Ostatnio próbowałem wkręcić wkręt w ścianie, no i niestety natrafiłem na kabel elektryczny. Wyleciała różnicówka i "eska", a także główne zabezpieczenie. Pytanie, czy jeśli nic się nie dzieje, we wszystkich gniazdkach jest prąd i nie ma w nich spadku napięcia, to czy naprawiać ten kabel, czy zalepić dziurę i pozostawić tak jak jest? Czy istnieje duże prawdopodobieństwo iskrzenia bądź też wytwarzania się łuków pomiędzy niezaizolowanymi przewodami? Napięcie 230V.