Witam.
Mam pytanie dla mądrych głów. Mianowicie wczoraj u teściowej w bloku spalił się jej korek czyli zabezpieczenie przedlicznikowe, a zabezpieczenie za licznikowe nie wywaliło (eski). Teściowa miała podłączony wtedy czajnik elektryczny i pralkę i telewizor. Oprócz tego u jej sąsiadki z za ściany też spalił się korek też zabezpieczenie przed licznikowe, która miała wiele więcej podłączone w tym czasie. Te korki przed licznikowe są osobne da każdego z sąsiadów, umieszczone są na klatce schodowej. U dwóch innych nic się nie stało. Na razie nie wiem jakiej wartości są to zabezpieczenia, ale następnym razem zerknę. Czy może być coś nie tak, czy może coś sąsiad kombinuje?
Mam pytanie dla mądrych głów. Mianowicie wczoraj u teściowej w bloku spalił się jej korek czyli zabezpieczenie przedlicznikowe, a zabezpieczenie za licznikowe nie wywaliło (eski). Teściowa miała podłączony wtedy czajnik elektryczny i pralkę i telewizor. Oprócz tego u jej sąsiadki z za ściany też spalił się korek też zabezpieczenie przed licznikowe, która miała wiele więcej podłączone w tym czasie. Te korki przed licznikowe są osobne da każdego z sąsiadów, umieszczone są na klatce schodowej. U dwóch innych nic się nie stało. Na razie nie wiem jakiej wartości są to zabezpieczenia, ale następnym razem zerknę. Czy może być coś nie tak, czy może coś sąsiad kombinuje?