Witam
Ja myślę, że najlepiej jakby kolega Rysiek sam się zapisał i ocenił czy to dla niego jest ok, czy jednak nie odnajduje się w strukturach stowarzyszenia. Stowarzyszenie tworzą ludzie i to od nich zależy jakie będą ich losy.
Jedni będą chwalić stowarzyszenie za ciekawe prelekcje, inni za spotkania towarzyskie, inni jak kol. Witek za smaczne obiady

.
Ja też kiedyś myślałem o wstąpieniu do SEP oraz SIiTP (mam kilku tam kolegów), ale biorąc pod uwagę, mój nienormowany czas pracy, nie wiem czy bym miał czas na spotkania. Więc zrezygnowałem.
Kolega Bronek wspomniał coś o dr Edwardzie Musiale
Bronek22 napisał:
Gdyby nie był "świętym" miałby znacznie więcej krytyki.
Bo ludzie nie mają odwagi ani wiedzy krytykować "świętego".
Zupełnie się z tym nie zgadzam. Dr nie jest jakąś tam świętą krową. On jest po prostu dobry w tym co robi. Nie pisze na tematy, na których się nie zna. To dlatego trudno się do czegoś doczepić. Wszystko jest przemyślane. Nie puszcza jakiś "bąków", na których inni mogli by się pożywić.
Ciekawe jest to, iż do pracy recenzenta potrafi zmobilizować młodzież akademicką. To właśnie ta młodzież wynajduje wszelkie nie logiczności w tekstach "starych pryków" z SEPu.
pzdr
-DAREK-