Zrobiłem wzmacniacz według zamieszczonego schematu na zaprojektowanej przeze mnie płytce. Po niewielkich problemach jakim było spalenie kilku głośników i w końcu jednej pary mosfetów doszedłem do wniosku że coś jest nie tak. Okazało się że dodatkowa para mosfetów się za bardzo grzeje. Bardzo ciekawe jest to, że one sa tak samo podłączone i niepowinno tak być. Ale różnica jest na tyle duża , że ta para się spaliła. Na płytce jest to ta bliżej punktów zasilania. Ciekaw jestem co może być przyczyną. W końcu nie doszedłem sam do rozwiązania i postanowiłem zapytać się na forum.
W miejsce dodatkowego konektora oznaczonego CON7 dałem jak narazie zworę.
Bardzo bym prosił o zainteresowanie się tematem
Pozdr.
W miejsce dodatkowego konektora oznaczonego CON7 dałem jak narazie zworę.
Bardzo bym prosił o zainteresowanie się tematem
Pozdr.