Siemanko mam o to taki problem dziś wrociłem do domu właczam kompa uruchomił sie płyta pikneła ale cisza nic nie działa na monitorze brak obrazu wiatraki sie kręca wyłaczylem go właczam 2 raz i to samo ale brak już pikniecia nastepne razy tak samo. robiłem już -Reset biosa zworka i -Wyjąłem kości ram i płyta piszczała jak najęta wiec ona chyba odpada wiec pozostała kwestia zasilacza ale nie mam żadnego na próbe :/ a i moj kolega podejrzewa ze to RAM bo też sie interesuje tym i oboje idziemy na informatyków ale wole zapytać sie już expertow obeznanych w swym fachu z gory dziekuje
a i jakby co oto moje parametry:(stary komp)
Procek: Intel Celeron 2.66Ghz 1-Rdzeń
Płyta: Gigabyte GA-945GZM-S2
RAM: 1Gb kingston (512) i hynix(512)(one chyba nie sa wazne ale dam na wszelki)
Karta graficzna: Nvidia Geforce 210 (1GB)
zasilacz: Deer 400W
a i jakby co oto moje parametry:(stary komp)
Procek: Intel Celeron 2.66Ghz 1-Rdzeń
Płyta: Gigabyte GA-945GZM-S2
RAM: 1Gb kingston (512) i hynix(512)(one chyba nie sa wazne ale dam na wszelki)
Karta graficzna: Nvidia Geforce 210 (1GB)
zasilacz: Deer 400W