Witam!
Ostatnio gdy szperałem w gratach natrafiłem na płytę główną. Skompletowałem resztę podzespołów i chciałem ją uruchomić. Niestety, płyta po około minucie pracy sama się wyłącza, jakby traciła zasilanie. Gdy chcę ją ponownie włączyć to włącza się tylko na 5 sekund i znowu się wyłącza. Za trzecim w ogóle się nie włącza, nic poza wentylatorem nie działa. Co dziwne, nie można jej wtedy wyłączyć tylko trzeba wyciągnąć kabel z gniazdka. Po minucie gdy chcę ją znowu włączyć powtarza się to samo.
Wyeliminowałem problem z zasilaczem, ponieważ na dwóch było to samo. Procesor też nie jest winny, na początku się trochę nagrzewał ale była to wina źle nałożonego radiatora. Lecz co jest dziwne, na sockecie widać takie brązowe ślady, które mogłyby wskazywać na to że kiedyś spalił się tam procesor.
Na każdej karcie graficznej dzieje się to samo. To samo gdy chcę włączyć linuxa albo windowsa. Nawet gdy jestem w biosie robi się to samo.
Próbowałem z jednym ramem, ale ciągle to samo.
Zauważyłem 4 spuchnięte kondensatory więc je wymieniłem, ale dzieje się to samo.
Procesor: intel pentium 3 700 mhz
Ram: WE 128, WE 128 i jakiś no name
Płyta główna: i1815- 47B27X- JV69RC2CC- 00
Ostatnio gdy szperałem w gratach natrafiłem na płytę główną. Skompletowałem resztę podzespołów i chciałem ją uruchomić. Niestety, płyta po około minucie pracy sama się wyłącza, jakby traciła zasilanie. Gdy chcę ją ponownie włączyć to włącza się tylko na 5 sekund i znowu się wyłącza. Za trzecim w ogóle się nie włącza, nic poza wentylatorem nie działa. Co dziwne, nie można jej wtedy wyłączyć tylko trzeba wyciągnąć kabel z gniazdka. Po minucie gdy chcę ją znowu włączyć powtarza się to samo.
Wyeliminowałem problem z zasilaczem, ponieważ na dwóch było to samo. Procesor też nie jest winny, na początku się trochę nagrzewał ale była to wina źle nałożonego radiatora. Lecz co jest dziwne, na sockecie widać takie brązowe ślady, które mogłyby wskazywać na to że kiedyś spalił się tam procesor.
Na każdej karcie graficznej dzieje się to samo. To samo gdy chcę włączyć linuxa albo windowsa. Nawet gdy jestem w biosie robi się to samo.
Próbowałem z jednym ramem, ale ciągle to samo.
Zauważyłem 4 spuchnięte kondensatory więc je wymieniłem, ale dzieje się to samo.
Procesor: intel pentium 3 700 mhz
Ram: WE 128, WE 128 i jakiś no name
Płyta główna: i1815- 47B27X- JV69RC2CC- 00