Witam !!
Jak w temacie skuter KYMCO (model DINK) nie pali. Tak wiec stał sobie w garażu rok czasu nie odpalany generalnie nic przy nim nie było robione, przed postojem pracował idealnie. Co do samej usterki, a wiec próba odpalenia za pomocą rozrusznika zawsze kończy się tak samo czyli rozładowaniem aku, zauważyłem ze do gaźnika nie dopływa paliwo tak wiec wszystkie przewody wymienione na nowe i dalej klapa. W komorze silnika jest po prawej stronie patrząc od tyłu takie aluminiowe coś, na moje oko wygląda to jak pompka paliwa podciśnieniowa wnioskuje to z tego iż są tam trzy króćce, do których są podczepione dwa przewody paliwowe i jeden wychodzący jak by z bloku silnika czyli podciśnienie. Po rozkręceniu tego okazało się paliwo w środku jest natomiast nie jest przekazywane do wężyka który jest połączony z gaźnikiem. Proszę o jakieś rady jak to naprawić lub jeśli nie jest to możliwe to namiary na jakiś serwis który mógł by coś takiego sprzedać.
Jak w temacie skuter KYMCO (model DINK) nie pali. Tak wiec stał sobie w garażu rok czasu nie odpalany generalnie nic przy nim nie było robione, przed postojem pracował idealnie. Co do samej usterki, a wiec próba odpalenia za pomocą rozrusznika zawsze kończy się tak samo czyli rozładowaniem aku, zauważyłem ze do gaźnika nie dopływa paliwo tak wiec wszystkie przewody wymienione na nowe i dalej klapa. W komorze silnika jest po prawej stronie patrząc od tyłu takie aluminiowe coś, na moje oko wygląda to jak pompka paliwa podciśnieniowa wnioskuje to z tego iż są tam trzy króćce, do których są podczepione dwa przewody paliwowe i jeden wychodzący jak by z bloku silnika czyli podciśnienie. Po rozkręceniu tego okazało się paliwo w środku jest natomiast nie jest przekazywane do wężyka który jest połączony z gaźnikiem. Proszę o jakieś rady jak to naprawić lub jeśli nie jest to możliwe to namiary na jakiś serwis który mógł by coś takiego sprzedać.