Piękny temat, wypowiedzi mądre i klarowne aż ciarki przechodzą iż tak naprawdę elita nie jest doceniana.
Fakt faktem iż wychodzi na to że mało kto woli naprawiać, ponieważ dołoży i kupi nowy, teoretycznie, sprzedając jako uszkodzony zawsze coś się zwróci, potem ktoś naprawi i zarobi 2x tyle i tak kręci się ten biznes.
Bardzo ciekawy temat może ja opowiem coś o sobie.
Jestem młodym chłopakiem, kiedyś z 8 lat temu trzymałem w ręku płytę główna komputera i powiedziałem że złoże komputer, złożyłem i zafascynowałem się komputerami, zmieniałem, modyfikowałem tylko dla siebie coraz to lepszy i lepszy komputer, zawsze wychodziłem na swoją korzyść. Tak zaczęła się moja przygoda z komputerami, koledzy nie mieli pojęcia co kryje komputer w środku a ja już w nim grzebałem...
Nie tak dawno jak rok temu uszkodziła mi sie karta graficzna, przegrzała sie występowały artefakty, zafascynowany czemu tak jest, jak to naprawić, znalazłem odpowiedz fascynacja tak mnie ogarnęła że widziałem w tym ogromne pieniądze i teoretycznie tak jest. Zakupiłem Hot Air itd potem zamawiałem uszkodzone karty i naprawiałem, jeszcze wieksza motywacja do działania, ale to było mało potrzebowałem konkretnego sprzętu oraz stacji BGA, postanowiłem otworzyć własną działalnośc ale nie otrzymałem Bogu dzięki dofinansowania dla bezrobotnych z Urzędu Pracy. Więc otrzymałem od rodziców prawie 10 tys zł na zakup sprzętu, mam to co trzeba naprawiałem naprawiałem i jeszcze raz naprawiałem. Nie interesowało mnie że klient mi coś przyniesie tylko skupowaniu uszkodzonych np. kart graficznych i ich naprawa z gwarancja, więc tak robiłem ale jeszcze nie zakładałem firmy i nie założyłem, robiłem to w celach badania rynku i co oferuje rynek uszkodzonych sprzętów, zarobek od kart miałem od 100zł do 150 od sztuki, lepiej być nie może ale jest te właśnie ale, napewno potwierdzą co ci którzy siedzieli w telefonach z allegro że 90% to trupy które nadają się jedynie jako dawcy a nie do naprawy, więc i ja powiem że karty z allegro a ich 90% to trupy. Na pewno moja wypowiedz przyda się dla potomnych z podobnymi nadziejami, korzyści:
- praca w domu, kiedy chce i o której chcę
- duże zarobki
- sam w sobie jest się szefem
- itd wiele wiele kożyści
Więc gdy trafiały sie karty które były już naprawiane tzn wygrzewane bo reballing to znane słowo w internecie typu piekarnik opalarka, więc sprzedający mogł spróbować sił w tej dziedzinie i tym samym zniszczyć przyszły serwis tak jak mój który ma odpowiedzni sprzęt do tego typu napraw, więc sprzedają takie karty na allegro w cenie bardzo dobrej ale jako nie sprawdzane, ludzie kto karte za 200-500zł nie sprawdzi tylko bezmyslnie wystawi jako nietestowane? Nikt! Ale są ludzie którzy mają nadzieję że taką kupią i bezmyślnie licytuja podbijając cenę, czyli już się robi gorąco na aukcji. wiadome jest to że na 100% uszkodzone bo komputer ma prawie każdy a skończyła się era komputerów z MARKETU zapolombowanych, większość może wyciągać dobrowolnie podzespół i wsadzić inny tak jak sprawdzić taką kartę. Więc już cena idzie wyżej za samo NIETESTOWANA, na allegro nie powinno być wogóle to dopuszczone pisanie takiego słowa. Najgorsze jest to że wypiekają te karty piekarnikiem albo opalarką, zepsują rdzeń a po nim nie widać sprzedają na allegro jako nietestowana jednocześnie niszcząc ludzi którzy mają zapał oraz chęci BABRAĆ sie w tym dziale. Tak jak piszę trafiło mi się sporo kart tego typu które przeszły takie zabiegi i to karty wysokich lotów. Powiem tyle karta która złapała uszkodzenie REABLLING naprawi w 100% ale tylko jeżeli ta karta nie była grzebana!!! W innym wypadku jest to loteria jak w toto lotka, albo zrobie albo nie albo wygram albo nie. I teraz jestem w kropce nad ,,i", zastanawiam się nad losem tego biznesu, marzenia miałem takie piękne że mówie wam zaraził bym tym każdego ale realia sią jednak inne. Mowiąc krótko internet a tym bardziej rady jakie nie raz daję doprowadza do tego że przyśli i obecni serwisancji tracą nadzieję na lepsze jutro. Tak to prawda, przejrzałem na oczy i moje marzenia prysneły jak bańka mydlana. Oczywiście ja zabrałem się za REBALLING czyli naprawy konsol i komputerów, teoretycznie ogromne pieniądze ale skąd skupowac uszkodzone jeżeli allegro oferuje 90% szrotów... Zastanawiam sie teraz co robić. mam zarobione pieniądze i to sporo na tym biznesie ale czy jest sens jeżeli nie mam pewności że naprawie to jak loteria, pieniądze w błoto a często to w okolocach od 50zł w góre a zarobek 3 razy tyle... Nie ma w czym zbytnio wybierać a jak wiadomo układ BGA czyli procesor nowy z CHIN przekracza wartość karty graficznej więc jeżeli jest uwalony wstawianie nowego nie ma sensu... Myślę nad sobą i nad przyszłością tej działalności i powiem jedno jest mi wielka szkoda że tak piekny dział elektroniczny nie ma poszanowania wsród innych zawodów. Ponieważ fachowców jak na lekarstwo, starsi odchodzą na emeryturę a młodzi załamują ręce... Powiem na koniec że jestem zadowolony że spróbowałem elektroniki komputerowej, to naprawdę piękny dział zaliczający tych którzy są i tych którzy próbowali do ELITY, póki co jestem zarobiony na biznesie ale poważnie zastanawiam się nad jego przyszłością, marzenia prysły ale wiedza którą zdobyłem została i jestem dumny że miałem okazje spróbować własnych sił w tym dziale... dziękuję za uwagę.