Witam.
Dziś przyszła pora na wymianę butli, bo skończyła się legalizacja. Była wcześniej opróżniona do zera, więc poszło gładko wyjęcie starej i montaż nowej, wykręcenie i wkręcenie wielozaworu, ale zrobił się problem, a raczej wątpliwość.
O ile na rurce zasilającej 6mm jest zwykła baryłka oraz nakrętka z zewnętrznym gwintem (tu wkręcenie szło z oporem - wykręcanie także), to już 8mm do tankowania ma nakrętkę z wewnętrznym gwintem. Po założeniu zwykłej baryłki całość dokręciła się w miarę lekko. Potem zauważyłem, że na odciętym kawałku rurki baryłka jest typu OMB (z kołnierzem).
Czy jest w ogóle sens sprawdzać szczelność, czy raczej to nie będzie trzymać?
Druga sprawa. Na wielozaworze jest magnetyczny czujnik poziomu gazu. Niestety przy próbie odkręcenia obudowa pękła
Skleiłem go i przykładając w różny sposób wskazówka się rusza, więc powinien działać. Pytanie jest, czy on może tak pracować? Wcześniej był hermetyczny.
Dziś przyszła pora na wymianę butli, bo skończyła się legalizacja. Była wcześniej opróżniona do zera, więc poszło gładko wyjęcie starej i montaż nowej, wykręcenie i wkręcenie wielozaworu, ale zrobił się problem, a raczej wątpliwość.
O ile na rurce zasilającej 6mm jest zwykła baryłka oraz nakrętka z zewnętrznym gwintem (tu wkręcenie szło z oporem - wykręcanie także), to już 8mm do tankowania ma nakrętkę z wewnętrznym gwintem. Po założeniu zwykłej baryłki całość dokręciła się w miarę lekko. Potem zauważyłem, że na odciętym kawałku rurki baryłka jest typu OMB (z kołnierzem).
Czy jest w ogóle sens sprawdzać szczelność, czy raczej to nie będzie trzymać?
Druga sprawa. Na wielozaworze jest magnetyczny czujnik poziomu gazu. Niestety przy próbie odkręcenia obudowa pękła