Witam, mam problem z klimatyzacją. 2 tygodnie temu byłem w serwisie nabić klimatyzację. Maszyna nie wykryła nieszczelności, nabito mi 750g czynnika i odjechałem. Po kilku dniach byłem u znajomego na kanale i zauważyłem, że przy kompresorze jak i przy wejściu do chłodnicy są zielone wycieki. Pojechałem do tego samego serwisu i okazało się, że zostało tylko niecałe 400g czynnika (reszta uciekła przez te nieszczelne miejsca). Zmienili mi oringi, niestety przy chłodnicy jest cały czas nieszczelność. Przy kompresorze uszczelniło a przy chłodnicy użylismy kilka rodzajów oringów (kilku grubości) i nadal jest nieszczelna. Przewód jak i chłodnica w bdb stanie, żadnych dziur, wyciek jest tylko na tym łączeniu. Powierzchnia złączy idealnie płaska, żadnej korozji czy czegoś podobnego. Po kilku godzinach nieudanych prób uszczelnienia tego miejsca, założyli mi najgrubszy oring i posmarowali te złącza takim żółtym silikonem, mam teraz kilka dni jeździć, żeby dobrze zasechł. W piątek jadę na sprawdzenie i ewentualne nabicie klimy. I moje pytanie do Was: czy taki silikon wytrzyma? Przecież tam jest ogromne ciśnienie. Boje się, że wywalę znowu kasę i za kilka tygodni cały czynnik i tak ucieknie. Jakieś pomysły jak to ewentualnie uszczelnić? Z góry dziękuję za odpowiedzi.