Witam.
Mam problem z rozładowującym się akumulatorem.
Opis:
W styczniu rozładował mi się akumulator do zera - pomyślałem zima no to ma prawo. Naładowałem, a po 2 dniach to samo. Znów naładowałem, a następnego dnia powtórka. Pojechałem kupiłem nowy akumulator. Można powiedzieć że problem zniknął. Po miesiącu znów to samo. Akumulator pada kiedy auto stoi więcej niż jeden dzień.
Zacząłem szukać problemu. Wziąłem miernik i mierze. Dość duży pobór prądu na postoju około 390 mA. Zacząłem wyciągać bezpieczniki. Przy wyciągnięciu jednego z nich pobór prądu natychmiast spadł do około 12 mA. Jest to bezpiecznik od konsoli ze wskaźnikami i od radia. No to odłączam konsole bo niedawno dawałem ją do naprawy - pobór prądu taki sam. Więc wyciągnąłem radio i wtyczki z niego - pobór prądu od razu spadł.
Więc to radio pobiera prąd w stanie spoczynku. Teraz nie wiem jak to wyeliminować ten problem.
Bardzo proszę o pomoc.
Mam problem z rozładowującym się akumulatorem.
Opis:
W styczniu rozładował mi się akumulator do zera - pomyślałem zima no to ma prawo. Naładowałem, a po 2 dniach to samo. Znów naładowałem, a następnego dnia powtórka. Pojechałem kupiłem nowy akumulator. Można powiedzieć że problem zniknął. Po miesiącu znów to samo. Akumulator pada kiedy auto stoi więcej niż jeden dzień.
Zacząłem szukać problemu. Wziąłem miernik i mierze. Dość duży pobór prądu na postoju około 390 mA. Zacząłem wyciągać bezpieczniki. Przy wyciągnięciu jednego z nich pobór prądu natychmiast spadł do około 12 mA. Jest to bezpiecznik od konsoli ze wskaźnikami i od radia. No to odłączam konsole bo niedawno dawałem ją do naprawy - pobór prądu taki sam. Więc wyciągnąłem radio i wtyczki z niego - pobór prądu od razu spadł.
Więc to radio pobiera prąd w stanie spoczynku. Teraz nie wiem jak to wyeliminować ten problem.
Bardzo proszę o pomoc.