Ostatnio zaczęła mnie dręczyć taka oto myśl, być może dla jednych wyda się to troszkę dziwne bądź banalne ale mi nie daje to spokoju...mianowicie:
Jak to jest w ogólnym rozliczeniu mocy, powiedzmy że chciałbym zaprojektować wzmacniacz, do czego i dlaczego należy przykładać większą wagę, do wzmocnienia prądowego (duży prąd niskie napięcie), czy do wzmocnienia napięciowego (wysokie napięcie mały prąd), Zakładając że na wyjściu dla obu tych wzmacniaczy jest taka sama moc.
Jakie czynniki powodują iż stara się wypośrodkować te wartości, wiem iż napewno dużą rolę spełnia tutaj oprór/impedancja elementów i ostatecznie to ona ogranicza maksymalna moc wydzielaną na przetworniku, ale co dalej ??
pozdrawiam.
Jak to jest w ogólnym rozliczeniu mocy, powiedzmy że chciałbym zaprojektować wzmacniacz, do czego i dlaczego należy przykładać większą wagę, do wzmocnienia prądowego (duży prąd niskie napięcie), czy do wzmocnienia napięciowego (wysokie napięcie mały prąd), Zakładając że na wyjściu dla obu tych wzmacniaczy jest taka sama moc.
Jakie czynniki powodują iż stara się wypośrodkować te wartości, wiem iż napewno dużą rolę spełnia tutaj oprór/impedancja elementów i ostatecznie to ona ogranicza maksymalna moc wydzielaną na przetworniku, ale co dalej ??
pozdrawiam.