Witam! Chciałbym wam zaprezentować silnik elektryczny szczotkowy zrobiony przeze mnie:
Na powyższym zdjęciu widzicie prototyp, ma on większy komutator, przez co tarcie na nim było znacznie większe, poniżej udoskonalona wersja

Konstrukcja została wykonana do celów pokazowych, m.in. została zaprezentowana na dniach otwartych w mojej szkole.
Silnik zrobiony jest z korka, na który nawinięte są dwa elektromagnesy z drutu nawojowego (zdobyłem go rozwijając transformator), okrągłej listewki jako osi,
papieru i folii aluminiowej - z nich składa się komutator; 2 kątowników (w ich otworach umieszczona jest oś wirnika), a także z magnesu neodymowego wyciągniętego ze starego dysku twardego i umieszczonego na 2 długich śrubkach.
Całość przymocowana jest do niewielkiej deski.
Najwięcej problemów sprawiło zrobienie komutatora. Po wielu nieudanych eksperymentach z drutem doszedłem do wniosku, że to folia aluminiowa i papier będą najlepszym rozwiązaniem. Z pasków papieru nawinąłem walec, do którego przykleiłem paseczki folii - blaszki. Nie zamontowałem także szczotek, trzeba trzymać je w dłoniach, co uniemożliwia zastosowanie silnika do napędzania jakiegoś urządzenia.
Jeśli ktoś chce się dowiedzieć więcej o konstrukcji tego silnika, zobaczyć jak działa, a dodatkowo zrobić samemu podobny, zapraszam tutaj:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2864823.html
Poniesione koszty były naprawdę niewielkie:
-listwy drewniane - około 12zł (przed obróbką były dosyć długie)
-magnes neodymowy z twardego dysku, drut z transformatora - 0zł
-korek - 0zł
-śrubki - około 2zł za 100gram
-kątowniki - nie pamiętam ceny, ale raczej nie były droższe niż 5zł za sztukę
-pozostałe - mniej niż 1 zł
Silnik nie stawia dużego oporu, ale nadaje się tylko do celów pokazowych ze względu na niską sprawność. Po jakimś czasie, lub gdy natężenie prądu jest zbyt duże, ściera/spala się komutator i trzeba robić nowy.
Nominalne napięcie - 6V (prąd stały)
Natężenie prądu: 1-2A
Powyżej 10A pali się komutator
Na powyższym zdjęciu widzicie prototyp, ma on większy komutator, przez co tarcie na nim było znacznie większe, poniżej udoskonalona wersja
Konstrukcja została wykonana do celów pokazowych, m.in. została zaprezentowana na dniach otwartych w mojej szkole.
Silnik zrobiony jest z korka, na który nawinięte są dwa elektromagnesy z drutu nawojowego (zdobyłem go rozwijając transformator), okrągłej listewki jako osi,
papieru i folii aluminiowej - z nich składa się komutator; 2 kątowników (w ich otworach umieszczona jest oś wirnika), a także z magnesu neodymowego wyciągniętego ze starego dysku twardego i umieszczonego na 2 długich śrubkach.
Całość przymocowana jest do niewielkiej deski.
Najwięcej problemów sprawiło zrobienie komutatora. Po wielu nieudanych eksperymentach z drutem doszedłem do wniosku, że to folia aluminiowa i papier będą najlepszym rozwiązaniem. Z pasków papieru nawinąłem walec, do którego przykleiłem paseczki folii - blaszki. Nie zamontowałem także szczotek, trzeba trzymać je w dłoniach, co uniemożliwia zastosowanie silnika do napędzania jakiegoś urządzenia.
Jeśli ktoś chce się dowiedzieć więcej o konstrukcji tego silnika, zobaczyć jak działa, a dodatkowo zrobić samemu podobny, zapraszam tutaj:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2864823.html
Poniesione koszty były naprawdę niewielkie:
-listwy drewniane - około 12zł (przed obróbką były dosyć długie)
-magnes neodymowy z twardego dysku, drut z transformatora - 0zł
-korek - 0zł
-śrubki - około 2zł za 100gram
-kątowniki - nie pamiętam ceny, ale raczej nie były droższe niż 5zł za sztukę
-pozostałe - mniej niż 1 zł
Silnik nie stawia dużego oporu, ale nadaje się tylko do celów pokazowych ze względu na niską sprawność. Po jakimś czasie, lub gdy natężenie prądu jest zbyt duże, ściera/spala się komutator i trzeba robić nowy.
Nominalne napięcie - 6V (prąd stały)
Natężenie prądu: 1-2A
Powyżej 10A pali się komutator
Fajne? Ranking DIY