Witam.
Posiadam Renault Megane hatchback 96r. Pewnego ranka zauważyłem bardzo dziwną rzecz. Wsiadam do auta, nie mruga lampka od immbobilisera, nie działają kierunkowskazy, nie działa szyba od kierowcy (od pasażera działa), wycieraczki nie dają znaku życia tak samo jak i światła awaryjne.. Reszta oświetlenia OK.
Najdziwniejsze dla mnie jest jednak to, że immobiliser nie daje żadnych oznak działania. Zupełnie jakby go nie było.. Brak czerwonej mrugającej diody i po wsadzeniu kluczyka do stacyjki samochód odpala! Wcześniej immo wyłączałem pilotem na podczerwień. Nie było innej możliwości, żeby "renatę" odpalić inaczej..
Od razu napiszę, że na mechanice się nie znam i proszę o wyrozumiałość. Dziękuję wszystkim, którzy zechcą pomóc i naprowadzić mnie na jakiś trop. Renówka nie była jeszcze u elektryka, najpierw chciałbym zapytać Was - ekspertów. Pozdrawiam.
Posiadam Renault Megane hatchback 96r. Pewnego ranka zauważyłem bardzo dziwną rzecz. Wsiadam do auta, nie mruga lampka od immbobilisera, nie działają kierunkowskazy, nie działa szyba od kierowcy (od pasażera działa), wycieraczki nie dają znaku życia tak samo jak i światła awaryjne.. Reszta oświetlenia OK.
Najdziwniejsze dla mnie jest jednak to, że immobiliser nie daje żadnych oznak działania. Zupełnie jakby go nie było.. Brak czerwonej mrugającej diody i po wsadzeniu kluczyka do stacyjki samochód odpala! Wcześniej immo wyłączałem pilotem na podczerwień. Nie było innej możliwości, żeby "renatę" odpalić inaczej..
Od razu napiszę, że na mechanice się nie znam i proszę o wyrozumiałość. Dziękuję wszystkim, którzy zechcą pomóc i naprowadzić mnie na jakiś trop. Renówka nie była jeszcze u elektryka, najpierw chciałbym zapytać Was - ekspertów. Pozdrawiam.