Czy jesli mam wszystkie przewody hamulcowe seryjne z 1995r mam się czym martwić?
Właśnie ostatnio kolega kolegi miał taką sytuację że dzień wcześniej był na badaniu techniczym i wszystko było ok a na następny dzień mu pękł przewód przy lewym przednim kole i się władował w autobus przy ponad 80km/h. W ciężkim stanie leży w szpitalu.
Auto miał 10letnie, przewody pewnie seryjne.
Jeśli się nie myle to auto osobowe nie ma 2 obwodowego systemu hamulcowego? Pęknie przewód to już po ptakach i nie mam ani sprzęgła ani hamlca, ręcznym raczej nie zahamuje. Co o tym sądzicie? Ludzie dbają o tarcze, zaciski, klocki, ew. płyn a o przewodach to raczej nikt sobie głowy nie zaprząta.
Właśnie ostatnio kolega kolegi miał taką sytuację że dzień wcześniej był na badaniu techniczym i wszystko było ok a na następny dzień mu pękł przewód przy lewym przednim kole i się władował w autobus przy ponad 80km/h. W ciężkim stanie leży w szpitalu.
Auto miał 10letnie, przewody pewnie seryjne.
Jeśli się nie myle to auto osobowe nie ma 2 obwodowego systemu hamulcowego? Pęknie przewód to już po ptakach i nie mam ani sprzęgła ani hamlca, ręcznym raczej nie zahamuje. Co o tym sądzicie? Ludzie dbają o tarcze, zaciski, klocki, ew. płyn a o przewodach to raczej nikt sobie głowy nie zaprząta.