juz go odpalic nie mogłem. Po doładowaniu przez kable aku od innego auta udało się ruszyć i aku się ładował. Jednak pewnie zaraz znowu się to stanie.
Jakieś 1,5 roku temu mój ojciec miał ten sam problem z tym autem. Był w kilku serwisach i nie mogli mu pomóc (bo jak zawsze dojeżdżał do serwisu to aku się już ładował, raz mu sie wszystko w drodze wyłączyło, ale jak zaciągneli do elektryka on podłączył ładowanie i po odpaleniu już się sam ładował). Zmienił wtedy akumulator i niby troszke pomogło na chwile, ale wtedy też pogoda się zmieniłą itp. itd.
Czy ktoś spotkał sie z podobnym problemem? Odrazu mówię, że nie jestem żadnym specem w dziedzinie samochodów (wiem, że ma kierownice i 4 koła) ale może ktoś coś podpowie co mogę zasugerowac na serwisie?